Reklama

Barabas Attila/Fotolia.com

prosto i jasno

Niepełnosprawni mają głos

2018-04-18 11:44

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 38

Miarą rozwoju cywilizacyjnego państwa jest m.in. stosunek do osób z niepełnosprawnością.

Otrzymuję wiele zapytań, kiedy rządzący zainteresują się osobami niepełnosprawnymi. Dostają pieniądze rodzice na dzieci, seniorzy na lekarstwa, młodzi – dopłaty do mieszkań, wszystkim jest coraz lepiej – czytam w listach – „to dlaczego nam żyje się tak źle?”.

Nie znam dokładnie sytuacji osób niepełnosprawnych. Z pewnością żyje im się ciężko, ale mam dobrą informację: zmieniliśmy w Senacie Ustawę o radiofonii i telewizji, zwiększając z 10 do 50 proc. kwartalny czas nadawania programów zawierających udogodnienia dla osób z dysfunkcjami narządów wzroku oraz słuchu. Do poziomu 50 proc. będziemy jednak dochodzić stopniowo, by osiągnąć go w 2024 r.

Nie muszę podkreślać, że dotykamy tu bardzo ważnego społecznie problemu – kwestii równego dostępu Polaków do audiowizualnych środków przekazu. Chodzi o to, aby osobom z niepełnosprawnością: niesłyszącym i niewidzącym lub niedowidzącym i niedosłyszącym umożliwić w większym stopniu korzystanie z programu telewizyjnego – dzięki udogodnieniom w postaci elementów dźwiękowych lub graficznych, w szczególności w formie napisów, tłumaczenia na język migowy czy audiodeskrypcji (omawianie tego, co się dzieje na ekranie).

Reklama

Od razu dodam, że osoby, o których piszę, nie bardzo chcą się zgodzić z określeniem, którego używam, że chodzi o jakieś udogodnienia dla nich. To słowo kojarzy się z jakimiś przywilejami, a im słusznie chodzi o równą dostępność do dóbr kultury dla wszystkich obywateli. Mówi się, że miarą rozwoju cywilizacyjnego państwa jest m.in. stosunek do osób z niepełnosprawnością, a wskaźnikiem integracji niepełnosprawnych ze społeczeństwem jest właśnie dostęp do informacji, do mediów. Szczególnie dotyczy to ludzi z dysfunkcjami wzroku i słuchu.

Osoby z  niepełnosprawnościami od lat oczekują na większą dostępność do środków przekazu. Sejm i Senat zajęły się tą sprawą przed kilku laty, ale dopiero teraz zdecydowano się na wprowadzenie wyższych progów procentowych dla nadawców. Wyższych, ponieważ nie da się od razu pójść na całość (w telewizji publicznej w pierwszym programie jest już ok. 50 proc. emisji z udogodnieniami, w drugim programie – ok. 30 proc., a na kanale TVP Seriale – nawet 80 proc. – chodzi głównie o napisy).

To prawda, że w porównaniu z krajami Zachodu Polska wypada znacznie gorzej: tam osoby z niepełnosprawnościami w znacznie większym stopniu uczestniczą w życiu kulturalnym, a pomaga im w tym właśnie telewizja. W głównym programie BBC np. emisja z udogodnieniami przekracza 90 proc. Generalnie można przyjąć, że 50 proc. udogodnień to pewna europejska norma. I właśnie do progu 50 proc., do takiej normy obecnie dążymy.

Ale jak mi wiadomo, wspomniane 50 proc. udogodnień nie zadowala tych osób, chciałyby jak najszybciej wprowadzenia 100 proc. poziomu dostępności programów. Rozumiejąc to oczekiwanie, wprowadzono do ustawy zapis, że w 2025 r. przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przedstawi Sejmowi i Senatowi informację o realizacji dotychczasowych obowiązków nadawców oraz o możliwości zwiększenia wspomnianych udogodnień. Może wówczas się okaże, że dojście do 100 proc. będzie możliwe w krótszym czasie, zwłaszcza że technika mknie szybciej niż czas.

Jak sądzę, dla TVP nawet dzisiaj byłoby możliwe wprowadzenie nawet 100 proc. udogodnień w głównych programach, jednak dla mniejszych nadawców, np. Telewzji Trwam, musi to być rozłożone w czasie: jednorazowy skok nie jest możliwy ani technicznie, ani organizacyjnie, ani finansowo. Takich wymagań po prostu nie wolno narzucić mniejszym nadawcom (koszt godziny emisji z napisami może się wahać w granicach 500 zł, a emisji z tłumaczem języka migowego – nawet do 2 tys. zł; w przypadku audiodeskrypcji będzie to o wiele więcej). Czyli w skali roku mogą to być wielomilionowe koszty dla nadawcy.

Teraz wszystko w rękach Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a także Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, bo tak naprawdę realizacja tej ustawy będzie zależała od rozporządzeń, które przedstawi Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ta z pewnością będzie się konsultować ze środowiskami osób niesłyszących, niewidzących, niedosłyszących i niedowidzących w kwestii tego, jakie formy i w jakich programach są dla nich najlepsze – czy mają to być audiodeskrypcja, tłumaczenie na język migowy czy napisy.

Czesław Ryszka. Pisarz i publicysta, senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

„Nadzieja. Zwycięstwo”

„Nadzieja. Zwycięstwo”

Bracia 24h

Bracia 24h

Nauka jest dla ciebie!

Nauka jest dla ciebie!

Noc czuwania

Noc czuwania

Komentarz dnia

Komentarz dnia

Przegląd prasy

Przegląd prasy

Nowi nadzwyczajni szafarze Komunii św. w archidiecezji częstochowskiej

Nowi nadzwyczajni szafarze Komunii św. w archidiecezji częstochowskiej

Dzień Modlitw o uświęcenie kapłanów w Paradyżu

Dzień Modlitw o uświęcenie kapłanów w Paradyżu

Częstochowa: Zapalają ogień w świecie

Częstochowa: Zapalają ogień w świecie

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem