Reklama

Życie w zachwycie

Walentynki czy Popielec – oto jest pytanie

gpointstudio/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś będzie o poważnych rzeczach z przymrużeniem oka – w tym roku stanęliśmy bowiem przed nie lada dylematem. Oto dwie pozornie skrajne, gdy chodzi o nastrój i znaczenie, okoliczności zbiegły się ze sobą. Komercyjne, czerwieniejące wszystkimi odcieniami czerwieni, słodsze od miodu z cukrem i karmelem walentynki przypadły w Środę Popielcową, dzień pokutny, pełen zadumy i refleksji, rozpoczynający najważniejszy okres liturgiczny roku.

Według Google’owego wykazu świąt ruchomych taka sytuacja ostatni raz miała miejsce w... 1945 r., aczkolwiek wtedy nikt jeszcze nie wszczepił walentynek do naszego rodzimego kalendarza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Walentynki często postrzegane są jako komercyjny wymysł, zagrywka mająca skłonić nas do kolejnych zakupów, gdy nasze portfele znów napełnią się po świątecznych wydatkach. Warto jednak spojrzeć szerzej i zauważyć wartość ukrytą pod brokatem, puszkiem i serduszkami. Przypomnieć sobie, że patron tego dnia – św. Walenty został orędownikiem zakochanych już w XV wieku! A czyż każda okazja nie jest dobra do powiedzenia najbliższym, że są dla nas ważni?

Reklama

Środa Popielcowa, zwana dawniej Wstępną Środą, zawsze kojarzy mi się z bramą. Posypujemy głowy popiołem, a w uszach rozbrzmiewają nam słowa: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Po przejściu tej bramy liturgia staje się wyciszona. Przez kolejne tygodnie nie będzie nam dane usłyszeć „Chwała na wysokości Bogu”. My też powinniśmy zamilknąć, by wsłuchać się w głos Miłości, który wskazuje, jak „prostować ścieżki swego życia”.

Hałas i cisza, blichtr i pokuta, wesołość i zaduma, komercja i post – oto jaki był tegoroczny 14. dzień lutego.

I wiecie co? To wszystko, co zewnętrzne, tak naprawdę jest mało ważne, bo „góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie (...) mówi Pan” (por. Iz 54, 10). Dokądkolwiek zaprowadzą Was ścieżki nawrócenia podczas tego Wielkiego Postu, to jedno zdanie zabierzmy ze sobą na drogę. Błogosławionego czasu!

Maria Paszyńska, pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

Podziel się:

Oceń:

2018-02-14 10:25

Wybrane dla Ciebie

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie kościoła

2025-04-02 10:08

edomor/fotolia.com

Nieznani ludzie oddają mocz za ołtarzem, załatwiają swoje „potrzeby” w kościele lub na jego terenie np. w chrzcielnicach. W Moguncji (Niemcy) wiele kościołów zmaga się z problemem wandalizmu.

Więcej ...

Przywrócona do życia

Adobe Stock

Nadzwyczajne łaski za wstawiennictwem św. Krescencji wymadlane są nieprzerwanie od jej śmierci w 1744 r. A pomocy katolickiej zakonnicy wzywają nawet niemieccy protestanci.

Więcej ...

Wielkopostny Męski Różaniec ulicami Piotrkowa Trybunalskiego

2025-04-05 15:00

Archiwum prywatne

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czy należy modlić się do Maryi?

Wiara

Czy należy modlić się do Maryi?

Masowa likwidacja szkół wiejskich

Felietony

Masowa likwidacja szkół wiejskich

Portugalia: kilkadziesiąt tysięcy  młodych katolików...

Europa

Portugalia: kilkadziesiąt tysięcy młodych katolików...

Czy staję po stronie prawdy?

Wiara

Czy staję po stronie prawdy?

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami

Kościół

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami