Reklama

Niedziela Łódzka

Jedna diagnoza

Dagmara Zalewska

Najważniejsze z przykazań mówi o miłości Boga i bliźniego. Ale by kochać drugiego człowieka, trzeba kochać też siebie. A kochać, to dbać o swoje zdrowie, życie. Na stronie łódzkiego oddziału NFZ można znaleźć informacje o programach profilaktycznych raka szyjki macicy czy raka piersi: www.nfz-lodz.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czego mnie nauczyło te kilka miesięcy? – Grażyna nie zastanawia się długo nad odpowiedzią – najbardziej tego, że nic nie mamy na zawsze i że niczego w życiu nie możemy być pewni – mówi. I dodaje: – Gdyby nie wsparcie rodziny – męża, dzieci – byłoby mi o wiele trudniej przetrwać ten czas. Czas choroby, strachu i bezsilności. A gdy miała chwile załamania, gdy nie mogła sobie poradzić, szła do kaplicy pomodlić się. Nie chciała, by inni widzieli jej łzy. I udało się jej. Bo zmianę nowotworową wykryto w porę. Bo zawsze pilnowała terminów badań, bo wiedziała, jak to jest ważne. I choć zamykając oczy, widzi jeszcze maszynę z radioterapii, słyszy jej pracę i wydaje jej się, że ciągle jeszcze trwają naświetlania, to wie, że to już przeszłość. Ale gdy opowiada o tym, co przeżyła, ma ciągle jeszcze zaszklone oczy. Bo jej życie zmieniła jedna diagnoza...

Szła na to badanie bez strachu, że cokolwiek może się dziać. To przecież oczywiste – badała się regularnie, korzystała z przysługujących jej programów profilaktycznych, więc gdy przy bonifraterskim POZ-cie stanął mammobus, pewna siebie, żartując, jak to ma w zwyczaju, zgłosiła się, by zaliczyć kolejny termin i potwierdzić, że jest w porządku. Była nawet zadowolona, bo nie bolało. I czekała na wynik. Po kilku tygodniach dostała wezwanie. Gdy odczytywała jego treść, ugięły się pod nią nogi. W lewej piersi miała maleńki, wielkości pieprzu, guzek... Następnego dnia już skontaktowała się z onkologiem. W dniu swoich urodzin – 9 czerwca – miała biopsję. I kolejne oczekiwanie na wynik. A potem ciemno przed oczyma... – zrazikowy rak sutka. Złośliwy. Trzeba było operować. USG wykazało, że nie ma przerzutów, bo zmiana była jeszcze mała. Grażyna, gdy wieźli ją na blok, bardzo płakała. Był przy niej mąż. I to jego miłość sprawiła, że miała w sobie siłę. Że nie poddała się, że stosowała do zaleceń lekarzy, że dbała, by rana się goiła. To on potem też był z nią na każdym naświetlaniu, dodawał otuchy, troszczył. I choć Grażyna to silna kobieta, która nie daje łatwo za wygraną, wie, że to wsparcie najbliższej osoby przepędzało strach i motywowało do walki. Także praca. Bo choć Grażyna od kilku miesięcy jest na emeryturze, nadal jest aktywna zawodowo. Po wyjściu ze szpitala bardzo szybko wróciła do pracy. Dzięki temu, jak dziś mówi – nie zwariowała, nie myślała o chorobie, nie bała się też tak bardzo. Do 15 w pracy, na 17 na radioterapię do szpitala Kopernika. – Ten szpital mnie przerażał – opowiada. Jej głos się załamuje, gdy pamięcią wraca do tych dwudziestu wizyt. – By nie słyszeć szumu maszyny i wyciszyć się, odmawiałam „Pod Twoją obronę” i Różaniec – dodaje. Spotkała też ludzi, takich jak ona, kobiety i mężczyzn. Tych, którym jedna diagnoza zmieniła życie. – Myśmy się tam wzajemnie wspierali – mówi – i choć nikt nie mówił o chorobie, ona gdzieś w tle się przewijała. Okazało się, że dotyka i młodych, i starszych, że rak piersi, narządów rodnych czy prostaty atakuje bez względu na wiek. Tylko badania, regularne, mogą pomóc wykryć jeszcze małe zmiany. I uratować życie. – Dla mnie to cud, że guzek, którego na pewno bym nie wyczuła, wyszedł w badaniu – stwierdza Grażyna. – Bóg nade mną czuwał – kwituje. I uśmiecha się, gdy tłumaczy, co w życiu jest najważniejsze. I jak cenny to dar – życie. Jest też wdzięczna swojemu szefowi – przeorowi łódzkiego Konwentu Bonifratrów i braciom bonifratrom. Bo oni także byli dla niej oparciem i motywacją, by walczyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2018-01-11 07:13

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Trzylatek chory na raka chce zostać papieżem

Więcej ...

Nawrocki: pilnowanie żyrandoli jest nie dla mnie

2026-08-09 16:32

PAP

Pilnowanie żyrandoli jest nie dla mnie - powiedział w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Skawiny (woj. małopolskie) prezydent Karol Nawrocki. Zapewnił, że podczas drugiego roku prezydentury będzie spotykał się z Polakami.

Więcej ...

Abp Depo modlił się za dar beatyfikacji ks. Romana Kotlarza

2026-08-09 17:50
Abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

O dar rychłej beatyfikacji ks. Romana Kotlarza - niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu - modlił się 9 sierpnia abp Wacław Depo. Tego dnia celebrował Mszę świętą w kościele pw. św. Zygmunta w Szydłowcu. To była pierwsza placówka duszpasterska ks. Kotlarza po święceniach kapłańskich. W tym roku mija 98. rocznica jego urodzin oraz 50. rocznica śmierci.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Wiadomości

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...