Reklama

Piotr Kamionka/REPORTER/East News

Patriotyzm w gospodarce

2019-11-05 12:48

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 14-15

Przez lata wmawiano Polakom, że biznes i kapitał nie mają narodowości. Dopiero w ostatnich latach to myślenie się zmieniło i postawiono na patriotyzm gospodarczy

Wystarczy przejść się pod polską siedzibę firmy Danone, by zobaczyć, że zaparkowane są tam samochody marki francuskiej, albo firmy Siemens – i potwierdzić fakt, że stoją tam samochody niemieckie.

W czasie ostatniego kryzysu gospodarczego prezes Fiata, który częściowo wycofał swoją produkcję z Polski, przyznał wprost, że ta decyzja „nie miała sensu ekonomicznego ani przemysłowego”. Było to posunięcie niemające nic wspólnego z zasadami wolnego rynku. Oznacza to, że decydowały względy polityczne, a włoski kapitał odnalazł swą narodowość. Po prostu w czasie kryzysu trzeba było znaleźć miejsca pracy dla Włochów.

Patriotyzm gospodarczy to współdziałanie państwa, ale także rodzimych firm wspierających się wzajemnie, zarówno w kraju, jak i za granicą. To dlatego już od dawna niemieckie czy francuskie przedsiębiorstwa grają za granicą w swoich drużynach narodowych. Dla prezesa niemieckiego czy francuskiego koncernu naturalną sprawą jest, że nad Wisłą korzysta z usług lub produktów firm swoich rodaków.

Reklama

Na pokładzie dobrobytu

Wcześniej dominowało przekonanie, że niewidzialna ręka rynku działa tak zgrabnie, iż kapitał sam się układa najzdrowiej i najlepiej. – Staramy się zarazem o ekspansję polskiego kapitału inwestującego za granicą, bo to daje szansę na repatriację zysków do kraju, a tymczasem obecnie transferujemy rocznie za granicę 100 mld zł – tłumaczył premier Mateusz Morawiecki. Oznacza to, że zagraniczne firmy transferują zyski do swoich krajów.

Zawsze jednak, nawet gdyby przyjęło się reguły pełnej wolności gospodarczej, najważniejsza jest uczciwość. Uszczelnienie przez rząd PiS systemu fiskalnego to również przejaw patriotyzmu gospodarczego, bo polskie firmy nie muszą stawać do nierównej konkurencji z oszustami, którzy nie płacili VAT-u. „Obudziliśmy stróża nocnego, który spał, gdy mafie VAT-owskie okradały Polaków. Budżet przestał przypominać durszlak, przez który uciekały miliardy” – powiedział w wywiadzie dla „Niedzieli” premier Mateusz Morawiecki. „Dzięki temu uzdrowiona została polska gospodarka, a rząd może się podzielić zyskiem ze zwykłymi Polakami. Realna wolność gospodarcza prowadzi do tego, by wszyscy mogli partycypować w torcie gospodarczym III RP. Patriotyzm gospodarczy polega na tym, że pragniemy jak najwięcej Polaków zabrać na pokład dobrobytu”.

Patriotą gospodarczym w skali mikro może być każdy Polak, każda rodzina. Trzeba jedynie wybierać towary polskich producentów i zamawiać usługi w polskich firmach. „Mamy otwarte granice, nie możemy blokować napływu usług i towarów z innych państw. Warto jednak zachęcać do kupowania polskich produktów. Dlatego że, po pierwsze, są dobrej jakości, a po drugie – gdy je kupujemy, przyczyniamy się do rozwoju polskich firm i naszej gospodarki. W tych produktach są nie tylko zysk i podatki odprowadzane do budżetu państwa, ale także nakłady na rozwój i innowacje” – powiedział „Niedzieli” Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.

Strategiczne sektory

Polska jest największym graczem w Europie Środkowej, ale na gospodarczej mapie świata już trudno nam się przebić. Dlatego przede wszystkim musimy dbać o swój narodowy interes, tak jak to robią inne kraje, np. wspomniane Francja czy Niemcy. Są bowiem branże strategiczne, które odpowiadają za suwerenność, zwłaszcza podczas kryzysów.

Przykładem takiego narodowego i strategicznego championa jest właśnie PKN Orlen, który chce zwiększyć swoje możliwości biznesowe przez przejęcie Lotosu. To właśnie jest patriotyzm. „Przecież spółki PKN Orlen i Lotos należą do Skarbu Państwa. Mając tego samego właściciela, konkurują ze sobą zamiast z zagranicznymi koncernami” – tłumaczył Daniel Obajtek.

W porównaniu z globalnymi firmami Orlen jest firmą małą, po fuzji natomiast będzie już koncernem średniej wielkości. Jeden silny narodowy podmiot będzie mógł skuteczniej negocjować ceny z kontrahentami z USA, krajów Bliskiego Wschodu czy Rosji. „Jeden duży podmiot wygospodaruje też więcej środków na inwestycje czy badania istotne dla rozwoju krajowej gospodarki” – podkreślił Obajtek.

