Reklama

Niedziela Lubelska

Lublin sprzed wieków

Obraz znajduje się w dominikańskiej świątyni przy ul. Złotej

Piotr Maciuk

Obraz znajduje się w dominikańskiej świątyni przy ul. Złotej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W bazylice Dominikanów znajduje się monumentalny obraz będący wiernym portretem miasta z I połowy XVIII wieku. Jest on pamiątką wydarzenia, o którym informuje napis: „Przecudowna Krzyża Świętego nad tym miastem Lublinem podczas ciężkiego jegoż pożaru protekcja (…) roku Pańskiego 1719”. Pożar wybuchł w dzielnicy żydowskiej u stóp zamku, wdarł się do miasta, ogarnął budynek seminarium przy kolegiacie św. Michała i rozprzestrzenił się poza murami, wzdłuż ul. Kowalskiej aż po Zieloną. Został cudownie odwrócony od miasta przeżegnaniem Krzyża Świętego, którego relikwie wyniesiono w procesji z kościoła Dominikanów.

Panorama miasta

Warto przyjrzeć się uważnie pięknej panoramie miasta sprzed trzystu lat. Nad górą zamkową dominuje romański donżon – najstarszy budynek w Lublinie, zwieńczony grzebieniem renesansowej attyki. Zza masywnej baszty wychyla się gotycki kościół Świętej Trójcy z precyzyjnie odmalowanym renesansowym szczytem. Poniżej widać pozostałości murów obronnych z zachowanymi do dziś resztkami baszty Żydowskiej z białego kamienia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nad miastem opasanym murami obronnymi góruje kolegiata św. Michała Archanioła z XIII wieku ze strzelistą, czerwoną dzwonnicą. Dziś, niestety, po czcigodnej lubelskiej farze rozebranej w 1852 r., pozostał pusty plac z odsłoniętymi zrębami murów i wykonaną w brązie makietą świątyni. W sąsiedztwie fary widać jeszcze dwie świątynie: kościół Dominikanów z bogatym renesansowym frontonem i kopułą kaplicy Firlejowskiej oraz kościół Jezuitów z blaszanym dachem i dwuwieżową, barokową fasadą. Ta ostatnia świątynia, fundowana w czasach Stefana Batorego, przeżyła w końcu XVIII wieku okres upadku, poczynając od kasaty zakonu Jezuitów (1773) aż po rok 1797, kiedy to władze austriackie zamieniły ją na magazyn wojskowy. Po odnowieniu została podniesiona do godności kościoła katedralnego nowo powstałej diecezji lubelskiej. Ponad labiryntem lubelskich kamieniczek w środku rynku wznosi się gmach Trybunału Głównego Koronnego, dzięki któremu Lublin był przez dwa wieki sądową stolicą Korony Polskiej.

Mury miejskie z kamienia i cegły, wzniesione w czasach Kazimierza Wielkiego, nie miały już w XVIII wieku wielkiej wartości obronnej. Zostały zresztą przerwane pod koniec wieku XVI, m.in. przez zespoły architektoniczne dominikanów i jezuitów wychodzące poza ich obręb. Widzimy je zaniedbane, z gotyckimi basztami pozbawionymi dachów. Do dziś zachowała się jedynie widoczna na obrazie baszta Kupiecka zwana też Półokrągłą ze spiczastym hełmem, wciśnięta między kamienice w pobliżu katedry. W następnych dziesięcioleciach mury zostały rozebrane lub też wchłonięte przez powstające na ich zrębach domy mieszkalne. Brama Krakowska natomiast zachowała się do dziś niemal w niezmienionym kształcie. Za to brama Grodzka przedstawia się zupełnie inaczej: dolna część gotycka, z czerwonej cegły, z ruchomym, drewnianym mostem łączącym miasto i gród; górna ma postać renesansowej wieży z attyką typową dla tzw. stylu lubelskiego. Architekt królewski Merlini nadał jej w 1785 r. zupełnie nowy, klasycystyczny kształt, zachowany po dziś dzień.

Poza murami

Reklama

Bardzo interesująca jest również część miasta pozostająca poza murami. Zza bramy Grodzkiej wysuwa się położony u jej stóp nieduży kościół św. Wojciecha, należący wraz z przyległym szpitalem do Bractwa św. Łazarza. Po stronie zachodniej, na przedmieściu Korce, tuż przy bramie Krakowskiej, widzimy zwrócony absydą ku północy kościół Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel z 1619 r. i przylegający doń klasztor Karmelitów Bosych wraz z rozległym ogrodem, całość otoczona murem klauzurowym. Tragiczny koniec kościoła i klasztoru nastąpił w latach okupacji austriackiej, niedługo po upadku Rzeczypospolitej: władze zaborcze przeznaczyły świątynię na wojskowy skład zboża, a po pożarze z 1803 r. zarządziły jej likwidację. W 1807 r. zakonnicy zostali przeniesieni do klasztoru i kościoła św. Józefa po drugiej stronie ul. Świętoduskiej, a dwadzieścia lat później na gruzach spalonej świątyni wyrósł klasycystyczny gmach ratusza miejskiego.

Klasztor św. Józefa należał wcześniej do sióstr karmelitanek bosych przybyłych z Krakowa w 1624 r. Zamieszkały one we dworze nabytym od wojewody bełskiego Rafała Leszczyńskiego, kalwina, który zaczął budować tuż obok zbór dla swoich współwyznawców. Ta właśnie budowa została ukończona jako kościół klasztorny i konsekrowana w 1644 r. Widzimy go w prawym dolnym rogu obrazu. Po przymusowym przeniesieniu ojców karmelitów siostry przeprowadziły się do położonego tuż obok klasztoru pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. Poczętkowskiej; dziś jest to ul. Staszica.

Przy Krakowskim Przedmieściu, w sąsiedztwie kościoła Karmelitów, widnieje kościół Świętego Ducha, fundowany w 1419 r. przez rajców i mieszczan lubelskich wraz z pierwszym na Lubelszczyźnie „szpitalem”, czyli schroniskiem dla kalek i ubogich. 13 lipca 1642 r. miał miejsce w tym kościele cud łez, które pojawiły się na wizerunku Matki Bożej Dobrej Rady. Modlili się przed nim m.in. ks. Piotr Skarga i królowa Marysieńka Sobieska. Nieco na prawo, na dalszym planie rysuje się sylwetka kościoła panien brygidek pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej, wzniesionego przez króla Jagiełłę rękami jeńców krzyżackich jako wotum za wiktorię grunwaldzką (1412-26).

Protekcja Opatrzności

Reklama

Nadzwyczajna protekcja Opatrzności czuwała nad Lublinem nie tylko w czasie groźnego pożaru w 1719 r. W 1630 r. rada miejska oficjalną uchwałą uznała ocalenie miasta od groźnej zarazy za skutek orędownictwa św. Stanisława Kostki czczonego w kościele Jezuitów, a cud ten został również uznany przez rzymski trybunał kanonizacyjny za znak z nieba pozwalający na wyniesienie młodego polskiego zakonnika na ołtarze. Historia kultu Stanisława, który jest patronem Lublina, została uwieczniona na barokowych freskach w kaplicy Krzyża Trybunalskiego lubelskiej katedry.

Innym niezwykłym znakiem Bożej Opatrzności, który powtórzył się kilkakrotnie w dziejach miasta, były łzy z nieba. Pojawiły się one najpierw w 1632 r. na wizerunku św. Stanisława Kostki. Po stwierdzeniu cudu obraz został przeniesiony z prywatnego domu do kościoła Jezuitów i otoczony kultem, a później niestety zaginął. W 1642 r. łzy ukazały się na obliczu Matki Bożej z kościoła Świętego Ducha. W 1727 r. cud łez miał miejsce w Trybunale Koronnym, na krucyfiksie ofiarowanym przez hetmana Jana Zamoyskiego, czczonym do dziś w lubelskiej katedrze. Wreszcie 3 lipca 1949 r. łzy pojawiły na twarzy Matki Bożej Katedralnej. Te milczące znaki wstrząsały za każdym razem sumieniami ludzi i wzbudzały potężne echo w postaci licznych nawróceń, nadzwyczajnych łask i ożywienia wiary.

30 lat temu, w dniu pamiętnej wizyty w naszym mieście, św. Jan Paweł II powiedział: „Wyrażam radość, że Lublin żyje i że się rozwija”. Miasto świętujące w tym roku 700-lecie swojej pięknej choć trudnej historii patrzy z nadzieją w przyszłość. Źródłem tej nadziei jest Boża Opatrzność.

Podziel się:

Oceń:

2017-08-10 09:34

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

„Nie pójdziesz w ogień, klocku mój”

Zofia Białas

Więcej ...

Administrator apostolski Ceuty: Kościół wykazał się dojrzałością w obliczu kryzysu migracyjnego

2026-08-06 10:12

PAP/EPA

Administrator apostolski diecezji Kadyksu i Ceuty, bp Ramón Valdivia, broni działań Kościoła podczas kryzysu wywołanego masowym napływem nielegalnych migrantów do Ceuty 30 lipca. W wywiadzie dla hiszpańskiego tygodnika Vida Nueva podkreślił, że diecezja od pierwszych godzin koordynowała pomoc, a Kościół - jak stwierdził - „wykazał się dojrzałością” wobec sytuacji będącej zarazem „międzynarodowym kryzysem politycznym” i „ludzkim dramatem”.

Więcej ...

W Kongu wybuchła epidemia eboli. Kościół ruszył na ratunek

2026-08-07 07:52
Wolontariusze w Kenii uczestniczą w szkoleniu z zakresu reagowania na epidemię wirusa Ebola

PAP

Wolontariusze w Kenii uczestniczą w szkoleniu z zakresu reagowania na epidemię wirusa Ebola

Sytuacja humanitarna w Demokratycznej Republice Konga stale się pogarsza. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych od połowy lipca blisko 50 tys. mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów z powodu konfliktu zbrojnego. Towarzyszy mu najpoważniejszy w historii wybuch epidemii eboli - informuje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Leon XIV w Asyżu: rewolucja Ewangelii burzy mury dzielące...

Kościół

Leon XIV w Asyżu: rewolucja Ewangelii burzy mury dzielące...

Portugalia: najstarszy proboszcz świata obchodzi 100....

Kościół

Portugalia: najstarszy proboszcz świata obchodzi 100....

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....