Reklama

Niedziela Kielecka

Służba i zaszczyt

Niedziela kielecka 12/2019, str. I

WD

Rycerstwo Niepokalanej jest dla mnie służbą dla drugiego człowieka. To zaszczyt być Rycerzem Niepokalanej i zobowiązanie – mówi Krystyna Radomska, rycerka od trzydziestu lat, moderatorka diecezjalna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Rycerstwie przeważają kobiety, są osoby w średnim wieku i starsi. Krystyna przyznaje, że coraz trudniej jest zachęcić nowe osoby do zainteresowania się formacją w Rycerstwie, choć osobiście nie ustaje w takich działaniach. Najważniejsza jest indywidualna rozmowa. W parafii w Morawicy udało jej się utworzyć wspólnotę piętnastoosobową, która spotyka się w drugą środę miesiąca na Mszy św. i formacji. Prowadzą adorację pierwszych sobót miesiąca. Bardzo ważna jest indywidualna rozmowa, wyjaśnienie wątpliwości. Często ludzie tłumaczą, że nie mają sił, że zmagają się z chorobą. Odpowiadam im wtedy, że tym bardziej powinni zawierzyć Maryi, odmawiać krótki akt zawierzenia każdego dnia, przyjąć medalik Niepokalanej – to nie tak dużo – tłumaczy.

Przez lata w Kielcach odbywały się spotkania formacyjne dla Rycerzy z diecezji z udziałem franciszkanów z Niepokalanowa. Przyjeżdżał na nie (dziś kandydat na ołtarze) brat Innocenty Maria Wójcik – świadek życia św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Rycerstwie niejako wychowała się córka Krystyny – Wiola. Chętnie jeździła na rekolekcje do Niepokalanowa. Jak dorosła jeździła na turnusy Rycerskiego Lata z Bogiem do Lasku, gdzie pracowała jako animatorka z Krystyną. Razem wyjeżdżały na turnusy rekolekcyjno-rehabilitacyjne do Piekoszowa, pomagając na różne sposoby.

Reklama

Zaangażowanie Krystyny w tę inicjatywę zaczęło się w latach 90. – Nasza założycielka Zofia Bracha zorganizowała weekendowe rekolekcje dla animatorów. Zapytała mnie, czy nie chciałabym pracować z niepełnosprawnymi osobami. Powiedziałam wtedy – zgodnie z prawdą – że jestem zbyt wrażliwa, bardzo przeżywam ich cierpienie. Jednak kiedy zaproponowała mi, abym przyjechała z kimś chorym z rodziny, od razu pomyślałam o mojej siostrze, która cierpiała na gościec postępujący. Była niewidoma. Ucieszyłam się, że mogę z nią pojechać na taki turnus. Chociaż warunki bytowe były bardzo trudne, łączyła nas niesamowita więź.

To była wielka łaska, że mogłam z tymi ludźmi być, porozmawiać z nimi. Oni tego tak bardzo potrzebowali. Czekali na te wyjazdy cały rok. Była między nami wielka przyjaźń. Krystyna oddała się całkowicie tej pracy. Zaczęła organizować turnusy w szkole w Morawicy, gdzie warunki były lepsze. – Podopieczni byli bardzo zadowoleni. Spotkali się z niesamowitą gościnnością ze strony parafian, którzy byli bardzo dobrze wprowadzeni i przygotowani przez ks. Korneckiego. Mieszkańcy przynosili mleko, warzywa, dzielili się czym mogli – wspomina. Potem turnusy przeniesiono do Piekoszowa.

– Z czasem wciągnęłam się w tę pracę i zaproponowano mi objęcie funkcji kierowniczki na turnusach rehabilitacyjnych. Było to wielkie wyzwanie. Trzeba było pomagać wszędzie, nawet w kuchni. Trzeba było mieć dużo siły, by te osoby zdjąć z łóżka, posadzić na wózek, ale i wielkie pokłady i życzliwości, ponieważ ci ludzie byli cierpiący i przez chorobę czasem po prostu niecierpliwi, nieznośni. Wiola organizowała dużą grupę młodych z parafii w Morawicy i przyjeżdżała na turnusy do Piekoszowa. Młodzi grali, śpiewali, organizowali wolny czas uczestnikom turnusów.

Reklama

Przez dwadzieścia lat Krystyna Radomska służyła niepełnosprawnym. Przez piętnaście lat nie miała urlopu. Swój wolny czas poświęcała na wyjazd z dziećmi na Rycerskie Lato z Bogiem i na turnus z niepełnosprawnymi. – Nie żałuję ani jednego dnia. To był mój wybór. Jeszcze trzy lata temu, już będąc na emeryturze, pomagała w czasie turnusu w Piekoszowie. Kolonie dla dzieci z Rycerstwem trwają nieprzerwanie od wielu lat. Obowiązki organizacyjne po mamie w naturalny sposób przejęła córka Wiola. Kolonie odbywają się w Niepokalanowie, Zakopanem i w innym miejscach. Czas jest starannie zaplanowany na aktywny i twórczy wypoczynek w oparciu o specjalnie przygotowany program duchowy, zabawy, gry, wycieczki ze zwiedzaniem ciekawych miejsc. Jest też czas na codzienną Mszę św. i modlitwę. Wiele dzieci chętnie powraca kolejny i kolejny raz, bo kochają to Rycerskie Lato.

Dziś Rycerstwo jest w 20 parafiach w diecezji. W ubiegłym roku świętowali trzydzieści lat powstania na ziemi kieleckiej. Spotykają się na comiesięcznych dniach skupienia w Kościele Akademickim przy ul. Wesołej w Kielcach. Prowadzi je ks. Sebastian Seweryn, ich diecezjalny asystent od 2016 r. W czuwaniu uczestniczy około 50 osób. Na spotkanie składa się zawsze Msza św., modlitwa różańcowa oraz okolicznościowa konferencja. Dzień skupienia kończy Adoracja przed Najświętszym Sakramentem. Rycerstwo angażuje się w różne inicjatywy diecezjalne. Od 1997 r. organizuje Pielgrzymkę Pokutną do Morawicy. W przeddzień odpustu Matki Bożej Łaskawej Kieleckiej Rycerstwo z innymi wspólnotami idzie w procesji różańcowej do katedry. Dwa razy w roku uczestniczą w zjazdach animatorów w Niepokalanowie.

W 2005 r. z inicjatywy wieloletniej moderatorki Zofii Brachy Rycerstwo wprowadziło w Kielcach Jerycho Różańcowe. Rozpoczyna się w pierwszy piątek miesiąca o godzinie 18. w wybranej parafii i trwa przez całą dobę. Animatorzy Rycerstwa są odpowiedzialni za zorganizowanie grupy na czuwania przed Najświętszym Sakramentem. Uczestnicy podejmują modlitwę różańcową, rozważając wszystkie tajemnice. W Jerycho zaangażowane są parafie kieleckie np. Św. Józefa Robotnika, parafia garnizonowa, bł. Jerzego Matulewicza, św. Jadwigi Królowej, Niepokalanego Serca NMP. Ponadto w każdy drugi czwartek miesiąca Rycerstwo uczestniczy w czuwaniach modlitewnych w intencji,papieża, biskupów kieleckich, kapłanów, kleryków WSD, za powołania kapłańskie.

Krystyna Radomska oddała Rycerstwu całe życie. – Nigdy nie spodziewałam się, że ta dobroć, którą chciałam przekazać niepełnosprawnym, kiedy im służyłam i pomagałam, wróci do mnie zwielokrotniona – mówi. Czuła ogromne wsparcie modlitewne od osób z Rycerstwa, przyjaciół niepełnosprawnych, kiedy córka Wiola miała bardzo duże problemy ze zdrowiem (każda jej ciąża była zagrożona). – Wierzyłam że wszystko dobrze się skończy, ponieważ każda sprawa była tak omodlona przez nich, zwłaszcza niepełnosprawne i chore osoby, które mają tyle łask u Boga. Zawsze prosiłam o modlitwę, wszystkich znajomych. Wiedziałam, że Maryja dała mi takie osoby. Mogę na nie liczyć i dzięki temu mogę działać dalej. Nigdy nie powiedziałam „Nie, Pan Bóg mnie zawiódł, nie będę się angażować”. Właśnie tym bardziej się angażowałam. Nie żałuję ani jednego dnia w Rycerstwie. Jeśli jedno nawet dziecko, jeden człowiek coś skorzysta, zapamięta z wyjazdu, to już jest sukces. Nawet dla paru osób warto pracować i starać się – mówi Krystyna.

Podziel się:

Oceń:

2019-03-20 09:26

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Rycerze Kolumba podczas XII Stanowej Konwencji w Licheniu zobowiązują się kontynuować wsparcie dla ofiar wojny na Ukrainie

Amelia Siuda-Koszela / Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej

21 maja w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Licheniu odbył się drugi dzień XII Stanowej Konwencji Rycerzy Kolumba w Polsce. Obchody tego dnia rozpoczęła uroczysta msza św. w licheńskiej bazylice, której przewodniczył bp Jan Piotrowski, pasterz diecezji kieleckiej.

Więcej ...

UKSW będzie współpracował z amerykańskimi uczelniami

2026-10-03 23:01
Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW

UKSW

Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW

– Budujemy silne partnerstwa transatlantyckie, które mają przynieść konkretne korzyści naszej społeczności akademickiej: nowe możliwości wymiany, wspólne projekty badawcze i perspektywę tworzenia wspólnych programów studiów – podkreślił ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych.

Więcej ...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39
Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Kościół

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Wiara

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Kościół

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...