Reklama

Killroy
– W naszych mundurach wszystko musi być bardzo dokładnie odwzorowane, każdy detal – podkreśla Anna Wyszkowska

Opowiadają losy Polaków

2019-11-05 13:08

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 45/2019, str. 7-8

Są jedyną taką grupą w Hiszpanii. W czasie spotkania przekonują, że pasja, której się oddają, wzmacnia ich, rozwija i motywuje do ciągłej aktywności

Przedstawicieli działającej od 2008 r. grupy rekonstrukcyjnej, przybliżającej polskie historie z czasów I i II wojny światowej, spotkałam w Krakowie. Zostali zaproszeni na uroczystości upamiętniające polskich matematyków związanych ze złamaniem szyfrów Enigmy. Hiszpanów: Santiago de la Pena (ojca) i jego syna także Santiago, Johna Hererę Alarcou i Jose Amado Garcia Rodrigueza oraz jego żonę – Annę Wyszkowską, wyróżniały mundury z czasów II wojny światowej, w których wystąpili na patriotycznej uroczystości.

Jak to się zaczęło?

Grupę założył Alberto Trujillo. – Alberto od zawsze był zainteresowany historią i rekonstrukcjami, w tym tematyką polską, która w Hiszpanii jest mało znana – opowiada Anna Wyszkowska. Dodaje, że gdy Alberto dowiedział się o spotkaniach związanych z czasami II wojny światowej, namówił swoją siostrzenicę, żeby się z nim na takie spotkanie udała.

Alberto zachęcił do udziału żonę, dwie córki i dwóch synów, a potem przyszli kolejni entuzjaści dwudziestowiecznej historii Polski; w tym Tomas i Armando. Pani Ania opowiada: – Rekonstrukcjami zainteresowali się także kolejni pasjonaci. Zaczęło się to rozkręcać. Potem ja weszłam do grupy z córką. Alberto swoimi opowieściami, swą wiedzą na temat Polski wszystkich nas zainteresował, całkowicie omamił (śmiech). Polka dodaje, że grupa jeździ na rekonstrukcje, konferencje, także na temat militariów. Anna Wyszkowska podkreśla, że grupa współpracuje z ambasadą polską, z prof. Grzegorzem Bakiem z Uniwersytetu Complutense w Madrycie. Z dumą podkreśla: – Do naszej grupy, która realizuje kolejne projekty, dołączają nowe osoby. Cały czas coś się dzieje, prężnie działamy!

Reklama

Do zespołu należy m.in. Santiago de la Pena, który wcześniej był w innej grupie rekonstrukcyjnej, gdzie zajmował się tematem żołnierzy wyższej rangi wojska brytyjskiego. Ale kiedyś został poproszony o pomoc trzyosobowej grupie w mundurach polskich. Wspomina: – Potrzebowali żołnierza wyższego rangą, ubranego w mundur z czasów II wojny światowej i młodego chłopaka. Chcieli dobrze wypaść, bo na rekonstrukcję miał przyjechać polski konsul z Mursji. Poszedłem do nich z synem. Powiedzieli, co mam robić. Komendy: „Na ramię broń!” i „Prezentuj broń!”, które miałem wydać, zapisałem fonetycznie na dłoni i gdy nadszedł właściwy moment, wykonałem zadanie (uśmiech). O dziwo, wszyscy zrozumieli. Gdy zaczęli grać polski hymn, spojrzałem na konsula i zobaczyłem, że po policzku spływa mu łza. Pomyślałem, że chcę być z nimi (uśmiech). Syn Santiago, noszący to samo imię co ojciec, uczestniczy w spotkaniach od 12. roku życia. Gdy zapytałam, czy jego hiszpańscy rówieśnicy też mają takie zainteresowania, odparł: – Generalnie młodzi nie interesują się historią, tym bardziej, że dzieje hiszpańskie są bolesne. Przeszkadza im także fakt, że historię się upolitycznia.

Skąd te pasje?

Zainteresowanie polskimi dziejami z czasów wojen światowych u Johna Herera Alarcou zaczęło się od zwiedzania Muzeum Powstania w Warszawie. Miłośnik historii opowiada: – W muzeum spotkałem grupę Hiszpanów, którzy o powstaniu w ogóle nie wiedzieli. Pomyślałem, że przecież wszyscy powinni to znać. Dlatego jestem w grupie, aby o tym opowiadać. Dodaje, że interesuje go także holokaust.

