Reklama

Wiadomości

Polowanie na czarownice?

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Zdaniem Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego USA, Moskwa w osobie Donalda Trumpa widziała kandydata, z którym – mówiąc kolokwialnie – łatwiej będzie jej się dogadać. Stąd podejmowane przez Rosję próby zaszkodzenia jego głównej rywalce – Hillary Clinton. Nie oznacza to jednak, że Trump lub jego ludzie dopuścili się nielegalnego spiskowania wespół z Rosjanami przeciwko swoim politycznym rywalom w kraju

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie można mieć wątpliwości, że to pracujący na zlecenie Kremla hakerzy zaatakowali serwery Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej (DNC), by upublicznić treść wiadomości mailowych, które stawiały kierownictwo partii w niekorzystnym świetle. Amerykańska opinia publiczna dowiedziała się m.in., że władze DNC od początku faworyzowały kandydatkę establishmentu – Hillary Clinton, próbując jednocześnie storpedować jej głównego rywala – radykalnego socjalistę i antysystemowca Berniego Sandersa.

Demokraci w USA jeszcze przed wyborami zaczęli oskarżać sztab Donalda Trumpa, a także samego kandydata Republikanów, o nielegalną współpracę z Rosją. Nieprzychylne konserwatystom liberalne media podchwyciły ten temat, skrupulatnie relacjonowały wszelkie kontakty ludzi Trumpa z obywatelami rosyjskimi, w każdym spotkaniu i każdej rozmowie doszukiwały się spisku przeciwko Demokratom. Problem w tym, że do tej pory nie udało się znaleźć żadnych dowodów, które potwierdzałyby tezę o rzekomym nielegalnym sojuszu. Nie mówiąc już o jakichkolwiek dowodach przeciwko samemu Trumpowi, którego amerykańska lewica próbowała nawet straszyć impeachmentem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Stąd obecny prezydent USA całą sprawę określa mianem „polowania na czarownice” i sugeruje, że cała afera to tylko cyniczna gra polityczna prowadzona przez Demokratów. Jej celem ma być podkopanie zaufania do administracji Trumpa i usprawiedliwienie wyborczej porażki kandydatki Partii Demokratycznej. Amerykańska lewica i przychylne jej liberalne media wyśmiewały jednak takie zarzuty i uparcie sugerowały, że Trump wraz ze swoją administracją mają coś za uszami. Nie pomagały nawet takie wydarzenia, jak oświadczenie Jamesa Clappera – byłego szefa Wywiadu Narodowego USA (z czasów rządów lewicowego Obamy – przyp. red.), który w maju br. na antenie stacji CNN przyznał, że do tej pory nie znaleziono żadnych dowodów potwierdzających tezę, jakoby sztab Trumpa współpracował z Rosją w celu wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich.

Kłam takim twierdzeniom zadał ostatnio również sam producent telewizji CNN, która przestała się już nawet ukrywać ze swoją niechęcią do republikańskiego prezydenta. Amerykański serwis śledczy Project Veritas opublikował film, na którym producent CNN John Bonifield, nie wiedząc, że jest nagrywany, przyznał, iż w całym skandalu rację ma prezydent Trump, który słusznie oskarża opozycję o „polowanie na czarownice”. Ze słów Bonifielda wynika ponadto, że zatrudniającej go stacji zależy wyłącznie na oglądalności, a sprawa rzekomych kontaktów Trumpa z Moskwą takową im zapewnia. Fakty, rzetelność dziennikarska? To wszystko, zdaniem Bonifielda, schodzi na dalszy plan – liczy się pieniądz, który zapewnia wysoka liczba widzów. Producent CNN przyznał, że – według niego – nie istnieją żadne dowody, które mogłyby potwierdzić tezę o powiązaniach Trumpa oraz jego personelu z Moskwą. W przeciwnym razie już dawno zostałyby odnalezione i przedstawione amerykańskiej opinii publicznej.

Reklama

To jednak niejedyny skandal z udziałem pracowników stacji CNN. Pod koniec czerwca br. trzech jej dziennikarzy zostało zwolnionych z powodu opublikowania nieprawdziwego artykułu, fałszywie sugerującego, że w styczniu br. w Davos, gdzie odbywało się Światowe Forum Ekonomiczne, miało dojść do tajnego spotkania Anthony’ego Scaramucciego – ówczesnego doradcy Trumpa z Kiriłem Dmitrijewem – szefem państwowego Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich. Stacja CNN w swoim materiale twierdziła, że w trakcie spotkania rozmawiano o uchyleniu amerykańskich sankcji przeciwko Rosji. Jak wyjaśnił Amerykanin Anthony Scaramucci, czyli sam zainteresowany, Dmitrijew podszedł do niego w restauracji jedynie po to, aby się przywitać, a w trakcie krótkiej rozmowy nie poruszano tematu żadnych sankcji. Wewnętrzna kontrola stacji CNN potwierdziła, że opublikowany przez jej dziennikarzy materiał był nierzetelny, i zarządziła jego natychmiastowe usunięcie.

James O’Keefe – prezes Project Veritas zapewnił, że jego organizacja przygotowuje więcej materiałów na temat nierzetelności mediów. W przyszłości mamy poznać również praktyki stosowane m.in. w „The Washington Post” oraz liberalnej stacji CBS.

Reklama

Na początku lipca br. amerykański „The New York Times” poinformował o spotkaniu Donalda Trumpa juniora – syna obecnego prezydenta USA, który pełnił przed wyborami funkcję doradcy – z prokremlowską prawniczką Natalią Weselnicką. Rosjanka obiecała dostarczyć informacje mogące zaszkodzić Hillary Clinton. Według osób związanych z administracją USA, syn Trumpa nie znał nazwiska osoby, z którą umówił się na spotkanie w Trump Tower w Nowym Jorku. W krótkiej rozmowie uczestniczyli również Jared Kushner – zięć prezydenta Trumpa oraz jego obecny doradca, a także ówczesny szef kampanii Paul Manafort. Ostatecznie, jak poinformował Trump junior, rosyjska prawniczka miała nie dysponować żadnymi cennymi informacjami ws. Clinton. Według niego, prawdziwym celem spotkania była rozmowa o programie adopcji rosyjskich dzieci przez amerykańskie rodziny, a także tzw. lista Magnickiego – zbiór nazwisk obywateli rosyjskich, na których Waszyngton, ze względu na łamanie przez nich praw człowieka, nałożył zakaz wjazdu do USA. Zamrożono również ich konta bankowe. Za oceanem toczy się obecnie debata, czy spotkanie to można uznać za coś nagannego, czy nie. Lewica dopatruje się w tym potwierdzenia zarzutów kierowanych pod adresem Trumpa oraz jego sztabu w sprawie rzekomej zmowy z Moskwą. Stronnicy prezydenta USA odpierają te zarzuty, tłumacząc, że w spotkaniu nie było niczego złego ani nielegalnego.

* * *

Tomasz Winiarski
Amerykanista, dziennikarz dla Polonii w Stanach Zjednoczonych

* * *

Dla „Niedzieli” komentuje Beth Croslow Billings,

Członkini Stanowego Komitetu Centralnego Partii Republikańskiej w Luizjanie

Zaczyna wyglądać na to, że cała sprawa została ukartowana albo przez Krajowy Komitet Partii Demokratycznej, albo przez administrację Baracka Obamy. Narracja, której próbuje się trzymać CNN, wali się. Szukanie brudów na przeciwnika politycznego to normalna praktyka stosowana przez wszystkich kandydatów. Aby dopatrzeć się w tym zmowy, należałoby wykazać popełnienie przestępstwa. Żadnego przestępstwa tutaj nie popełniono. Osobiście uważam, że doszło do popełnienia przestępstwa, ale ze strony administracji Obamy, która to dopuściła się złamania prawa, spiskując przeciwko Donaldowi Trumpowi. Nie udało im się wystarczająco zatuszować śladów, ponieważ wszyscy wierzyli w zwycięstwo Hillary Clinton.

Podziel się:

Oceń:

2017-07-26 09:41

Wybrane dla Ciebie

USA: lekarze i szpitale promowali zmianę płci? Wiceprezydent wzywa do dochodzenia

2026-08-16 19:16

Adobe Stock

Wiceprezydent USA JD Vance zwrócił się do Departamentu Sprawiedliwości o zbadanie zarzutów dotyczących sposobu rozliczania przez szpitale i placówki medyczne świadczeń związanych z tzw. medycyną płciową. Sprawa jest następstwem raportu Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS), który wskazuje na ponad 225 szpitali i sieci opieki zdrowotnej.

Więcej ...

Marsylia: kontrowersyjna impreza LGBT w święto Wniebowzięcia NMP

2026-08-17 10:10

Adobe Stock

Kontrowersje wywołała impreza zorganizowana 15 sierpnia w jednym z marsylskich barów LGBT, która w sposób parodystyczny nawiązywała do święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Senator Stéphane Ravier określił wydarzenie jako przejaw „bezkompromisowej christianofobii” i zwrócił się w tej sprawie do burmistrza Marsylii Benoît Payana.

Więcej ...

Leon XIV – pierwszy papież, który popłynie łodzią po jeziorze Albano

2026-08-17 15:28

pexels.com

Nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie papież byłby na wyciągnięcie ręki. Wskazuje na to ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz papieskiej parafii w Castel Gandolfo. Polski salezjanin podkreśla, że Leon XIV nie jest formalistą i stawia na pełen emocji kontakt z ludźmi, a mieszkańcy miasteczka są wdzięczni za jego bliskość i obecność.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Rozpoczyna się Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej

Jasna Góra

Rozpoczyna się Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...

Kościół

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...

W Polsce ustanowiono Sanktuarium św. Rocha - patrona od...

Kościół

W Polsce ustanowiono Sanktuarium św. Rocha - patrona od...

Ważne zmiany w archidiecezji łódzkiej. Kard. Krajewski...

Niedziela Łódzka

Ważne zmiany w archidiecezji łódzkiej. Kard. Krajewski...

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wiadomości

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...