Reklama

Niedziela w Warszawie

Duszpasterz dla wszystkich

Grudzień 2008. Przekazanie Betlejemskiego
Światła Pokoju. Od lewej: Maria Kaczyńska,
ks. Roman Indrzejczyk i Prezydent RP Lech
Kaczyński

KPRP

Grudzień 2008. Przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju. Od lewej: Maria Kaczyńska, ks. Roman Indrzejczyk i Prezydent RP Lech Kaczyński

Jestem zwykłym księdzem, który buntuje się przeciwko złu, ale nigdy przeciw człowiekowi – mówił o sobie ks. Roman Indrzejczyk. Upamiętnienie prezydenckiego kapelana, który zginął w katastrofie smoleńskiej, odbędzie się 15 sierpnia na Polanie Dębów Pamięci w Ossowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trzy miesiące przed katastrofą do mieszkania ks. Romana przy parafii Dzieciątka Jezus przyszedł znany muzyk Muniek Staszczyk. Na jednej ze ścian gość zobaczył gobelin z wielkim napisem „Solidarność”. Lider zespołu T. Love ten sam gobelin widział już 20 lat wcześniej, podczas pierwszego spotkania z ks. Romanem. W 1990 r. poprosił kapłana o udzielenie ślubu, w styczniu 2010 r. Staszczyk przyszedł – bo jak napisał – był „na zakręcie życiowym”. Rozmowa trwała 3 godziny. – Na końcu, kiedy mnie odprowadzał (…) powiedział „będzie dobrze, nie martw się”. Po tej rozmowie wiedziałem już, w którą stronę iść dalej.

Świadectwa wiernych o ks. Indrzejczyku są ważną częścią aż trzech książek. Kolejne relacje można znaleźć w internecie. Dla osób dojrzałych ks. Roman był ciepłym, spokojnym i zawsze uśmiechniętym „przyjacielem wszystkich ludzi”, który „dobrem otwierał serca na dobro”. Dla młodszych był „wujkiem” lubiącym góry i muzykę. Okazjonalnie – jak mówił – bywał też poetą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dziennikarzom mówił, że odkąd pamiętał, chciał być księdzem. Marzenie spełniło się 8 grudnia 1956 r. Tego dnia kard. Stefan Wyszyński udzielił mu święceń kapłańskich. 25-letni ks. Roman rozpoczął swoją posługę w Drwalewie. Potem był m.in. w Grodzisku Mazowieckim oraz parafiach: św. Aleksandra i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. W 1964 r. został kapelanem Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach oraz proboszczem tamtejszej parafii św. Edwarda. Tę ostatnią funkcję pełnił „nielegalnie”, ponieważ nie było na nią zgody władz.

Posługa w szpitalu też nie była łatwa. Dyrektor placówki na powitanie zakomunikował kapłanowi, że jest ateistą. Szybko jednak przekonał się, jak pacjentom bardzo potrzebny jest kontakt z księdzem, który zawsze gotowy jest wysłuchać chorego.

– W chorobie człowiek zaczyna rozumieć rzeczy najważniejsze. Można mu pomóc, ale i samemu od niego dużo wziąć – powiedział pisarce Ewie Berberyusz. A na jej pytanie, czy trudno było mu znaleźć język z osobami zaburzonymi, ks. Roman odpowiedział pytaniem: „Jakaś różnica?”.

W Tworkach kapłan pokazał, że nie widzi różnicy między zdrowymi a chorymi oraz dorosłymi a dziećmi. W kolejnym miejscu posługi – parafii Dzieciątka Jezus na Żoliborzu – że nieważne jest, jakie ktoś ma poglądy polityczne oraz jakiego jest wyznania.

Od 1986 r. na plebanii żoliborskiej parafii zbierała się Komisja Krajowa. Tam zawiązał się Komitet Helsiński i obradowano nad powołaniem Komitetu Obywatelskiego przy L. Wałęsie.

– To były inne czasy. Teraz Kościół nie może angażować się politycznie – wyjaśniał dziennikarzom po przełomie ustrojowym. Sam zaangażował się w dialog ekumeniczny i międzyreligijny oraz działalność społeczną.

Reklama

W latach 90. zasłynął jako organizator parafialnych spotkań z protestantami, prawosławnymi i Żydami. Organizował też spotkania nazywane Parafialnym Studium Religijno-Społecznym. A z Jackiem Kuroniem założył stołówkę dla biednych przy pl. Inwalidów.

Jednak najczęściej ks. Romana można było spotkać w konfesjonale. Dla wielu były to spowiedzi po wielu życiowych przejściach, trwały godziny. On w konfesjonale siedział nawet 9 godzin bez przerwy. – Mógłbym tam umrzeć – powiedział Berberyusz.

Wszędzie gdzie był, pracował też z młodzieżą. W Tworkach założył zespół muzyczny, na Żoliborzu chór młodzieżowy Laudate Dominum. Młodzi nazywali go „wujkiem”. Jeździł z nimi w góry, ale przede wszystkim uczył religii. Tak w 1956 r. ks. Romana poznał Dariusz Michalski, który zapamiętał, że na pierwszym spotkaniu kazał im się poważnie zastanowić, czy chcą chodzić do niego na lekcje. A jak już podejmą decyzję, to mają się jej trzymać, bo dają słowo sobie i kolegom. Po chwili milczenia wszyscy z klasy Dariusza Michalskiego krzyknęli, że chcą chodzić na religię.

Z „belfrowania” nie zrezygnował ani jak przeszedł na emeryturę, ani gdy został kapelanem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, z którym zginął pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

„Pragnę, żebyście się nie smucili i nie płakali. (...) Przecież kiedyś musiałem odejść do Ojca. I wy też tam odejdziecie i wtedy będziemy mieli sobie dużo do powiedzenia. A więc się uśmiechnijcie się” – napisał w testamencie odczytanym na Mszy pogrzebowej.

Uroczystość zgromadziła kilkanaście tysięcy osób. Byli wśród nich Tadeusz Mazowiecki i Jarosław Kaczyński. – Moja mama, ja i mój brat, jeśli kiedyś spotkaliśmy w życiu świętego człowieka, to był to właśnie ks. Roman – powiedział Jarosław Kaczyński.

Podziel się:

Oceń:

2019-08-06 09:22

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Oddana bez reszty Bogu i Maryi

Jeszcze za ziemskiego życia siostra Zofia wspominała, że o losach świata decydują ciche miejsca modlitwy

Archiwum prywatne

Jeszcze za ziemskiego życia siostra Zofia wspominała, że o losach świata decydują ciche miejsca modlitwy

Wypełniona po brzegi zamojska katedra stała się miejscem ostatniego pożegnania Zofii Szczur, wieloletniej organizatorki modlitewnych spotkań różańcowych.

Więcej ...

Włochy: Zniszczenia i lekko ranni w wyniku trzęsienia ziemi w rejonie Neapolu

2026-07-31 22:20
Panorama miasta z ulicą Via Spaccanapoli, która „tnie” Neapol na pół

Adobe Stock

Panorama miasta z ulicą Via Spaccanapoli, która „tnie” Neapol na pół

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,7 w piątek wieczorem w rejonie Neapolu spowodowało zniszczenia, co dokumentują zdjęcia publikowane przez włoskie media i na portalach społecznościowych. Cztery osoby zostały lekko ranne - podała agencja Ansa.

Więcej ...

Papieska intencja na sierpień: by nikt w mieście nie był niewidzialny

2026-07-31 16:56

Vatican Media

Sierpniową intencję modlitewną Leon XIV poświęca ewangelizacji w miastach. Papież zachęca, by pośród anonimowości i samotności tworzyć otwarte i gościnne domy, „gdzie nikt nie czuje się niewidzialny”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Liturgiści przestrzegają przed automatyzmem i...

Kościół

Liturgiści przestrzegają przed automatyzmem i...

Ministerstwo Sprawiedliwości: kościelna Komisja ds....

Wiadomości

Ministerstwo Sprawiedliwości: kościelna Komisja ds....

Czy potrafię podziękować Bogu za ludzi bardziej ode mnie...

Wiara

Czy potrafię podziękować Bogu za ludzi bardziej ode mnie...

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Japonia: Na rynek trafiły „ludzkie lodówki” - kabiny...

Wiadomości

Japonia: Na rynek trafiły „ludzkie lodówki” - kabiny...

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Wiara

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych