Reklama

Turystyka

Czarnogóra

Piękno w miniaturze

Stare Miasto w Budvie jest położone na półwyspie

Margita Kotas

Stare Miasto w Budvie jest położone na półwyspie

Nazywana czarnogórskim Miami i miniaturowym Dubrownikiem. Czarnogórska Budva doświadczona kataklizmem powstała jak feniks z popiołów i nie przestaje zachwycać.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielkanocny poranek 15 kwietnia 1979 r. zapowiadał się w Budvie jak każdy świąteczny dzień – spokojny i radosny. Mieszkańcy miasta niespiesznie szykowali się do wyjścia z domów. Pierwszy wstrząs nastąpił o 7.19. Trwał 10 sekund. Po nim przyszły wstrząsy wtórne zgrupowane na dwóch obszarach – wokół Budvy i Ulcinju. Trzęsienie ziemi o sile 7,3 w skali Richtera spowodowało rozległe zniszczenia nie tylko w nadmorskim regionie Czarnogóry, lecz także w północnej Albanii. W samej Budvie w wyniku kataklizmu poważnym zniszczeniom uległa zabytkowa starówka; spośród 400 budynków w nienaruszonym stanie zachowało się zaledwie 8. Znacznym uszkodzeniom uległy także mury obronne. Miasto, jak już nie raz w swojej historii, podniosło się z gruzów; zabytkowe budowle budvańskiej starówki zostały odbudowane kamień po kamieniu. Tragiczne wydarzenia zostały natomiast uwiecznione przez czarnogórskiego kompozytora Branko Zenovicia w suicie „15. april 1979”.

Miasto Harmonii

Reklama

Legenda głosi, że Budva została założona przez Kadmosa, fenickiego herosa wydalonego z Teb, który miał tu znaleźć schronienie dla siebie i swojej żony Harmonii. Według historyków, dzieje miasta sięgają IV wieku przed Chr. Najpierw powstała tu osada iliryjska, później grecka – nazwana Buthoe. W 168 r. przed Chr. osadę zdobyli Rzymianie, którzy zmienili jej nazwę na Butua. Rozwinęły się wówczas handel i uprawa winorośli i oliwy, a największy rozkwit miasta przypadł na I i II wiek. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego i jego podziale na Wschód i Zachód miasto znalazło się w granicznym obszarze obu potęg, a we wczesnym średniowieczu przeszło w ręce Bizancjum. W tym okresie zawitali do niego pierwsi Słowianie. Miasto pustoszone w IX wieku przez najazdy Saracenów w 1183 r. wraz z okolicznymi terenami dostało się pod władanie serbskiej dynastii Nemanjiciów. Swój największy rozkwit w średniowieczu Budva uzyskała w czasie panowania serbskiego cara Stefana Urosza IV Duszana. O znaczeniu miasta nad Adriatykiem może świadczyć fakt, że przez prawie tysiąc lat było ono siedzibą biskupstwa (886 – 1830). W latach 1442 – 1797 Budva znajdowała się w granicach Republiki Weneckiej. W tym okresie miasto zostało ufortyfikowane murami, aby chronić je przed najazdami osmańskimi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Staromiejskie kościoły

Najstarsza część Budvy znajduje się na wysuniętym w morze skalnym cyplu, który niegdyś stanowił wyspę, zanim połączono ją ze stałym lądem. To właśnie ze względu na Stare Miasto położone na półwyspie i otoczone murami obronnymi Budva nazywana jest często miniaturowym Dubrownikiem.

Wszystkie najważniejsze zabytki znajdują się w nadmorskiej części starówki w okolicy Trg Starogradskih Crkava (placu Staromiejskich Kościołów). Wystarczy przekroczyć mury Bramą Lądową, by w perspektywie uliczki zobaczyć wieżę należącą do największej budowli sakralnej znajdującej się na placu. To wkomponowana w zabudowę katolicka konkatedra diecezji kotorskiej nosząca wezwanie św. Jana Chrzciciela, z górującą nad budynkami wspomnianą neogotycką wieżą z 1867 r. Świątynia wybudowana na przełomie VIII i IX wieku swój obecny wygląd zawdzięcza wielu późniejszym przebudowom. Warto odwiedzić wnętrze katedry, które kryje kolekcję ikon i płócien szkoły weneckiej oraz największy skarb miasta – zamknięty w srebrnej ramie cudowny wizerunek Madonny z Dzieciątkiem, zwany przez miejscowych Budvanska Bogorodica lub Madonna in Punta. W niedziele lipca i sierpnia o godz. 19 można tu uczestniczyć we Mszy św. w języku polskim, sprawowanej przez księży chrystusowców.

Reklama

Zaledwie kilka kroków dalej nieco ukośnie na placu wznosi się cerkiew Trójcy Świętej z 1804 r. z charakterystycznym korpusem w biało-różowe pasy. Podchodzący do cerkwi od strony konkatedry św. Jana Chrzciciela z łatwością zauważą na jej półokrągłej absydzie charakterystyczne pęknięcie, które jest pamiątką trzęsienia ziemi z 1979 r. We wnętrzu warty obejrzenia jest ikonostas, który zapełniają obrazy greckiego malarza Nikolasa Aspijotisa z Korfu.

Niezwykle malowniczy, wręcz pocztówkowy zakątek tworzą dwie małe świątynie przytulone do murów w narożniku placu. Są nimi stojący równolegle do morza romański kościół św. Sawy z XII wieku, który służył w przeszłości zarówno prawosławnym, jak i katolikom, i wznosząca się do niego prostopadle najstarsza świątynia w mieście, zbudowana w 840 r.,

Santa Marija in Punta, która początkowo służyła klasztorowi Benedyktynów, a później Franciszkanów.

Nadmorska fortyfikacja

Reklama

Od strony morza plac zamyka monumentalna cytadela, zwana dawniej Kaštelem sv. Marije. To część murów obronnych z końca XV wieku, poszerzonych w 1639 r. Jej kolejne umocnienia zbudowali Austriacy w 1836 r., którzy, niestety, zniszczyli przy okazji kościółek. Początki fortyfikacji w tym miejscu sięgają V wieku przed Chr. – czasów kolonizacji greckiej. Dziś w cytadeli mieszczą się galeria malarstwa oraz muzeum archeologiczne i etnograficzne, w którym zgromadzono m.in. antyczne zbiory z okolic Budvy. W muzeum można również obejrzeć wystawę modeli żaglowców, m.in. z floty Krzysztofa Kolumba, i fotografii Budvy. Z murów obronnych natomiast rozciągają się piękne widoki na morze, zwłaszcza na pobliską wysepkę św. Mikołaja. Warto się o tym przekonać samemu, tym bardziej że mury opasujące starówkę są udostępnione do zwiedzania. Można nimi obejść prawie całe Stare Miasto, a wejścia na nie znajdują się przy cytadeli oraz przy Bramie Morskiej i Bramie Lądowej.

Nocne życie Budvy

Budva, ulokowana między morzem i górami, jest jednym z najpiękniejszych portów jachtowych na Wybrzeżu Adriatyckim, głównym miastem Riwiery Budvańskiej, a okoliczne plaże czynią ją atrakcyjnym nadmorskim kurortem, jednym z najpopularniejszych – obok Kotoru i Herceg Novi – ośrodków wypoczynkowych w Czarnogórze. Nie bez kozery więc nazywana jest czarnogórskim Miami.

Kto poszukuje zabawy, trafi wcześniej czy później na Slovenską obalę z głośną muzyką, lunaparkami, dyskotekami, straganami i niestety, nieodłącznym kiczem. Kto ceni sobie ciszę, niech zatem raczej wybierze spacer nadmorską Šetalište (promenadą). Miłośnicy zabytków i kultury z prawdziwą przyjemnością zagubią się natomiast w plątaninie uliczek Starego Miasta, na których nie brak również urokliwych, czynnych całą dobę, kafejek. Nieprzerwanie od wielu już lat, nawet w okresie wojny domowej w Jugosławii, od 1 lipca do 20 sierpnia w scenerii budvańskiej starówki odbywa się Międzynarodowy Festiwal Teatralny, poświęcony w praktyce nie tylko teatrowi; w jego ramach odbywają się także koncerty muzyki klasycznej, prezentacje dzieł malarskich i poezji czarnogórskich twórców. Nad wszystkim zapewne unosi się duch Cristoforo Ivanovicha, urodzonego w Budvie w 1620 r. wybitnego kompozytora, librecisty i historyka opery. Przedstawienia teatralne, koncerty i wernisaże ciągną się głęboko w noc, a miniaturowa Budva zdaje się, że nie zasypia. Bywa bowiem, że widownia pustoszeje dopiero ok. 4-5 rano, by rozpierzchnąć się po staromiejskich kafejkach. Kto by zaś spał po małej czarnej w chwili, gdy nad Budvą wstaje czarnogórskie słońce...

Podziel się:

Oceń:

2018-08-01 10:29

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Szlakiem cystersów

Helena Maniakowska

Więcej ...

Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba: „Bóg nigdy nie przestanie być miłośnikiem życia”

2026-09-22 17:34
Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.

Więcej ...

„Camino dla opornych” przyciągnęło ponad 1,2 mln widzów we Francji. Film o 800 km drogi trafi do polskich kin 30 października

2026-09-24 12:39

Materiał prasowy

Ponad 1,2 mln widzów we Francji, Alexandra Lamy w roli głównej i 800 kilometrów pieszej wędrówki, która staje się początkiem życiowej zmiany. „Camino dla opornych” to francuska komedia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Film trafi do polskich kin 30 października 2026 roku.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kozaki na obcasie – klasyczna elegancja na zimowe...

W wolnej chwili

Kozaki na obcasie – klasyczna elegancja na zimowe...