W Mińsku Mazowieckim istnieje parafia wojskowa. Większość wiernych nosi mundury, pozostali to członkowie rodzin wojskowych. Kaplica św. Michała Archanioła, do której przychodzą na Msze św. i nabożeństwa znajduje się na terenie koszar. Posługa duszpasterska dostosowana jest do potrzeb środowiska. Proboszczem jest ks. mjr Leszek Mencel, którego częściej można zobaczyć w mundurze niż w sutannie. Jest kapłanem i oficerem.
Parafianie w odrzutowcach i z lancami w rękach
Parafia wojskowa w Mińsku Mazowieckim jest parafią personalną.
Nie obejmuje ona określonego terenu, tak jak większość parafii, ale
tworzą ją żołnierze, kadra oficerska, pracownicy wojska i rodziny
-wojskowe. Posługą duszpasterską objęci są żołnierze 2 Brygady Obrony
Terytorialnej (BOT), lotnicy z 1 Eskadry Lotnictwa Taktycznego, a
także żołnierze pełniący służbę w Bazie Materiałowej i w placówce
Żandarmerii Wojskowej. Parafię tworzy ponadto ok. 700 rodzin wojskowych.
Początki duszpasterstwa wojskowego w Mińsku Maz. sięgają 1993 r.
Od niedawna ks. mjr Mencel jest także kapelanem nowo
utworzonego Reprezentacyjnego Szwadronu Jazdy Polskiej, stacjonującego
w Starej Miłosnej. W ubiegłym roku kawalerzyści po raz pierwszy składali
przysięgę wojskową.
Spowiedź w cieniu koszar
Reklama
- Posługa duszpasterska "dopasowana" jest do służby żołnierzy
- wyjaśnia ks. mjr Mencel. Często prowadzone są indywidualne kursy
przygotowujące ludzi w mundurach do sakramentu małżeństwa. Odbywają
się także "zbiorowe" kursy przedmałżeńskie w kaplicy wojskowej. Są
one otwarte także dla ludzi spoza koszar. Często zdarza się, że ktoś
przychodzi z innej jednostki i ma potrzebę indywidualnego przygotowania.
- Nie ma żadnego problemu; prowadzę wówczas kurs dla jednego żołnierza
- mówi ksiądz kapelan. Podkreśla doskonałą współpracę z dowódcą 2
BOT i garnizonu Mińsk Maz. płk. dypl. Zygmuntem Mochockim. Ci, którzy
chcą uczestniczyć w kursach nie napotykają żadnych przeszkód ze strony
swoich przełożonych.
Wiele czasu ksiądz kapelan poświęca na indywidualne rozmowy
z żołnierzami. Ich troski są różne - od tęsknoty za najbliższymi,
przez trudności związane ze służbą, aż po drobne "kryzysy finansowe"
. Z tym wszystkim przychodzą do kapelana. - Czasami próbują "naciągnąć"
mnie na przepustkę, mówi ks. mjr Mencel. Podkreśla, że nie ingeruje
w dowodzenie i w sprawach przepustek odsyła do przełożonych. Opowiada
historię żołnierza-ministranta, który na początku służby gorliwie
stawał przy ołtarzu. - Kiedyś zapytał, czy ksiądz daje przepustki;
odpowiedziałem, że nie. I tyle go widziałem - uśmiecha się ks. Mencel.
Ksiądz kapelan odwiedza z wizytą duszpasterską swoich
parafian. Rodziny wojskowe "rozrzucone" są po całym Mińsku; czasami
trzeba dojechać do innych miejscowości, jeśli mieszkają tam osoby
związane zawodowo z wojskiem. Przy parafii jest grupa ministrantów
- są to chłopcy z rodzin wojskowych.
- W sakramencie pokuty i pojednania służę na każde żądanie
- opowiada ksiądz kapelan. Od wielu lat jest taka praktyka, że spowiadam
w każdym czasie, kiedy jestem w jednostce. Zdarza się, że spowiedź
odbywa się gdzieś na terenie koszar. - Nie jest to z mojej strony
żaden heroizm; jeśli tylko ktoś zgłosi potrzebę wyspowiadania się
w czasie służby, zawsze jestem do jego dyspozycji; tak jest od początku
i wszyscy znają tę formę - mówi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Prezent św. Mikołaja
Kaplica pw. św. Michała Archanioła na terenie mińskich koszar
istnieje od roku 1993. Codziennie sprawowana jest w niej Msza św.
W Bazie Materiałowej istnieje też izba modlitwy, gdzie odprawiana
jest jedna Msza św. w niedzielę i uroczystości kościelne. - Od 6
lat nie było niedzieli, żebym nie stanął przy ołtarzu w kaplicy i
w izbie modlitwy - wyznaje z dumą ksiądz kapelan. W czasie wielkich
uroczystości kaplica nie może pomieścić wszystkich wiernych i wówczas
Eucharystia sprawowana jest w żołnierskiej stołówce. W cieplejsze
dni wierni uczestniczą we Mszy św. polowej "pod chmurką".
Za sprawą ustaleń pomiędzy biskupem warszawsko-praskim
Kazimierzem Romaniukiem, a biskupem polowym WP gen. dyw. Sławojem
Leszkiem Głódziem, myśl o budowie kościoła wojskowego w Mińsku nabrała
realnych kształtów. Decyzję o zatwierdzeniu projektu kościoła garnizonowego,
plebanii i dzwonnicy ks. mjr Mencel odebrał 6 grudnia 2000 r. Taki
prezent od św. Mikołaja dla proboszcza parafii wojskowej.
