Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Misjonarzem jest Chrystus

Ks. Robert Gołębiowski z Relikwiami Krzyża Świętego, za nim ministranci z Krzyżem św. Ottona

Maria Palica

Ks. Robert Gołębiowski z Relikwiami Krzyża Świętego, za nim ministranci z Krzyżem św. Ottona

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Dodaj do Google

Z członkiem grupy misyjnej, ks. kan. Robertem Gołębiowskim, o „Misjach u stóp Krzyża” rozmawia Maria Palica.

Maria Palica: – Parafie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej od ponad 7 lat przeżywają „Misje u stóp Krzyża”. Tuż przed Wielkanocą zakończyły się w dekanacie Goleniów, 26 kwietnia rozpoczną w dekanacie Kołbaskowo. Jaki jest główny cel tych Misji?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ks. Robert Gołębiowski: – Impulsem do zorganizowania „Misji u stóp Krzyża” były wydarzenia wokół Krzyża, jaki stanął przed Pałacem Prezydenckim po tragedii smoleńskiej w kwietniu 2010 r. Przeżyliśmy wtedy półtoramiesięczne rekolekcje przy Krzyżu. Były tam przykłady pięknych świadectw wiary, ale także liczne profanacje Krzyża, a media non stop o tym mówiły. Abp Andrzej Dziega po tych wydarzeniach w gronie kilkunastu kapłanów zastanawiał się, czy i jak tę sytuację wykorzystać do działań duszpasterskich. Pytał, czy nie wyjść z Krzyżem do ludzi, żeby – i to jest główny cel tych Misji – zadośćuczynić za grzechy, które są popełniane wobec Krzyża. Ale żeby też był to jednocześnie czas refleksji nad znaczeniem Krzyża w życiu człowieka wierzącego. I tak zrodziła się myśl przeprowadzenia „Misji u stóp Krzyża” we wszystkich parafiach archidiecezji. Ksiądz Arcybiskup zaproponował, aby odbywały się one przy Relikwiach Krzyża Świętego z katedry kamieńskiej i Krzyżu św. Ottona.

– Dlaczego właśnie przy nich?

– Relikwie Krzyża Świętego mają bogatą historię. Wiemy, że pojawiły się w sanktuarium maryjnym w Brzozdowcach na Ukrainie w XVIII wieku. Stamtąd razem z cudownym obrazem Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej zostały w 1945 r. potajemnie przewiezione przez wysiedlonych z tamtych terenów Polaków i umieszczone w katedrze w Kamieniu Pomorskim. Natomiast Krzyż to najstarszy na naszym terenie krucyfiks, pochodzący z końca XIII wieku. Peregrynuje jego mniejsza od oryginału kopia, wykonana przez archidiecezjalnego konserwatora zabytków ks. kan. Marka Cześnina. Pięciometrowy oryginał znajduje się w Muzeum Narodowym w Szczecinie.

– Niedawno w parafiach odbywały się Misje Fatimskie z naukami, spotkaniami, procesjami. Te są zupełnie inne...

– Istotnie, standard to dwaj misjonarze głoszący nauki stanowe i wielkie poruszenie w parafii. Te Misje przeżywane są w ciszy, a ich głównym akcentem jest indywidualna modlitwa. I – jak to Ksiądz Arcybiskup mówi, a my powtarzamy – misjonarzem podczas tych Misji jest sam Chrystus, przemawiający do serca człowieka z Krzyża.

– „W Krzyżu cierpienie, w Krzyżu zbawienie...” śpiewamy w jednej z pieśni. Patrząc na Krzyż i klęcząc przed nim, jak go odczytywać, czego szukać? Bardziej dostrzegać cierpienie, czy widzieć drogę zbawienia?

Reklama

– Orędzie Krzyża jest wielowątkowe – najpierw dostrzegamy odkupienie, bo to ono dokonało się w Wielki Piątek na Krzyżu, ale to jednocześnie otwarta droga do zbawienia, która objawia się nam w Niedzielę Zmartwychwstania. No i cierpienie, ale nie jako kara za grzechy, tylko dowartościowanie go i uświęcenie. Pokazanie, że cierpienie wpisane jest w naturę człowieka i musimy je zaakceptować. Do końca może nie rozumiemy, dlaczego jest tyle bólu, nienawiści i zła panującego na świecie i dlaczego ten Krzyż jest taki ciężki, ale jednocześnie widzimy, że Chrystus stał się z nami solidarny. Mógł wybrać inną drogę odkupienia, ale nie – On pokazał: Oto jestem z wami. I to jest wymiar Krzyża. Teraz, kiedy obserwujemy często profanację Krzyża i wszystkiego, co jest związane z chrześcijaństwem, to mamy się go nie wstydzić i nieść dumnie, bo Krzyż jest naszym symbolem i naszą siłą.

– Jak w przytoczonej już pieśni: „Kto Krzyż odgadnie, ten nie upadnie...”?

– Właśnie. Bo Krzyż jest naszą podporą – jeśli się go zrozumie. Dlatego mamy 7 dni na Misje, aby spokojną refleksją objąć przesłanie Krzyża, żeby zrozumieć Krzyż taki, jakim on jest – niełatwy i wymagający z naszej strony zaangażowania. By nie był tylko – jak się teraz mówi – gadżetem w naszym życiu. Żeby nie było tak, że wisi sobie na ścianie w naszych domach czy w miejscu pracy, ale tak naprawdę niewiele dla nas znaczy.

– Poruszył Ksiądz istotny problem. Co jakiś czas media informują o walce z Krzyżem, by przypomnieć odległe już wydarzenia z lat 80. w Oświęcimiu, czy niedawną batalię o Krzyż nad pomnikiem św. Jana Pawła II we Francji. I choć Krzyż towarzyszy nam na co dzień, również w przestrzeni publicznej, to jakże często go nie dostrzegamy.

– Ma Pani rację, o tym też w swoich kazaniach podczas Misji mówię. Zadaję ludziom pytania, czy myśmy się za bardzo nie przyzwyczaili do Krzyża, nie zobojętnieli wobec niego. I czy wobec Krzyża nie zachowujemy się tak, jak gdyby go w ogóle nie było. „Misje u stóp Krzyża” mają ten stosunek zmienić.

– A zmieniają?

Reklama

– Myślę, że tak, bo zauważam to w parafiach. Wielu kapłanów miało wątpliwości, co do tego, że Misje trwają 7 dni, bo co w tym czasie robić. A potem okazuje się, że na powitanie i pożegnanie w kościołach jest pełno ludzi, a kiedy dopytujemy, jak było w dni powszednie, mówią, że praktycznie nie było chwili, by przed Krzyżem nie było nikogo. Ludzie przychodzili do kościołów, nawet ci, co robili to rzadko, a na zakończenie Misji ze wzruszeniem i łzami w oczach żegnali Krzyż i Relikwie, mówiąc: „było za krótko”. Jest wiele przykładów nawrócenia, pięknych spowiedzi, nawet po kilkudziesięciu latach, a przede wszystkim poruszenie w parafiach.

– Czy są jakieś obrazy, zdarzenia, przeżycia związane z Misjami, które się w pamięci Księdza w szczególny sposób zapisały?

– Było ich sporo. Dla mnie najważniejsze były spowiedzi i oblegane konfesjonały, nawet w okresie letnim w miejscowościach nadmorskich. A także kontakty i rozmowy z ludźmi, którzy przychodzili i dziękowali za to, że mieli możliwość być tak blisko Krzyża, na którym umierał Chrystus. Zapamiętam też na długo niezwykle widowiskowe przewiezienie Relikwii i Krzyża z Dziwnówka do Kamienia Pomorskiego. Krzyż ustawiony został na łodzi i przepłynął przez Zalew do Kamienia. Tam na marinie czekali ludzie, którzy przenieśli go do kamieńskiej katedry. Albo przekazanie Krzyża pośród zbóż w połowie drogi między dwoma kościołami. To było piękne.

– W ilu parafiach Misje się dotychczas odbyły i kiedy zostaną zakończone?

– W archidiecezji mamy 272 parafie, w ponad 200 „Misje u stóp Krzyża” już się odbyły. Zaczynaliśmy jesienią 2010 r. w Szczecinie, jednym z ostatnich był dekanat Goleniów, zostały nam jeszcze Stargard, Kołbacz, Pyrzyce i Lipiany. Kiedy skończą się wszystkie dekanaty, ponownie odwiedzimy parafie szczecińskie. Abp Andrzej Dzięga chce „Misje u stóp Krzyża” przedłużyć do 2024 r., do 900. rocznicy chrystianizacji Pomorza.

– Publikowane od czasu do czasu statystyki dotyczące praktyk religijnych Polaków pokazują, że w województwie zachodniopomorskim nie jest pod tym względem najlepiej. Czy spodziewa się Ksiądz, że po „Misjach u stóp Krzyża” to się zmieni?

– Ksiądz Arcybiskup by powiedział: „Daj Boże!”. W rękach Pana Boga wszystko. Jeśli ktoś przychodzi i po 40 latach spowiada się tylko dlatego, że są Relikwie Krzyża Świętego, to o czymś to świadczy. A takich przykładów jest więcej i dlatego uważam, że warto było podjąć ten trud. Każdy z proboszczów, którego po Misjach o to pytałem, podkreślał, że zauważa większe zaangażowanie parafian w życie religijne. I to – moim zdaniem – jest najważniejsze.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podziel się:

Oceń:

2018-04-18 12:13

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Na synodzie ma triumfować Słowo Boże, a nie czyjeś idee

Niedziela Ogólnopolska 40/2015, str. 14-17

Kard. Robert Sarah
jest jednym z prelegentów
na Światowym
Spotkaniu
Rodzin w Filadelfii
we wrześniu 2015 r.

Grzegorz Gałązka

Kard. Robert Sarah jest jednym z prelegentów na Światowym Spotkaniu Rodzin w Filadelfii we wrześniu 2015 r.

Z kard. Robertem Sarahem – prefektem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Więcej ...

Zmarł ks. Józef Błasiński

2026-10-26 13:45

Niedziela TV

25 października zmarł ks. Józef Witold Błasiński, proboszcz Parafii NMP Królowej Polski w Radomsku.

Więcej ...

Chcesz być bliżej Boga? Zacznij od tej prostej modlitwy

2026-10-27 20:55

Joanna Popławska

Nie każda modlitwa musi zaczynać się od prośby. Czasem po prostu chcemy być bliżej Boga. Różaniec może stać się codzienną drogą, na której razem z Maryją uczymy się szukać Jezusa nie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujemy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna za dusze czyśćcowe

Wiara

Nowenna za dusze czyśćcowe

Zakochany w Jezusie miał radość i pasję życia....

Niedziela Świdnicka

Zakochany w Jezusie miał radość i pasję życia....

Nie potrafisz czegoś zostawić? Oddaj to Bogu na Różańcu

Wiara

Nie potrafisz czegoś zostawić? Oddaj to Bogu na Różańcu

Komunikat Watykanu dot. podróży apostolskiej papieża do...

Leon XIV

Komunikat Watykanu dot. podróży apostolskiej papieża do...

Zagrożona przyszłość klasztoru oo. Dominikanów na...

Kościół

Zagrożona przyszłość klasztoru oo. Dominikanów na...

Wybory w Episkopacie. Jakie decyzje podjęli biskupi?

Kościół

Wybory w Episkopacie. Jakie decyzje podjęli biskupi?

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Łódzkiej

Niedziela Łódzka

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Łódzkiej

Ks. Wojciech Węgrzyniak: „Z ciałem trzeba się...

Kościół

Ks. Wojciech Węgrzyniak: „Z ciałem trzeba się...

Trener reprezentacji Hiszpanii w piłce nożnej ofiarował...

Wiara

Trener reprezentacji Hiszpanii w piłce nożnej ofiarował...