Reklama

Niedziela Sandomierska

Wyrusz w drogę

Ks. Adam Stachowicz

Na poważnie planujemy wakacje. Za miesiąc zaczną się zapisy na piesze pielgrzymki. W stronę Jasnej Góry pątnicy z naszej diecezji wyruszą tradycyjnie w czterech kolumnach. Spotkanie sandomierskiej wspólnoty pielgrzymkowej, które odbyło się w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Sulisławicach, natchnęło mnie, aby już dziś zaproponować Państwu wakacje w drodze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie jak w rodzinie

Reklama

Z inicjatywy ks. Marcina Grzyba, dyrektora jednej z czterech kolumn pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, 28 maja w Sulisławicach odbyło się spotkanie pątników i ich rodzin. Dzień Wspólnoty Pielgrzymkowej to nowa inicjatywa, która – jak podkreślano – dobrze, aby wpisała się w tradycję pielgrzymkowych spotkań. W zlocie wzięli udział wszyscy, którzy chcieli poznać atmosferę i ducha pielgrzymki. Spotkanie rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem księdza dyrektora, którą koncelebrowali przewodnicy poszczególnych grup pielgrzymkowych i kapłani pątnicy. W homilii ks. Marcin Grzyb przywoływał atmosferę pieszego pielgrzymowania oraz przypominał ideały pątnika. – Nasze życie to ciągłe pielgrzymowanie – wzloty i upadki. Czas na modlitwę, spotkanie z drugim człowiekiem i chwile, kiedy chcemy być sami. Potrzeba radości, nadziei, ale też jako pątnicy niesiemy swój krzyż i tu potrzeba nam wiele sił – tych ludzkich i Bożego wsparcia. Możemy pielgrzymować fizycznie, ale też jest wielu, którzy pielgrzymują duchowo. To jest wielki dar oraz wsparcie. Chrystus wstąpił do nieba i pokazał nam, że ono jest dla każdego. Możemy zapytać: jak tam się dostać? Nie trzeba czynić wielkich rzeczy, ale być Bogu wiernym w tym, co zwykłe, codzienne. Po prostu wypełniać swoje powołanie zgodnie z Bożymi przykazaniami. Mamy głosić Ewangelię swoim życiem – podkreślał kaznodzieja. Animacją liturgii zajęli się uczestnicy pielgrzymowania na czele z grupą muzyczną.

Gość specjalny

Po Eucharystii odbyła się wspólna agapa. Gościem specjalnym tej części świętowania był bp Krzysztof Nitkiewicz. Ordynariusz sandomierski zna wielu z pośród pielgrzymów, gdyż sam w 2015 r. pielgrzymował z sandomierską pieszą pielgrzymką całą trasę. Podczas spotkania rozmawiał z nimi i przysłuchiwał się ich sugestiom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta część bogata była w różnorodne atrakcje oraz przygotowane przez kierownictwo pielgrzymki zaplecze kulinarne. Jak zaznacza Ola Jachimowska, podczas wspólnego ucztowania każdy mógł poczęstować się przygotowanymi pysznościami. – Zwieńczeniem wieczoru było uwielbienie, podczas którego oprócz wspaniałych śpiewów, można było usłyszeć niezwykłe świadectwa pątników. Dyrektor pielgrzymki sandomierskiej na zakończenie pobłogosławił wszystkich przybyłych oraz wyraził nadzieję, że mimo iż było to nowatorskie w zamyśle spotkanie, corocznie będzie odbywało się w sulisławskim sanktuarium – relacjonuje pątniczka, która już dziesięć razy uczestniczyła w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę.