Autorem projektu kościoła, który usytuowany będzie na
terenie koszar Brygady jest Adam Wagner. Swoją pomoc przy budowie
zadeklarowała jednostka. W niektórych pracach będą pomagać żołnierze;
wypożyczony zostanie także sprzęt. Świątynia będzie finansowana wyłącznie
ze środków pozabudżetowych, z ofiar wiernych - podkreśla ksiądz kapelan.
Prace rozpoczną się na wiosnę. - Jestem bardzo wdzięczy wszystkim,
którzy przyczynili się do tego, że w końcu ruszamy z budową - mówi
ks mjr Mencel. Szczególnie "zasłużony" na tym polu jest Rejonowy
Zarząd Infrastruktury. Skuteczna okazała się dyskretna pomoc wiceministra
obrony narodowej Romualda Szeremietiewa.
Budowa nowego kościoła ma służyć integracji środowiska
wojskowego i cywilnego - wyznaje ksiądz kapelan. Na Msze św. do kaplicy
wojskowej przychodzą także postronni ludzie, którzy chcą zobaczyć, "
jak to jest w wojskowej parafii".
Jeden kapelan to za mało
Zadowolenie z budowy kościoła wyraża dowódca 2 BOT i garnizonu
Mińsk Maz. płk. dypl. Zygmunt Mochocki. - Dobrze, że już na wiosnę
rozpoczną się prace; formalności związane z rozpoczęciem budowy trwały
4 lata - przypomina. Pytam o ocenę 10-letniej działalności duszpasterstwa
wojskowego. - Na pewno zbliżenie Kościoła do Wojska jest faktem pozytywnym,
a obecność kapelana w koszarach wzbogaca formy pracy wchowawczej
- zapewnia mój rozmówca. Księża kapelani są jednym z ogniw procesu
wychowania i przez swoją posługę ze wszech miar pozytywnie oddziaływują
na żołnierzy.
Cieszę się bardzo, że będziemy mieli swój kościół - mówi
szef sztabu 2 BOT mjr Jerzy Trynkiewicz. Jako szef sztabu cieszę
się również z tego, że na terenie jednostki mamy kaplicę. Każdy,
kto tu pracuje ma świadomość, że to jest "jego" kaplica, jest związany
z tym miejscem, odwiedzanym także przez wiele osób niezwiązanych
z wojskiem. Czasami zdarzało się, że dzieci, które miały przyjść
na Mszę św. do kaplicy, wykorzystywały ten czas na "zwiedzanie jednostki"
.
Mjr Trynkiewcz z uśmiechem przyjął pytanie o potrzebę
duszpasterstwa w wojsku, odpowiadając, że nie powinno ono w ogóle
padać. - Kapelani są bezwzględnie potrzebni - zapewnia. Oprócz posługi
sakramenrtalnej, kapelani są niezbędni do pracy profilaktycznej z
młodymi żołnierzami. - Jako szef sztabu mam pierwszy kontakt z młodym
człowiekiem, który przychodzi do jednostki; w tej sytuacji pomoc
księdza kapelana, obok psychologa i oficera wychowawczego, uważam
za nieodzowną - podkreśla mjr Trynkiewcz. - Ubolewam wyłącznie nad
tym, że tu w Mińsku mamy tylko jednego kapelana - mówi.
Garnizon Mińsk Maz. tworzą trzy duże jednostki. Mój rozmówca
twierdzi, że zainteresowanie posługą duszpasterską jest ogromne.
Powstają nowe bloki wojskowe, przychodzi młoda kadra oficerska z
całej Polski. - Dwa lata temu przeniosłem się do Mińska Maz. W początkach
mojego pobytu byłem nieco zagubiony - wspomina. - Jednym z moich
pierwszych pytań, było pytanie o kościół. Dowiedziałem się, że na
terenie jednostki znajduje się niewielka kaplica i jest kapelan.
Podobne pytania zadają młodzi ludzie, którzy przyjeżdżają tu z całej
Polski. Może udałoby się coś zrobić, aby w Mińsku posługę pełnił
nie jeden kapelan, a co najmniej dwóch - zastanawia mjr Trynkiewicz.
Od 10 lat, kiedy to Ojciec Święty Jan Paweł II przywrócił
Ordynariat Polowy WP zaczęły powstawać nowe parafie wojskowe i ośrodki
duszpasterskie. Widok kapelana na terenie jednostki, na poligonie,
na okręcie wojennym czy w szkole oficerskiej nie budzi już zdziwienia.
Wiele kościołów garnizonowych przywrócono dla kultu. Wznoszone są
nowe świątynie wojskowe, tak jak w Mińsku Maz. czy w Zegrzu k. Warszawy.
Środowisko wojskowe, które w okresie powojennym zostało
pozbawione posługi duszpasterskiej kapelanów znowu może spotykać
się na modlitwie w kościołach garnizonowych. Kapelan jest jednym
z tych, którym służy. Nosi mundur podobnie jak ci, dla których pracuje.
Ludzie związani z wojskiem mają ten przywilej, że w miejscu ich pracy
jest kapłan.
Osoby, które chciałyby wesprzeć budowę kościoła w Mińsku
Mazowieckim mogą przesyłać ofiary pieniężne na konto: Parafia Wojskowa
w Mińsku Mazowieckim, PKO BP Mińsk Mazowiecki, Nr 10204506-52171-270-1.