Reklama

Odgadnąć Krzyż

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielki Post - to okres, czas, kiedy nasze oczy częściej niż zwykle nakierowane są na Krzyż. Krzyż to znak, legitymacja tych wszystkich, którzy po raz pierwszy zostali nim naznaczeni na chrzcie św. Tym znakiem włączono nas do żywego Kościoła i od tamtej pory jesteśmy Jego cząstką. Z mniejszą, lub większą świadomością podejmujemy swoje krzyże od dzieciństwa do starości. Krzyż zajmuje w naszych domach miejsce centralne. Jest naszą wizytówką. W przypadku, gdy nieznani jesteśmy z imienia czy nazwiska, to krzyż na pewno zaświadczy o tym, że jesteśmy ochrzczeni. Musimy jednak zadać sobie pytanie: Czy to jest równoznaczne z naszą wiarą, praktykami religijnymi? Pamiętajmy o tym, że każdy krzyż to świętość. Tego uczyli nas rodzice, dziadkowie.
Są krzyże metalowe, drewniane i inne. Nosimy maleńkie na szyi w swoich podręcznych "sanktuariach", stajemy przed tymi monumentalnymi, które uświadamiają nam wielkość chwili, jaką była męka i śmierć Jezusa Chrystusa. Wpatrzeni w krzyż musimy być świadomi tego, że codziennie umiera na nim Boży Syn, cierpi za nasze nieprawości, grzechy. Stając częściej niż zwykle przy krzyżu, podczas Drogi Krzyżowej musimy umieć patrzeć, słuchać i czerpać naukę na przyszłość. Z krzyża Jezus do nas przemawia, przypomina, że obok nas jest tylu ludzi załamanych, w trudnych, nieraz wręcz tragicznych warunkach. Kieruje nasze oczy na ubogich, uciskanych, chorych i okaleczonych. Ich stan wynika często z braku, lub niemożności znalezienia pracy, niemocy, która niekiedy prowadzi nawet do depresji. Wpatrzeni w Krzyż łatwiej możemy dostrzec wokół nas tych, którym zabrano honor, cześć czy dobre imię. On przypomina nam o zapomnianych, o tych, których okrutnie potraktował dzisiejszy, pozbawiony skrupułów świat.
Nam samym ciągle potrzeba wsparcia, aprobaty, pocieszenia. Na pewno znajdujemy je będąc w zasięgu Krzyża. W jego bliskości odczujemy dotyk ręki Chrystusa. Ręki, która jest niezawodna. Jej dotyk ochłodzi rozgorączkowane czoło, podniesie zgiętą do ziemi głowę. Pozwoli podnieść wzrok i spojrzeć w niebo. Ta niezwykła ręka prowadzi niewidomych, przytula sieroty, zamyka oczy konającym, rozpościera spokój. Ręka Chrystusa czyni dobro wszystkim i wszędzie. Każdy z nas może stać się jedną z Jego rąk, jeżeli w jakikolwiek sposób potrafi pomóc innym, wyciągnąć dłoń w kierunku wroga, jeżeli nie rani, ale potrafi pocieszać. Pozwólmy Jezusowi, aby to On kierował naszymi rękami, by On był Panem naszych poczynań, by nas prowadził.
Idąc za Chrystusem Jego Krzyżową Drogą zwróćmy uwagę na Jego nogi. Zadumajmy się chwilę nad tym, gdzie kierujemy swoje kroki, jak dysponujemy zdrowymi jeszcze nogami. Czy przypadkiem nie oszczędzamy ich, choć możemy niekiedy swoją obecnością ulżyć cierpiącym, odwiedzić chorych, więźniów, samotnych czy krewnych, którzy spragnieni są naszego słowa, obecności. Czy nie ciążą nam nasze zdrowe nogi, gdy w niedzielę, święta mamy skierować je do kościoła? Czy zginamy je w kolanach, by klęknąć do modlitwy? Na pewno te pytania pomogą nam samym znaleźć sens Krzyża, Jego symbol, mękę i cierpienie Jezusa ukrzyżowanego.
Niesiemy za Jezusem swoje własne krzyże. Wielu z nas skrzętnie zakrywa swój krzyż i tym samym staje się on cięższy niż w rzeczywistości. Bóg jednak daje każdemu z nas taki krzyż, który jesteśmy w stanie na swoich ramionach udźwignąć. Krzyż, od którego nie da się uwolnić, uciec. Ważną rzeczą jest, byśmy wzajemnie pomagali sobie w zmaganiach z jego ciężarem. Krzyż jest naszą nadzieją, ratunkiem. Patrząc na Jezusa dźwigającego krzyż nie sposób nie spojrzeć na Jego obolałą, zalaną potem twarz. Podobne twarze spoglądają w naszym kierunku codziennie. Mijamy je na ulicach, widzimy w przytułkach, domach pomocy, w domach dziecka i wielu innych miejscach. Choć przyjemnie jest patrzeć na twarze piękne, uśmiechnięte, to jednak nie wolno nam zapomnieć, że to właśnie cierpiący Chrystus upodobał sobie twarze umęczone, oszpecone cierpieniem, twarze niedożywionych dzieci, znieważonych kobiet, bezdomnych, żebraków. Tylko oczami serca możemy dostrzec w nich właśnie Chrystusa. Godząc się z wolą Bożą przyjmujmy każdy krzyż, a wiara pomoże nam go dźwigać i wewnętrznie nas odmieniać. Z krzyżem łatwiej będzie nam znaleźć przyjaciół, iść tam, gdzie jest bieda, choroba, a nawet nienawiść i grzech. Krzyż sprawi, że będziemy mogli poruszyć serca bogatych i oni będą potrafili podzielić się bogactwem z biednymi, potrzebującymi. Łatwiej nam będzie realizować w życiu dwa przykazania miłości. Idąc za Jezusowym Krzyżem, przeżywając Jego mękę, śmierć, prośmy Go równocześnie o miłosierdzie, o wsparcie, by nie ogarnęła nas obojętność względem swoich bliźnich, by nie brakło nam słów pocieszenia i przebaczenia. Prośmy również Jezusa o to, by dopomógł nam w pełnieniu czynów miłosiernych mimo naszego utrudzenia, zmęczenia, zniechęcenia.
Tajemnica Chrystusowego Krzyża niech będzie dla nas źródłem radości. Dźwigajmy swoje krzyże z miłości do Boga. Krzyż ubogaci nasze człowieczeństwo. Podejmując go, kolejny raz zaczynamy od nowa, by w ten sposób nasze życie stawało się lepsze. Kolejny raz przeżywajmy miłość, której doznajemy właśnie przez Krzyż. Miłość najdoskonalszą i najpełniejszą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech wrócą do Polski. Są w poważnym stanie

2026-09-02 14:22
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe

Adobe Stock

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportuje w środę do Polski kolejne dwie osoby poszkodowane w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, do którego doszło 16 sierpnia. Pacjenci są w poważnym stanie, będą hospitalizowani w Warszawie - przekazała PAP rzeczniczka LPR Justyna Sochacka.

Więcej ...

Papież do seminarzystów: uczcie się trwać w obecności Boga

2026-09-03 12:54
Seminarzyści na spotkaniu z Leonem XIV

Vatican Media

Seminarzyści na spotkaniu z Leonem XIV

W drodze do kapłaństwa nie ma drogi na skróty. W seminarium trzeba się nauczyć, jak trwać w obecności naszego Mistrza – mówił Papież podczas spotkania z alumnami dwóch włoskich seminariów duchownych: w Molfetcie i Aversie. Podkreślił, że całe przygotowanie do kapłaństwa musi być zakorzenione w relacji z Bogiem, który powołuje człowieka do swej misji – podaje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech...

Wiadomości

Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech...

Śląskie: Kierowca usłyszał zarzuty po tragicznym...

Wiadomości

Śląskie: Kierowca usłyszał zarzuty po tragicznym...

Górale z Polski wręczyli Papieżowi niezwykły prezent

Kościół

Górale z Polski wręczyli Papieżowi niezwykły prezent

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kościół

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...

Wiadomości

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...