Czas świadectwa

Reklama

Hubert, uczestnik 11 pielgrzymek: – Mam 22 lata. Pielgrzymować zacząłem jako mały chłopiec, ale były to jednodniowe piesze pielgrzymki do Sulisławic. O pielgrzymce na Jasną Górę dowiedziałem się od mojej mamy, która za sobą miała ich przebytych już kilkanaście. Zaproponowała mojemu bratu i mnie, żebyśmy spróbowali chociaż przez pierwszy dzień pielgrzymować, a jak nie będziemy dawać rady, to wrócimy do domu po tym dniu. Gdy tylko usłyszałem o tym pomyśle, powiedziałem, czemu nie, i mając 11 lat, razem z bratem i mamą wyruszyłem na pielgrzymi szlak. Po przebyciu początkowego etapu wiedziałem już, że z tej pielgrzymki się nie wycofam, że muszę dojść do celu. I tak się stało.

To wyjątkowe rekolekcje, bo w drodze. Jest czas i na modlitwę, i na zabawę. Pielgrzymi nawzajem obdarowują się szczerym uśmiechem, a w chwilach trudności wspierają się dobrym słowem. Niesamowita jest również postawa ludzi, u których nocujemy, a także mieszkańców miejscowości, przez które przechodzimy. Pozdrawiają nas życzliwie i częstują posiłkiem. Dla mnie te dziewięć dni to zdecydowanie za mało. Na każdej pielgrzymce poznałem wielu wspaniałych ludzi, z którymi do dziś utrzymuję kontakt. Organizujemy sobie różne spotkania popielgrzymkowe, aby powspominać tamten czas lub też rozwiązywać problemy, które są ciężkie do udźwignęcia w pojedynkę. Pielgrzymka miała bardzo duży wpływ na moje życie i nadal ma. Mój brat dzięki niej wstąpił do seminarium, a ja poznałem dziewczynę, z którą planuję spędzić resztę swojego życia. Rok w rok pielgrzymujemy razem i mamy nadzieję, że będzie tak jeszcze przez długie lata.

Tomek: – Moja przygoda z pielgrzymowaniem zaczęła się bardzo wcześnie. W wieku 9 lat za sprawą mojego przyjaciela Leszka mogłem poznawać, czym jest pielgrzymowanie i jaka towarzyszy temu idea. Niewiarygodne jest to, że będę pielgrzymował do tronu Jasnogórskiej Matki już 10. raz! Z biegiem lat wydaje mi się, że to dzięki pielgrzymowaniu i wspaniałym ludziom, których poznałem na trasie, mogłem odkrywać samego siebie i odnaleźć swoje miejsce w świecie. Jako młody chłopczyk nie mogłem doczekać się 4 sierpnia. Pielgrzymka jest wpisana w egzystencję mojego życia. Jest częścią mnie. Głównym celem pielgrzymki jest odnowa duchowa i trud, który oddajemy 12 sierpnia naszej Matce. Ten niezwykły czas pielgrzymki ubogacają także ludzie. To dzięki nim nie przychodzą mi do głowy myśli typu: „Po co ci następna pielgrzymka? Po co się trudzisz? Zostań w domu. Jedź nad morze, w góry, ale nie wyruszaj na pielgrzymi szlak. To jest przestarzałe”. Pielgrzymka jest odzwierciedleniem życia każdego z nas. Polecam i zapraszam wszystkich, aby podjęli się wyzwania i wyruszyli z nami już niedługo.

Podziel się:

Oceń:

2017-06-08 11:29

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

U Różańcowej Królowej Rodzin

Ks. Adam Stachowicz

Więcej ...

Nikaragua: nie było o nim wieści od czerwca, władze opublikowały wideo z zaginionym biskupem

2026-08-14 16:26

Adobe Stock

Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.

Więcej ...

Przy promieniach zachodzącego słońca

2026-08-14 15:22

Maria Fortuna- Sudor

- Wasza Aniela wyrosła pod sieprawskim niebem – przypomniał bp Muskus.- Była prostą dziewczyną, później służącą, znała biedę, ciężką pracę, znała też chorobę i ograniczenia. Nie prowadziła życia, które - według współczesnych kryteriów - można by nazwać życiem pełnym sukcesów. A jednak jej życie okazało się niezwykle bogate.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Kościół

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego