Reklama

Niedziela Wrocławska

Rozmowy z niedzielą

W Polsce Kościół jest żywy

Felipe Antonio Carmona Riveros

Archiwum prywatne

Felipe Antonio Carmona Riveros

O tym, jak dobrze mieszkać i studiować w naszej ojczyźnie, z Felipe Antonio Carmona Riverosem z Kolumbii rozmawia Wanda Mokrzycka

WANDA MOKRZYCKA: – Jak to się stało, że zamieszkałeś w Polsce?

FELIPE A.C. RIVEROS: – Miałem dziewiętnaście lat, gdy po raz pierwszy usłyszałem o Polsce. Ogłoszono, że odbędą się tu Światowe Dni Młodzieży. Mieszkałem wtedy w Bogocie, uczyłem się i pracowałem na swoje utrzymanie w kościele, jako animator śpiewu, i w kinie. Sporo ludzi z mojego duszpasterstwa zadeklarowało chęć wyjazdu do Polski na ŚDM, ale ja pochodzę z ubogiej rodziny, więc stwierdziłem, że jest to niemożliwe. Jednak nasza koordynatorka Światowych Dni Młodzieży zaproponowała mi, żebym spróbował zarobić pieniądze na wyjazd koncertując. Kiedy opowiedziałem o tym swoim rodzicom, odpowiedzieli, że mogą mnie wspomóc „jedynie” modlitwą. Uzbierałem pieniądze i wyruszyłem w daleką podróż do Polski... sam – okazało się, że reszta chętnych zrezygnowała. Dla mnie był to znak, że Pan Bóg układa plany, trzeba tylko zrobić pierwszy krok. We Wrocławiu trafiłem do parafii pw. św. Antoniego. Kiedy przygotowywaliśmy się do Mszy św. podszedł do mnie ksiądz z Kolumbii, którego wcześniej nie znałem, i zapytał czy jestem „tym śpiewakiem”. Odpowiedziałem, że śpiewakiem nie jestem, ale chętnie dołączę do scholi, w końcu przebyłem dwanaście tysięcy kilometrów dzięki temu, że wcześniej koncertowałem. Wszystko tu dla mnie było nowe i fantastyczne. Tramwaj i pociąg, którymi jechałem pierwszy raz w życiu (do Częstochowy) i bardzo długi dzień... W Kolumbii, blisko Równika, dzień i noc zawsze trwają po dwanaście godzin.

Reklama

– Światowe Dni Młodzieży trwały trzy tygodnie, potem wróciłeś do Kolumbii.

– Utrzymywałem kontakty z przyjaciółmi z Polski. Doświadczyłem wtedy, jak trudno rozmawiać przez telefon, gdy nie widzi się drugiej osoby. Na dodatek nie rozumiałem dobrze angielskiego. Pragnienie relacji było dla mnie motywacją, żeby uczyć się języka. W tamtym czasie zostałem zaproszony na ślub polskich przyjaciół. Namawiali mnie, żebym przyjechał i studiował w Polsce. Zapewnili, że będę miał gdzie mieszkać. Bardzo tęskniłem za ludźmi i żywym Kościołem, którego tu, w Polsce doświadczyłem. Zdecydowałem się zaryzykować i wykorzystać tę niepowtarzalną okazję. Przyleciałem do Madrytu za pożyczone pieniądze. Jako emigrant powinienem dowieść, że mam pracę, zapewniony nocleg i bilet powrotny. Nie miałem niczego. Tymczasem kontroler zapytał tylko czy posiadam kartę kredytową. Odpowiedziałem, zgodnie z prawdą, że tak..., tyle że była zupełnie pusta. Znów czułem siłę modlitwy moich rodziców.

– Jak wygląda Twoje życie we Wrocławiu?

– Pierwszy rok poświęciłem na intensywny kurs języka polskiego na Politechnice Wrocławskiej – za dnia, i pracę w nocy, aby zarobić na studia. W tym roku, choć nie było łatwo, zaliczyłem dwa semestry ekonomii!
We Wrocławiu życie jest spokojniejsze niż w Kolumbii, mogę skupić się na studiach. Na uczelnię jeżdżę rowerem, angażuję się w organizację Mszy św. po hiszpańsku (w każdą pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca o godz. 16.00 w kościele św. Wawrzyńca), którą odprawia o. Robert Pyrka CMF. Po Eucharystii jest okazja do spotkania, spowiedzi, rozmowy, np. o historii Polski. Jestem wdzięczny za świadectwo życia Polaków, którzy mnie otaczają. Widzę młodych ludzi, którzy przed posiłkiem robią znak krzyża, pielgrzymują do Częstochowy. Spotykam się ze wspaniałą dziewczyną, zostałem ojcem chrzestnym... Właśnie przyjechali do mnie rodzice. Okazuje się, że moja decyzja zmieniła też ich życie – po raz pierwszy podróżują! Są szczęśliwi, a ja wierzę, że to wola Boga i moc ich modlitwy.

2019-07-31 10:15

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Pociąg do zmian?

Euroterminal Sławków: uroczyste przecięcie wstęgi

Piotr Lorenc

Euroterminal Sławków: uroczyste przecięcie wstęgi

9,5 tys. km w 12 dni pokonał 950-metrowy pociąg z chińskiego Xi’an do Sławkowa. To pierwszy taki przejazd otwierający oficjalnie tzw. Nowy Jedwabny Szlak.

Więcej ...

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Więcej ...

Matka Boża Płacząca. Mija 175 lat od objawień w La Salette

2021-09-18 22:50

Monika Książek

Jest rok 1846. Francja przechodzi poważny kryzys, epokę fermentu i zmian społecznych. Kraj przeżywa najpierw rewolucję, czasy napoleońskie, wreszcie lata nędzy. Rodzi się moda na racjonalizm i krytykę Kościoła. W wielu miejscach z wolna zanika wiara.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Niemcy

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Abp Jędraszewski do chorych: krzyż mówi nam o miłości

Polska

Abp Jędraszewski do chorych: krzyż mówi nam o miłości

Patron młodych na dzisiejsze czasy

Święci i błogosławieni

Patron młodych na dzisiejsze czasy

Papież skierował przesłanie do uczestników...

Kościół

Papież skierował przesłanie do uczestników...

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Wiara

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Od hrabianki do franciszkanki

Święci i błogosławieni

Od hrabianki do franciszkanki

Bilokacja – czym jest i kto może jej doświadczyć?

Wiara

Bilokacja – czym jest i kto może jej doświadczyć?

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Wiara

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Dmenin k. Radomska: Ksiądz pobity na plebanii

Niedziela Częstochowska

Dmenin k. Radomska: Ksiądz pobity na plebanii