Historię kocha również Jose Amado Garcia Rodriguez. Czyta na ten temat mnóstwo książek. – Byłem w innej grupie rekonstrukcyjnej, ale na jednym ze spotkań poznałem Anię, która teraz jest moją żoną. Zacząłem interesować się tematem Polski. Przełomem stał się wyjazd do Warszawy na ceremonię obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, a szczególnie rozmowy z powstańcami.

Rekonstruktorzy pełnią funkcję polskich ambasadorów w Hiszpanii. Anna Wyszkowska przyznaje, że w jej drugiej ojczyźnie mało jest osób zainteresowanych dziejami Polski. Stwierdza: – Jesteśmy po to, żeby im tłumaczyć losy Polaków. Dlatego robimy konferencje, zapraszamy znajomych na rekonstrukcje historyczne, aby przybliżać konkretne wydarzenie. Do każdego z nich mamy mundury, odtwarzane ze wszystkimi detalami, ponadto odpowiednie elementy stroju i wyposażenia: buty, skarpety, broń... Dodaje, że każdy z należących do grupy ma takich mundurów kilka.

Anna i Jose przyznają, że pasja do rekonstrukcji historycznych bardzo ich łączy. – Mamy szczęście, że oboje uwielbiamy to, co robimy – wyznaje w imieniu małżonków Anna Wyszkowska. Podkreśla: – Dzięki temu jesteśmy razem w czasie wyjazdów. Jose mówi, że czuje się bardziej Polakiem niż ja Hiszpanką, a 20 lat mieszkam w Hiszpanii. Uważa, że on więcej czerpie z Polski niż ja z Hiszpanii. Myślę, że zaszczepiłam w nim tę polskość.

Jak postrzegają Polskę?

Jako grupa rekonstrukcyjna byli wielokrotnie m.in. w Warszawie, w Gdańsku, a w tym roku – poznali Kraków. Nie kryją uznania dla Polski. Młody Santiago przyznaje, że gdy pierwszy raz jechał do Polski, to trudno mu było sobie wyobrazić nasz kraj. Wiedział, jak Polska była zniszczona w czasie II wojny światowej i spodziewał się najgorszego. Wspomina: – Byłem zaskoczony, że Polska jest taka piękna, tak odbudowana. A najbardziej podobają mi się Polacy – są wspaniali, bardzo sympatyczni, otwarci. Zauważyłem, że dużo osób, zwłaszcza młodych, mówi po hiszpańsku. Jego ojciec stwierdza, że szczególnie podoba mu się u nas porządek, dbanie o czystość w przestrzeni publicznej...

John z kolei stwierdza, że w Polsce najlepsze jest jedzenie. Dodaje: – Polacy są wspaniali! A najbardziej podoba mi się Kraków. Tu czuje się historię na każdym miejscu! Mąż Anny patrzy na nasz kraj z szerszej perspektyw i wyznaje: – Zazdroszczę Polakom zadowolenia ze swej ojczyzny, dumy z polskości. Moja żona zawsze podkreśla, że jest Polką, gdziekolwiek by nie była.

Anna Wyszkowska podsumowuje: – Moi przyjaciele wciąż nie mogą uwierzyć, że Polacy tak gorąco, tak wspaniale ich przyjmują. Najbardziej wzruszają ich spotkania z uczestnikami powstania warszawskiego. Starsi ludzie pytają ich, skąd są, bo widzą mundur, biało-czerwone bransoletki i osoby niemówiące po polsku (uśmiech). Hiszpanie mocno to przeżywają, gdy napotkani, nieznani ludzie opowiadają im historie, które przed laty przeżyli. I uśmiechając się, stwierdza: – Oni są bardzo wdzięczni, szczęśliwi, że Polacy tak serdecznie ich przyjmują!

Tagi:
historia Hiszpania

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Bł. Edmund  Bojanowski w Częstochowie

Bł. Edmund Bojanowski w Częstochowie

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Zebranie plenarne KEP

Zebranie plenarne KEP

Patriotyzm z Polakami

Patriotyzm z Polakami

Pięknie jest być starszym

Pięknie jest być starszym

"Spotkanie z Niedzielą"

Andrzej Duda wręczył Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

Andrzej Duda wręczył Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

Plakaty

Plakaty

"Spiżarnia Caritas" w Głogowie.

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem