Reklama

Miasto w drodze

Wojciech Dudkiewicz

Miasta mogą się przenosić. 250 lat temu z afrykańskiego wybrzeża do Amazonii wyekspediowano Mazagan

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie odbyło się to dobrowolnie, a okoliczności były dramatyczne. Portugalską twierdzę Mazagan przez kilka miesięcy, od końca 1768 r., oblegali Maurowie i Berberowie. Nie było to pierwsze oblężenie, ale zapowiadało się na ostatnie. Ludzi trzeba było ewakuować i można to było zrobić tylko drogą morską. W ten sposób wywieziono kilkaset rodzin, których przeznaczeniem miał być Nowy Świat. Zanim tam trafiły, czekała je tułaczka.

Ostatni szaniec

Założenie Mazaganu i kilkunastu innych enklaw na wybrzeżu Maroka było dziełem Portugalii. Podróż do Indii wzdłuż Afryki wymagała budowy faktorii, celem aprowizacji statków. Solidnie zaludnione i ufortyfikowane były oddalone od siebie o dzień podróży.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W połowie drogi między Tangerem i Agadirem, w pierwszych latach XVI wieku, wzniesiono warownię, wokół której z czasem wyrosło miasto Mazagan, obecnie Al-Dżadida, które szybko stało się najważniejszą portugalską bazą na Atlantyku.

Dzięki silnym umocnieniom i korzystnemu położeniu Portugalczycy długo chronili miasto przed atakami plemion Berberów i przed marokańskimi sułtanami. Mimo naporu utrzymali się tu przez prawie 270 lat. Była to ostatnia z portugalskich enklaw na wybrzeżu Atlantyku, „ostatni szaniec wiary i przedmurze chrześcijaństwa”.

Ku Nowemu Światu

Reklama

Ewakuacja miasta trwała w czasie oblężenia twierdzy. W jej trakcie do mieszkańców dotarł list o decyzji króla, aby ludność, która opuściła Mazagan, przetransportować do Belém w brazylijskiej Amazonii.

Mieli być kolonistami Nowego Świata... ale nie bezpośrednio: najpierw zakwaterowano ich w Lizbonie, głównie w dzielnicy... Belém. 15 września 1769 r. większość z nich wypłynęła na dziesięciu statkach i po dwóch miesiącach dotarła do Nowego Świata. Zakwaterowani, początkowo w Belém, znów czekali – tym razem na zagospodarowanie – w nieodległym, powstającym od podstaw Nowym Mazaganie. Byli tam stopniowo przewożeni. Nie znaleźli tam jednak spokoju ani nowej ojczyzny. Byli nieprzystosowani do tamtejszego klimatu, zdziesiątkowały ich plagi, szczególnie epidemia malarii. Część z tych, którzy ocaleli, zbudowała kolejny Mazagan, 20 km od starego...

Nowe Miasto

Po ucieczce Portugalczyków z marokańskiego Mazaganu Arabowie zamknęli warownię na głucho na wiele lat. Dopiero na początku XIX wieku w tzw. portugalskiej części miasta stworzono dzielnicę żydowską. W 1820 r. zabrano się za odbudowę zniszczonej części miasta. Wtedy też przemianowano je na Al-Dżadida, czyli Nowe Miasto.

Reklama

Dziś to jeden z najlepiej zachowanych przykładów portugalskiej architektury obronnej. W fortecy w kształcie gwiazdy przetrwały cztery bastiony. Z jednego z nich – Bastion de l’Ange – roztacza się rozległy widok na starówkę. Miasto portugalskie, jak określa się tu medinę zajmuje niewielką powierzchnię, otoczone jest solidnym murem, wzdłuż którego można spacerować. Wschodnie mury opadają stromo do morza, południowe – pionowo do portu rybackiego i ku fosom, kiedyś wypełnionym wodą. Medinę w Al-Dżadidzie wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Sceny z „Otella”

W medinie znajduje się podziemna cysterna z 1514 r. – wybitne dzieło inżynierii, której nie można ominąć, gdy przebywa się w tym mieście. Portugalczycy zbudowali ją, by zapewnić sobie stały dostęp do wody podczas pory suchej oraz oblężeń fortecy. Jej sklepienia opierają się na potężnych kolumnach zbudowanych w stylu gotyku manuelińskiego. Otwór w środku sufitu wpuszcza światło, a refleksy odbijające się wśród licznych kolumn robią duże wrażenie. Orson Welles nakręcił tu niektóre sceny swojego słynnego „Otella”.

W pobliżu stoi wzniesiony na początku XVI wieku przez Portugalczyków kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zbudowany także w stylu manuelińskim. Użytkowany był przez muzułmanów jako magazyn, dom mieszkalny i meczet. Obecnie jest siedzibą centrum kulturalnego.

150-tysięczna Al-Dżadida usytuowana ok. 100 km na południe od Casablanki, i położone obok miasteczko Sidi Buzid są miejscem wypoczynku wielu Marokańczyków ze względu na rozległą plażę – marzenie: zaczyna się niedaleko portu i ciągnie 17 km.

Podziel się:

Oceń:

2019-10-01 13:55

Wybrane dla Ciebie

Wspomnienie bł. Bernardyny Jabłońskiej - duchowej córki św. Brata Alberta

pl.wikipedia.org

Prawdziwym przełomem w życiu bł. Bernardyny okazało się spotkanie z Bratem Albertem. „Tęskniła do życia w kontemplacji i Pan wypełnił jej pragnienie w sposób, którego się nie spodziewała, bo jej życie upłynęło na ciężkiej pracy wśród bezdomnych, zranionych przez życie, nędzarzy. To w nich odkrywała twarz umiłowanego Nauczyciela i z miłości do Niego pragnęła dawać, wiecznie dawać” - mówił o bł. Bernardynie bp Damian Muskus.

Więcej ...

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32
Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim

Red.

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Więcej ...

Leon XIV przybędzie do Francji, gdzie rośnie liczba osób, które przyciąga wiara

2026-09-23 09:02

Vatican Media

W dniach poprzedzających wizytę Papieża we Francji narasta oczekiwanie, wykraczające poza wspólnoty katolickie. Ks. Roger Villegas ze Zgromadzenia Legionistów Chrystusa, rektor bazyliki Notre-Dame de Boulogne, podkreśla rosnącą liczbę młodych i dorosłych, których pociąga wiara, oraz wzrost liczby próśb o chrzest. Jego zdaniem papieska wizyta w Paryżu, Saint-Denis, Lourdes i Metz ukaże cztery różne oblicza Francji, naznaczonej różnorodnością, cierpieniem, poszukiwaniem jedności i nadzieją.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...