Orlen jest także przykładem tego, jak w praktyce realizować patriotyzm gospodarczy, bo 85 proc. produktów na rozbudowywanych stacjach benzynowych ma polskie pochodzenie. „To system naczyń połączonych. Sprzedajemy produkty polskich firm, które płacą w kraju podatki, tu budują kapitał i kupują nasze paliwo” – wyjaśnił prezes Orlenu. Dzięki ekspansji Orlenu do krajów bałtyckich, Czech, Niemiec i na Słowację nie tylko paliwo, ale także polskie produkty są eksportowane.

Suwerenność finansowa

Kolejnym newralgicznym i strategicznym sektorem gospodarki jest bankowość, bo przecież od banków zależą dostępność kredytów oraz stabilność całego sektora finansowego. Wystarczy przypomnieć czasy ostatniego kryzysu finansowego, gdy zagraniczne banki próbowały się ratować kosztem swoich banków córek, m.in. w Polsce. Zimnym prysznicem dla ekonomicznych liberałów była informacja o decyzji austriackiego banku centralnego i nadzoru bankowego, które zleciły zmniejszenie akcji kredytowej w zagranicznych oddziałach. To znaczy podjęły decyzję, by banki dawały mniej kredytów, np. w Polsce.

Patriotyzmem gospodarczym była decyzja rządu PiS o częściowej repolonizacji sektora bankowego i przejęciu od Włochów Banku Pekao S.A. – Dzięki temu mamy przewagę banków z kapitałem polskim oraz z centrum decyzyjnym w Warszawie. Dołączyliśmy do tej grupy krajów, gdzie dominują banki z kapitałem rodzimym – powiedział Michał Krupiński, prezes Zarządu Banku Pekao. – Teraz jako polski bank wspieramy polskie rodziny, małe i średnie polskie firmy. Wcześniej, gdy Pekao S.A. był pod kontrolą UniCredit Banku, nie eksponowano tak tego segmentu usług. Stawiamy także na finansowanie eksportu, na wspieranie ekspansji polskich firm za granicą.

Pomysły na repolonizację sektora bankowego pojawiały się także za rządów PO-PSL. Pierwszym przejawem zmiany myślenia była próba przejęcia Banku Zachodniego WBK przez konsorcjum firm kontrolowanych przez Skarb Państwa. Obecny premier, a wówczas prezes BZ WBK Mateusz Morawiecki był bardzo zaangażowany w ten projekt. Niestety, napotkano wówczas duży opór ze strony neoliberalnych ekonomistów, szczególnie Leszka Balcerowicza, który oskarżał doradców premiera Donalda Tuska o próbę nacjonalizacji banku. Ostatecznie nic nie wyszło z wcześniejszych zapowiedzi, a BZ WBK trafił w ręce hiszpańskiego Santandera.

Patriotyczna zwrotnica

Patriotyzm gospodarczy to również budowa strategicznej infrastruktury, by Polska mogła się dynamicznie rozwijać. Rozbudowa portów morskich, autostrad, linii kolejowych czy realizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego – to tylko kilka przykładów. Zmiana politycznego paradygmatu oraz przywrócenie uczciwości na rynku sprawiły, że polska gospodarka jest jedną z najprężniej rozwijających się w całej UE. Obecnie jesteśmy w fazie przechodzenia z gospodarki rozwijającej się do grona krajów rozwiniętych. Musimy stawiać na innowacyjność. Pomóc ma w tym wiele programów Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Celem jednego z nich jest np. budowa polskich pociągów, które będą jeździły z prędkością 250 km/h, ale także mniejszych innowacyjnych składów hybrydowych spalinowo-elektrycznych, których zakupem zainteresowane są Przewozy Regionalne PolRegio.

PolRegio jest zresztą jedną z firm, które rząd PiS postawił na nogi. „Przeprowadziliśmy, z sukcesem, plan naprawczy i teraz planujemy rozwój spółki. W nowej perspektywie unijnej będziemy się ubiegać o duże zakupy nowego taboru. I dalej będziemy docierać w te rejony Polski, gdzie ludzie o kolei już prawie zapomnieli” – powiedział „Niedzieli” Krzysztof Zgorzelski, prezes PolRegio.

Patriotyczne nastawienie gospodarcze oznacza, że obecny rząd podejmuje próby, by jak najwięcej pieniędzy wydawać w polskich przedsiębiorstwach i w ten sposób wspierać ich rozwój i innowacyjność. Za czasów PO-PSL natomiast kupowane były np. pociągi Pendolino od francuskiego Alstomu, a w niektórych województwach zamiast polskim kolejom transport był oddawany spółce Arriva, należącej do Deutsche Bahn, w której 100 proc. udziałów ma niemiecki skarb państwa. W ostatnich latach wyraźnie zmieniło się więc myślenie o gospodarce. I choć część programów prorozwojowych idzie zbyt wolno, to jednak przestawiono polityczną zwrotnicę, by polski kapitał miał także polską narodowość.

Tagi:
patriotyzm

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Bł. Edmund  Bojanowski w Częstochowie

Bł. Edmund Bojanowski w Częstochowie

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Zebranie plenarne KEP

Zebranie plenarne KEP

Patriotyzm z Polakami

Patriotyzm z Polakami

Pięknie jest być starszym

Pięknie jest być starszym

"Spotkanie z Niedzielą"

Andrzej Duda wręczył Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

Andrzej Duda wręczył Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

Plakaty

Plakaty

"Spiżarnia Caritas" w Głogowie.

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem