Reklama

Niedziela Kielecka

Odnaleziony św. Antoni

Wnętrze kościoła. Po prawej obraz patrona św. Antoniego Padewskiego

TER

Wnętrze kościoła. Po prawej obraz patrona św. Antoniego Padewskiego

Maria Magdalena była pierwszą patronką kościoła w Kątach Starych. To przez jej wstawiennictwo do Boga przez wieki modlili się pierwsi gospodarze klasztoru – ojcowie reformaci. Dzisiaj w klasztorze są nowi gospodarze – sercanie. Jest także nowy patron kościoła – św. Antoni Padewski, którego wizerunek w cudowny sposób przetrwał II wojnę światową. Obraz św. Antoniego został odnaleziony przez o. Klemensa Warzyboka w gruzach franciszkańskiego kościoła wysadzonego w powietrze przez Niemców

Początki istniejącego klasztoru w Kątach Starych sięgają pierwszej połowy XVII wieku, kiedy to wojewoda sandomierski Krzysztof Ossoliński herbu Topór wraz z żoną Zofią z Wojsławic Cikowską ufundował klasztor dla reformatów. Ojcowie reformaci brali udział w polemikach i dysputach teologicznych z innowiercami, których w okolicach nie brakowało. „Dzięki Bożej pomocy, wielu arian, nasi bracia słowem i przykładem przywrócili do zbawiennej wiary, szczególniej z najsławniejszych domów Morsztynów i Komorowiczów”, czytamy w kronikach. Jak wspomina ks. Jan Wiśniewski w swoim „Historycznym opisie kościołów, miast zabytków i pamiątek w stopnickiem”: „Czasu wojen szwedzkich w XVII wieku pod wpływem cudownego obrazu Najświętszej Maryi Panny Młodzawskiej nawrócili się z kalwinizmu Jerzy i Zofia Komorowscy z Kozubowi. On będąc w obozie, pojechał do Stopnicy i tam rewokował u księży reformatów”.

Kościół na skraju Stopnicy

27 kwietnia 1637 r. nastąpiło uroczyste poświęcenie i położenie kamienia węgielnego pod budowę kościoła. Dokonał tego ks. Grzegorz Kownacki – delegat biskupa krakowskiego Jakuba Zadzika. Powstała jednonawowa barokowa świątynia, dla której wzorem był kościół reformacki wcześniej wybudowany w Wieliczce. Prezbiterium było dwuprzęsłowe, zamknięte prostą ścianą. W 1648 r. do wybudowanego kościoła i klasztoru ojcowie reformaci zostali uroczyście wprowadzeni. Już rok później klasztor przeżył najazd Kozaków a w 1651 r. do klasztoru dotarło „morowe powietrze”. Jak pisze w swojej książce „Klasztor w Stopnicy-Kątach Starych” ks. Jacek Szczygieł SCJ na ten okres datują się dwa cuda, o których można przeczytać w klasztornej kronice.

Reklama

W 1655 r., podczas potopu szwedzkiego, klasztor został doszczętnie zniszczony i zrabowany przez wojska Karola Gustawa. Po tym tragicznym czasie klasztor został odnowiony dzięki szlacheckim rodom, które wspierały ojców reformatów. Kolejne nieszczęście spadło na klasztor w 1723 r., kiedy to pożar strawił przednią część świątyni z trzema ołtarzami. Odrestaurowany kościół w 1725 r. konsekrował biskup krakowski Konstanty Szaniawski. Gdy nadszedł czas zaborów udało się uratować klasztor przed zamknięciem. Austriacy dali się przekonać, by reformaci nadal pełnili posługę duszpasterską. Po upadku Księstwa Warszawskiego władzę nad tymi terenami przejęli Rosjanie. Gdy wybuchło powstanie listopadowe ojcowie reformaci czynnie poparli zryw udzielając schronienia walczącym, a także udając się w szeregi tych, co walczyli za Ojczyznę. Podobnie było, gdy wybuchło powstanie styczniowe, wtedy to w walki powstańcze zaangażowało się dwunastu ojców i braci. Stopnicki klasztor uniknął kasaty ponieważ był przeznaczony na „klasztor etatowy” – miejsce dopuszczone do istnienia tylko do śmierci ostatniego zakonnika. Klasztor opustoszał w 1885 r. po śmierci ostatniego przełożonego o. Symforiana Jasińskiego. Po odzyskaniu niepodległości klasztor i kościół, dzięki pomocy wielu darczyńców, powoli odzyskiwał dawny blask. Kres kościoła i klasztoru przyniósł rok 1944, kiedy to Niemcy celowo wysadzili w powietrze świątynię, a ostrzał artyleryjski zniszczył zabudowania klasztorne. Po przejściu frontu z 6 tys. domów w Stopnicy w całości nie ocalał ani jeden. Po II wojnie światowej po 346 latach obecności reformatów w Kątach Starych, klasztor został przekazany zgromadzeniu Księży Najświętszego Serca Jezusowego (1979).

Na zgliszczach

– Lata powojenne były bardzo ciężkie. Wcześniej kościół został celowo wysadzony przez Niemców w powietrze. Zostały po nim tylko ruiny, ale opiekę duszpasterską trzeba było prowadzić – mówi o. Stanisław Dadej, nieformalny kustosz klasztoru, przewodnik i miłośnik historii. Z powodu braku odpowiednich pomieszczeń Eucharystie sprawowano w ocalałym refektarzu. Na odbudowę kościoła ówczesne władze nie zezwoliły. Z czasem, kiedy refektarz okazał się za mały, aby pomieścić wszystkich wiernych, zaadaptowano jedno ze skrzydeł klasztoru, wyremontowano je, i tak powstał kościół, w którym do dnia dzisiejszego modlą się okoliczni mieszkańcy.

– Kościół jest skromny, jednonawowy. Ma małe prezbiterium, a tu po prawej stronie znajduje się nasz skarb, ocalały z wojennej zawieruchy obraz św. Antoniego – mówi o. Dadej. – A historia tego obrazu i jego ocalenia jest taka: o. Stanisław opowiada historię, którą znają wszyscy goście klasztoru. Każda wycieczka, odwiedzająca te mury, musi wejść do kościoła, zobaczyć obraz i poznać jego niezwykłe losy. W lipcu 1943 r. do klasztoru przybył na zaproszenie o. Alfonsa Koguta ks. prof. Józef Kaczmarczyk. Był on doktorem teologii, biblistą, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale także artystą, malarzem, uczniem Jana Matejki, konserwatorem dzieł sztuki i profesorem kleryka Karola Wojtyły. Gość postanowił odwdzięczyć się za przyjęcie, malując w czasie swojego pobytu obraz przedstawiający św. Antoniego. Rok później, gdy sowieci zbliżali się do Stopnicy, 7 listopada Niemcy wysadzili kościół w powietrze. Pod koniec listopada o. Klemens Warzybok wraz z Klemensem Jankowskim z Kikowa oraz niemieckim żołnierzem pochodzącym z Gdańska poszli na zgliszcza kościoła. Chodząc po gruzowisku o. Warzybok zauważył wystający spod gruzów obraz św. Antoniego. „ Odrzuciłem gruz – obraz cały– ma tylko małą dziurę u dołu. Oderwałem płótno obrazu od klajstromu i zwinąłem obraz w rulon” – wspomina. Dzisiaj właśnie ten obraz znajduje się w kościele i św. Antoni jest jego patronem. – Nasz obraz jest bardzo podobny do tradycyjnych wyobrażeń św. Antoniego, różni się tym, że wokoło naszego patrona jest mnóstwo lilii – mówi o. Stanisław. 5 października 1986 r. biskup kielecki Stanisław Szymecki wydał dekret ustawiając nowego patrona dla kościoła w Kątach Starych oraz erygował oddzielną parafię.

Święty z Dzieciątkiem Jezus

Reklama

Św. Antoni Padewski urodził się w Lizbonie w bogatej i szanowanej rodzinie. Na chrzcie otrzymał imię Ferdynand. Ojciec pragnął, by syn poszedł w jego ślady. Nie chciał, by ten poświęcił się służbie Bogu. Przed 20. rokiem życia Ferdynand wstąpił do zakonu Kanoników Regularnych św. Augustyna. Kiedy częste wizyty krewnych utrudniały mu skupienie się na nauce poprosił przełożonych o przeniesienie go do opactwa w Coimbrze. Tam w 1219 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Tam poznał pięciu franciszkańskich zakonników, którzy później ponieśli śmierć męczeńską w Maroku. Zauroczony ich życiem wstąpił do zakonu franciszkanów, przybierając imię zakonne Antoni. Trafił do Włoch, gdzie m.in. nawracał heretyków. Był wielkim znawcą Biblii i kaznodzieją, którego kazania gromadziły tysiące osób. Niezwykle elokwentny, ze świetną pamięcią i szeroką wiedzą stał się jednym z najbardziej cenionych kaznodziei XIII wieku. Już za życia był znany z wielu cudów. Zmarł w wieku 36 lat. Jego proces kanonizacyjny jest najkrótszym w historii Kościoła.

Św. Antoni został kanonizowany 30 maja 1232 r. przez papieża Grzegorza IX – w 352 dni od śmierci. Jest patronem osób i rzeczy zaginionych, dzieci, górników, ubogich i podróżnych. W ikonografii przedstawiany jest w habicie franciszkańskim, na prawym ręku trzyma Dziecię Jezus. Jego atrybutami są: księga, lilia, serce, bochen chleba, osioł i ryba.

Sercańska parafia

Proboszczem parafii jest ks. Andrzej Woźniak SCJ, wcześniej pracował m.in. na Białorusi, w Postawach w diecezji witebskiej. Od dwóch lat przewodniczy wspólnocie w Kątach Starych. W kościele podtrzymywany jest kult świętego patrona. Co tydzień, we wtorki, odprawiane są Msze św., po których odmawiana jest Nowenna do św. Antoniego. Odczytywane są prośby od wiernych i odmawiana Litania do św. Antoniego, a wierni mają możliwość ucałowania jego relikwii. Odpust ku czci patrona odbywa się 13 czerwca i nie jest przenoszony na inny dzień. Kolejny odpust wspólnota parafialna obchodzi w uroczystość Matki Bożej Anielskiej. Podczas każdej Mszy św. święcone są lilie, a podczas Mszy św. dla dzieci jest specjalne nabożeństwo, podczas którego są błogosławione. W kościele znajduje się tradycyjna figura św. Antoniego, a w ogrodzie klasztornym w małej kapliczce jest kolejna. Rzeźba pochodzi z 1658 r. i przedstawia Matkę Bożą, jak podaje Dzieciątko Jezus św. Antoniemu. Przed wejściem głównym na plac kościelny przy drodze, na małym postumencie, znajduje się jeszcze jedna figura św. Antoniego wykonana w 1970 r. w miejsce uszkodzonej rzeźby, obecnie ustawionej we wnęce muru klasztornego od strony ogrodu.

– Nasi współbracia biorą udział w uroczystościach parafialnych, udzielamy pomocy w pracach duszpasterskich, m.in przez spowiedź. Kościół św. Antoniego jest z naszym klasztorem nierozerwalnie związany – podsumowuje o. Stanisław Dadej. I

2018-07-25 11:42

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Św. Antoni – kaznodzieja z drzewa orzechowego

Graziako/Niedziela

Podobno głosił kazania, siedząc w konarach orzechowego drzewa w pobliżu Padwy, gdzie dziś znajduje się niewielki kościółek Sant’Antonio di Noce. W piątek 13 czerwca Kościół katolicki wspomina w liturgii św. Antoniego Padewskiego – doktora Kościoła, jednego z najpopularniejszych świętych, patrona „od zagubionych osób i rzeczy” oraz ubogich. Dla franciszkanów jest to drugi co do ważności święty – po ich założycielu, św. Franciszku z Asyżu.

Więcej ...

Bp Krzysztof Włodarczyk: oddaję dla diecezji bydgoskiej swoje serce, talenty, charyzmaty i siły

2021-09-21 16:53
Bp Krzysztof Włodarczyk

Karol Porwich/Niedziela

Bp Krzysztof Włodarczyk

„Oddaję dla diecezji bydgoskiej swoje serce, talenty, charyzmaty i wszystkie siły. Chcę służyć całym sobą” – powiedział w rozmowie biskup nominat Krzysztof Włodarczyk.

Więcej ...

Biskupi na XXI Dzień Papieski: Wesprzyjmy „żywy pomnik” wdzięczności św. Janowi Pawłowi II

2021-09-21 17:08

© Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Dziś, w obliczu trudności finansowych wielu rodzin, przez składane ofiary mamy szansę podtrzymać, a niejednokrotnie przywrócić nadzieję w sercach młodych ludzi na lepszą przyszłość i realizację ich edukacyjnych aspiracji dla dobra Kościoła i naszej Ojczyzny – napisali biskupi w Liście pasterskim Episkopatu Polski zapowiadającym obchody XXI Dnia Papieskiego, który przeżywać będziemy 10 października br.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

„Cud św. Januarego”: krew przechowywana w ampułce...

Wiara

„Cud św. Januarego”: krew przechowywana w ampułce...

Watykan: od 1 października obowiązkowy paszport covidowy

Watykan

Watykan: od 1 października obowiązkowy paszport covidowy

Bocelli: film „Fatima” zawiera przesłanie, które...

Wiara

Bocelli: film „Fatima” zawiera przesłanie, które...

Trzeci cud w Oknie Życia w Wieluniu

Niedziela Częstochowska

Trzeci cud w Oknie Życia w Wieluniu

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Wiara

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament...

Kościół

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament...

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Niemcy

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Wiara

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Ona wskaże drogę

Kościół

Ona wskaże drogę