Reklama

Wszystkie nasze dzienne sprawy

2019-07-31 10:15


Niedziela Ogólnopolska 31/2019, str. 56

Różnokolorowe koperty, które trafiają codziennie na redakcyjne biurka, a także e-maile są świadectwem głębokiego zaufania, którym darzą nas Czytelnicy. Dzielimy się na łamach niektórymi listami z redakcyjnej poczty, pragnąc, aby „Niedziela” była owocem zbiorowej mądrości redakcji i Czytelników.

Do Aleksandry

Szczerość aż do bólu

Szanowna Pani Aleksandro!
Nurtuje mnie pewien problem, a mianowicie szczerość w kontaktach z ludźmi, szczególnie z osobami zaprzyjaźnionymi. Panuje ogólne przekonanie, że nie zawsze i nie w każdej sytuacji należy mówić prawdę. Ostatnio miałam taki osobisty problem – widziałam męża mojej bliskiej koleżanki na mieście i wyglądało na to, że miał chyba coś na sumieniu, bo jakby krył się przede mną. Oczywiście, był z jakąś kobietą. Dziś różne sprawy załatwia się niemal na gruncie prywatnym, więc można przypuszczać, że i on mógł być w takiej sytuacji, lecz mam odczucie, że tym razem to było coś innego. Jego żona jest moją przyjaciółką. Jak postąpić – czy jej o tym powiedzieć? Nie chciałabym się wtrącać do jej prywatnych spraw, ale odczuwam kobiecą solidarność i nie chciałabym, by ją ktoś skrzywdził.
Aneta

Mówienie prawdy to nasz obowiązek, to nasza ludzka powinność. Kłamiąc lub coś przemilczając, wykazujemy lekceważenie drugiego człowieka, traktujemy go w ten sposób niejako z góry – my coś wiemy, ale jemu nie powiemy. Tak się dzieje w sytuacjach, gdy – jak to się mówi – nie mówimy prawdy „dla dobra drugiego człowieka”. W ten sposób okłamujemy ciężko chorego, że wyzdrowieje, zamiast uświadomić mu, że sprawa jest poważna, bo przecież może ma on jeszcze coś bardzo ważnego do załatwienia w swoim życiu. Nie mówimy prawdy dzieciom, bo „są za małe i nie zrozumieją”. A tymczasem nie mamy prawa decydować za kogoś, czy to dla niego dobre czy nie. Każdy człowiek ma prawo do prawdy. Ale czy tym razem, w sytuacji przez Panią opisanej, prawda jest taka, że Pani koleżankę zdradza jej mąż? Czy jest Pani tego pewna? A więc czy będzie to na pewno cała i pełna prawda o tym, co Pani widziała? To właśnie proszę wziąć pod uwagę. Nie zna Pani argumentacji i prawdziwych powodów drugiej strony. Pomijając już fakt, że nie jest wskazane, by wnikać w czyjeś prywatne sprawy. W tym konkretnym przypadku w obecności męża koleżanki może Pani mimochodem zaznaczyć, że spotkaliście się przypadkiem na mieście. Resztę niech Pani zostawi już jemu – powinien się albo wytłumaczyć, albo pominąć to milczeniem jako błahy fakt. Koleżanka dostanie sygnał, reszta zależy już od niej samej.
Aleksandra

Tagi:
listy

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Światowy  Dzień  Pomocy Humanitarnej

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej

AA to nie grzech

AA to nie grzech

Jasnogorska tajemnica Wniebowziecia

Jasnogorska tajemnica Wniebowziecia

Między zawierzeniem a wyprawką

Między zawierzeniem a wyprawką

Przegląd nr 34/2019

Przegląd nr 34/2019

„Z Janem Pawłem II ku przyszłości”

„Z Janem Pawłem II ku przyszłości”

Pasterska wizyta

Pasterska wizyta

Rodziny prosiły o odwagę

Rodziny prosiły o odwagę

Dożynki Gminy Wieluń

Dożynki Gminy Wieluń

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem