Reklama

Niedziela Przemyska

Dzieci Niepodległej

Koncert Diakonii Muzycznej Archidiecezji Przemyskiej

Archiowum Diakonii Muzycznej

Koncert Diakonii Muzycznej Archidiecezji Przemyskiej

Bitwa o Polskę – Ojczyznę ewangelicznych wartości rozgrywa się między innymi w przestrzeni kultury. Takie treści przekazywane były w czasie muzealnego wieczoru patriotycznego w Przemyślu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piękną bitwę na głosy stoczyli dziewczęta i chłopcy posługujący w Diakonii Muzycznej Archidiecezji Przemyskiej. Podczas koncertu „Litania za Polskę” ponad 70 młodych wojowników z dumą śpiewało o Polsce i dla Polski, podbijając licznie zgromadzoną widownię.

Muzealny wieczór patriotyczny zajaśniał również świadectwem umiłowania Boga, Kościoła i Ojczyzny Agaty i Michele Di Stefano z dziećmi – Zuzanną i Martinem z Rzymu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Klerycy w koszarach

Reklama

Młodych artystów wspomagali księża żołnierze, którym w latach 60. i 70. XX wieku władze komunistyczne przerwały studia teologiczne i wcieliły do Ludowego Wojska Polskiego. W czasach komunistycznego zniewolenia alumni – żołnierze zachowali się jak trzeba. Zresztą sami dali temu świadectwo. Najpierw ks. ppor. Jacek Rawski (Błażowa) zasalutował i zaświadczył, że wybór Papieża Polaka (16 października 1978) umocnił ich w powołaniu do kapłaństwa, a wojskowych przełożonych wprowadził w takie zakłopotanie, że „łaskawie” zgodzili się na udział kleryków – żołnierzy (w cywilnych ubraniach) w spotkaniu z Janem Pawłem II w Częstochowie (1979). Zaświadczył również o uskrzydlającym dialogu, jaki nawiązali z Papieżem za pomocą konspiracyjnie przygotowanego transparentu z napisem „Alumni żołnierze w jedności z Ojcem Świętym”, na który Papież publicznie odpowiedział: „Gdybym miał transparent, to bym na nim napisał: Ojciec Święty w jedności z alumnami żołnierzami”. Równie pięknie zaświadczył ks. ppor. Tadeusz Wawryszko (Skołyszyn): „W koszarach potrzebowaliśmy modlitwy, opieki Boga i Jego Matki. Dlatego postanowiliśmy pisać rozmyślania i uczynić je duchową lekturą, a raz w tygodniu pod osłoną nocy odprawialiśmy «suche msze święte» – czytanie tekstów biblijnych i mszalnych, a na koniec komunia święta duchowa”. Klimat patriotycznego wieczoru przywoływał na myśl słowa poety „Serce rośnie, patrząc na te czasy”, które dyskretnie podpowiadało – jeszcze Polska nie zginęła, skoro żyje w sercach takich ludzi. Kordialny suplement przenosił nas do Italii, gdzie powstał Mazurek Dąbrowskiego (Reggio 1797), i do Rzymu, skąd przybyli państwo Agata i Michele Di Stefano z dziećmi – Zuzanną i Martinem.

Ochrzczony w Święto Niepodległości

Michele:

Wiara to spotkanie z Bogiem, a poprzez Niego poznajemy ludzi, którzy w decydujący sposób wpływają na nasze życie. Tak było w naszym przypadku. Poznaliśmy się wiele lat temu (prawie 30) w Pradze, podczas spotkania młodych, zorganizowanego przez wspólnotę z Taize. Zakochaliśmy się w sobie podczas wspólnej pieszej pielgrzymki z Krakowa do Częstochowy na Światowe Spotkanie Młodzieży z papieżem Janem Pawlem II (1991). Właśnie Światowe Dni Młodzieży – wspaniała idea Ojca Świętego – były i są dla nas spotkaniem w duchu wiary i radości, żywym dowodem, że można żyć i działać w pokoju i zgodzie mimo dzielących nas różnic. To przesłanie staramy się wprowadzać w nasze życie i przekazać je naszym dzieciom.

Agata:

Reklama

Mimo wielu przeciwności, uparcie zdecydowaliśmy się być razem. Pochodziliśmy z dwóch odrębnych stron Europy, wtedy bardzo dalekich od siebie. Nasz ślub obył się w dwóch językach – po polsku i po włosku i był prowadzony przez dwóch kapłanów: polskiego i włoskiego. Wszyscy obecni modlili się gorąco, każdy w swoim języku i na swój sposób. Ta modlitwa towarzyszy nam przez wszystkie lata naszego małżeństwa. Prosiliśmy naszych bliskich, aby na nasz ślub podarowali nam obraz Madonny Częstochowskiej; obraliśmy Ją sobie jako patronkę naszego małżeństwa. Potrzebowaliśmy Jej opieki na trudy naszego życia. Mieszkamy na stałe w Rzymie, ale w naszej rodzinie są pielęgnowane polskie i włoskie tradycje. Wszyscy mówimy biegle w obydwu językach.

Nasza córka Zuzia otrzymała sakrament chrztu w naszej włoskiej parafii, natomiast Martin, nasz syn, w polskim kościele w Rzymie w Święto Niepodległości Polski. Robimy to dlatego, aby nasze dzieci umiały docenić bogactwo dwóch różnych kultur, znały historię dwóch narodów, ale wyznających jednego Boga i tę samą wiarę. Oczywiście wszystko to było i jest możliwe dzięki naszym Rodzinom, które z miłością i cierpliwością wspierają nas. Pamiętam, że podczas mojej pierwszej podróży do Włoch, kiedy pojechałam odwiedzić mojego (jeszcze wtedy) narzeczonego, Michele zabrał mnie w odwiedziny do swojego wujka – seniora rodu. Byłam trochę przejęta tą wizytą. Wujek podszedł do mnie, przedstawił się i powiedział: „Witam z całego serca i cieszę się ogromnie. Polacy uratowali mi życie, kiedy podczas II wojny światowej Niemcy wieźli mnie do obozu!". Poczułam się przyjęta do rodziny.

Nasza polska rodzina przystosowała się do włoskiej spontaniczności, natomiast nasza włoska rodzina pomaga nam między innymi w tym, aby dzieci nie traciły kontaktu z językiem polskim. Mama Michele przez cały rok szkolny zawoziła Martina do Polskiej Szkoły w Rzymie.

Udział naszych dzieci Zuzi i Martina w warsztatach Diakonii Muzycznej jest w pewnym sensie kontynuacją naszych młodzieńczych pasji uformowanych w moim przypadku w Ruchu Światło-Życie, a w przypadku Michele w Duszpasterstwie Młodzieży Franciszkańskiej. Jest jednak przede wszystkim wspaniałą lekcją historii i przykładem, że służba liturgiczna jest zawsze owocna czy to w polskiej, czy też włoskiej parafii.

Podziel się:

Oceń:

2019-11-05 13:08

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Częstochowa: wielkie dzieła muzyki organowej zabrzmiały w kościele ewangelicko-augsburskim

Fotolia_Minerva Studio

Wielkie dzieła muzyki organowej zabrzmiały w kościele ewangelicko-augsburskim Wniebowstąpienia Pańskiego w Częstochowie

Więcej ...

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

Więcej ...

40 pytań Jezusa: "Czy chcesz stać się zdrowym?"

2026-02-24 20:57

pixabay.com

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Kościół

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Archidiecezja gnieźnieńska: Oświadczenie w sprawie...

Kościół

Archidiecezja gnieźnieńska: Oświadczenie w sprawie...

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

Wiara

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Wiadomości

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”

W wolnej chwili

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czego szukacie?"