W Roku Wielkiego Jubileuszu mija 100 lat od powstania Ochotniczej Straży Pożarnej w Sompolnie. Z tej okazji zarząd OSP poprosił Księdza Biskupa o zainaugurowanie éobchodów tak znaczącej rocznicy. 1 maja bp Czesław Lewandowski odprawił w kościele parafialnym pw. św. Marii Magdaleny Mszę św. w intencji zmarłych i żyjących strażaków. W uroczystościach wzięli udział także przedstawiciele władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych.
W przemówieniu powitalnym skierowanym do Księdza Biskupa prezes
OSP Stanisław Wolski przedstawił historię jednostki oraz podziękował
Dostojnemu Gościowi za dar Eucharystii. Po Mszy św. druhowie podejmowali
gości w Domu Strażaka. Ksiądz Biskup dokonał wpisu do Księgi Pamiątkowej.
Uczynili to także: proboszcz miejscowej parafii -- ks. prał. Wojciech
Krzywański i wikariusz ks. Roman Walczak, a także pozostali goście.
Strażacy otrzymali życzenia wielu sukcesów w nadchodzącym stuleciu.
Trudno wyobrazić sobie Sompolno bez Ochotniczej Straży Pożarnej
i jej orkiestry. Społeczeństwo i władze samorządowe roztaczają opiekę
nad tą instytucją, do której garnie się młodzież i przy której trwają
starsi. A duszpasterze zaangażowani są w niesienie posługi, czego
pięknym świadectwem była obecność Księdza Biskupa na inauguracji
100. rocznicy powstania OSP w Sompolnie.
W XIX w. w miasteczkach takich jak Sompolno pożary były,
niestety, częstym zjawiskiem. Zwarta zabudowa drewnianych domów krytych
strzechą sprzyjała żywiołowi. Dość wspomnieć, że w 1815 r. spłonęło
prawie całe miasto wraz z zabytkowym, drewnianym kościołem parafialnym.
W 1897 r. proboszcz sompoleńskiej parafii -- ks. Antoni
Bludziński rozpoczął starania o powołanie straży pożarnej. Ale uzyskanie
zgody władz carskich nie było łatwe -- wszelkie organizacje społeczne
traktowane były jako wrogie wobec caratu. Gdy 26 września 1900 r.
do Sompolna dotarło pismo oficjalnie zezwalające na powołanie straży,
mieszkańcy przyjęli je z dumą i świadomością zwycięstwa.
Wkrótce powstały trzy oddziały strażackie, których członkowie
rekrutowali się z różnych warstw społecznych: chłopstwa, rzemieślników,
inteligencji. W każdym z oddziałów powołano następujące sekcje: bojową (,,
topornicy´´), ogniową (,,sikawki´´) i wspierającą (,,beczki´´).
Druhowie spod znaku św. Floriana, patrona Ochotniczych Straży
Pożarnych, sprawdzili się w niesieniu pomocy ofiarom ognia. Natomiast
w czasie I wojny światowej OSP, poza pełnieniem swych zasadniczych
funkcji, włączyła się aktywnie w działania wojenne. Doceniając zaangażowanie
strażaków, Marszałek Józef Piłsudski nazwał ją Straż Pożarną -- siostrą
armii polskiej.
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę przyszło strażakom
wykorzystywać doświadczenia zdobyte w organizacji. To właśnie im
powierzano tworzenie władz państwowych oraz powoływano ich na odpowiedzialne
stanowiska.
W 1922 r. w Sompolnie powstała strażacka orkiestra dęta.
Jej pierwszym kapelmistrzem został Konstanty Trepiak, organista kościoła
parafialnego. Orkiestrę zamknięto na czas II wojny światowej; odrodziła
się dopiero w latach 60. i istnieje do dnia dzisiejszego, koncertując
pod kierownictwem Janusza Śniegowskiego. Ważnym wydarzeniem dla OSP
był fakt uhonorowania jej przez mieszkańców Sompolna, którzy w 1926
r. ufundowali sztandar swoim druhom. Przetrwał do dziś, przechowany
podczas ostatniej wojny m.in. przez Hipolita Łukaszewskiego i Polikarpa
Kaszewskiego. W czasie wojny Niemcy powołali inną straż, której działanie
ograniczone było jedynie do walki z żywiołami. Należeli do niej druhowie
z okresu międzywojennego, wyznający zasadę, że w każdych czasach
należy służyć potrzebującym.
Ustąpienie okupanta spowodowało odrodzenie się OSP mającej
głębokie poczucie tożsamości. Tym należy tłumaczyć fakt, że organizacja
sompoleńska, jak i wiele innych, pozostała wierna swoim przekonaniom
w jakże trudnych dla Polaków czasach dominacji obcej ideologii. Strażacy
uczestniczyli w życiu parafii i nadal to czynią: adorują Grób Pański,
orkiestra uświetnia Rezurekcje, uroczystość Bożego Ciała i odpusty
parafialne. Mimo istniejących w przeszłości nacisków, mających na
celu oderwanie strażaków od Kościoła, pozostali oni wierni tradycji,
co podkreślił w czasie homilii bp Cz. Lewandowski. Rozwinął tę myśl
mówiąc, że strażakom zawsze towarzyszyło wielkie hasło: ,,Bóg, Honor,
Ojczyzna´´. Ksiądz Biskup zachęcał także brać strażacką, aby starannie
kontynuowała tradycje patriotyczne, społeczne i religijne swojej
jednostki.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



