Reklama

Niedziela Kielecka

Jak włościanin przywrócenie parafii u cara wyprosił

Kościół parafialny w Chodowie

WD

Kościół parafialny w Chodowie

W czasach zaborów, kiedy władze carskie na ziemiach polskich utrudniały życie religijne, zamykały klasztory i zabierały majątki Kościołowi, Mikołaj Raj – włościanin z Chodowa koło Miechowa, wykazał się wielką wiarą i determinacją, by przywrócić parafię i kościół.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Według niektórych przekazów miał udać się do samego cara do Moskwy, by opowiedzieć jak on i jego mieszkańcy potrzebują swojego kościoła. Do Uniejowa czy Miechowa trzeba było iść aż kilkanaście kilometrów, nie każdy mógł przebyć taką drogę. Kościół i parafia były tutaj od XIV wieku. Od 1819 r., kiedy władze carskie skasowały zakon Bożogrobców, do którego należała parafia w Chodowie, brak kościoła musiał bardzo doskwierać mieszkańcom, skoro czynili różne starania, by go odzyskać. W końcu znalazł się ktoś, tak odważny jak Mikołaj Raj (1855-1937).

Reklama

Jego portret w stroju włościańskim wisi w kruchcie kościoła parafialnego w Chodowie, przypominając wszystkim tę historię. Przy portrecie widnieje napis informujący, że „narażając własne życie w roku 1904, wstawiając się u cara Mikołaja II, wyprosił przywrócenie parafii Chodów”. Prawdopodobnie jest to drugi portret, który został wykonany na wzór oryginalnego, mniejszego – mówi Marianna Muszyńska, prawnuczka Raja, parafianka i mieszkanka Chodowa. Jej mąż – Bronisław Muszyński to bratanek bp. Edwarda Muszyńskiego. Jego ojciec Józef był bratem rodzonym kieleckiego biskupa niezłomnego, prześladowanego przez komunistów. Portret Raja, który dziś wisi w przedsionku kościoła, znalazł u siebie na strychu Józef Trzcionka, właściciel „Florianówki” – dworku w Charsznicy, zainteresowany przeszłością ziemi miechowskiej i za jego pośrednictwem został tutaj przekazany. Historią sportretowanego włościanina zafascynował się również obecny proboszcz ks. Mirosław Nowak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niewiele o nim wiemy

– Czy możliwe, aby Raj szedł do samej Moskwy, do cara? Taka informacja znalazła się na zetlałej karcie przy portrecie. – Prawdopodobnie jednak poszedł do Warszawy do namiestnika carskiego. Pamięć o nim była żywa w rodzinie. Słyszałam, że ubrany był w sukmanę krakowską. Jakiś odcinek drogi szedł na kolanach. Prośbę o parafię niósł w czapce. Nie był zamożnym człowiekiem – tłumaczy pani Marianna. Na pewno musiał być hardy, nieustępliwy – mówią mieszkańcy, skoro nie zniechęcił się i wybrał się w tak niepewną misję, która przecież mogła być okupiona co najmniej niepowodzeniem.

Niewiele wiemy o samym Raju. W rodzinie pani Marianny opowiadali, że był uczynny, miał dobre serce, pomagał innym. Mikołaj Raj miał trzy córki. Był dwukrotnym wdowcem, trzy razy żenił się. (Jedna z żon, włościanka została także sportretowana, jednak obraz zaginął). Ciotki Marianny Muszyńskiej wspomniały jej, że przez ostatnie lata życia Mikołaj Raj nie był szanowany i spędził je na tułaczce. Swój grób ma na cmentarzu w Chodowie.

Parafia Bożogrobców

Pierwszy kościół w Chodowe ufundował Zawisza z Kurozwęk herbu Poraj, biskup krakowski (1380-82). W 1381 r. uposażył go dziesięcinami wybieranymi w Porębie Dzierżnej i z gruntów dworskich we wsi Chodów.

Reklama

W 1404 r. Chodów za zgodą królewską zakupił Michał z Radomska, proboszcz miechowski, od Dobiesława z Kurozwęk. Od tego czasu tutejsza parafię prowadzili wyznaczeni przez Zakon Bożogrobców w Miechowie proboszczowie. Okres pracy proboszczów zakonnych Bożogrobców trwał od 1404-1819 r. Przez cały ten czas, jak wynika z ksiąg metrykalnych, pracowało w Chodowie 100 proboszczów. Byli wykształceni w Miechowie i na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie niemal wszyscy kończyli studia teologiczne w stopniu doktora.

Pierwsza drewniana świątynia w Chodowie spaliła się w początkach XVII wieku. Druga, wzniesiona dzięki wysiłkom plebana, Stanisława z Wyszogrodu, konsekrowana w1619 r., również spłonęła 30 września 1720 r. wraz plebanią i budynkami gospodarczymi. Zachowały się jednak dwa dzwony, ufundowane przez bożogrobców z 1591 r. i 1625 r.

Duszpasterstwo zamarło na przeszło 80 lat

Nowy kościół ukończono 1723 r. i konsekrowano. Była to bardzo uboga świątynia. Gdyby nie brutalna interwencja carskich władz, które zadecydowały o kasacie Zakonu Bożogrobców w 1819 r., parafia w Chodowie pewnie istniałaby. Tymczasem, w nowych okolicznościach wieś Chodów przeszła na rzecz Skarbu Królestwa Polskiego. Parafia pozostała bez dochodów. Kościół został zamknięty. W 1823 r. parafię w Chodowie przyłączono do Uniejowa. Duszpasterstwo zamarło na przeszło osiemdziesiąt lat. Mieszkańcy zmuszeni byli pokonywać kilkanaście kilometrów do tamtejszego kościoła.

Reklama

Jako reprezentant wspólnoty pozbawionej kościoła Raj w 1904 r. zaczął starania i wysiłki o przywrócenie parafii. Interweniowali u władz także w 1901 r. urzędnicy i oficjaliści w Kurii Diecezjalnej w Kielcach. Najpierw biskup skierował do pracy duszpasterskiej do Chodowa ks. Antoniego Ferenzewicza, kapelana z Lublina. Doprowadził on do porządku nieużywany kościół i plebanię. Zorganizował też orkiestrę. Mieszkańcy sami zadbali o fundusze na uposażenie księdza i parafii, a do parafii przyłączono też kilka wsi. W 1904 r. biskup kielecki Tomasz Kuliński mógł ponownie erygować parafię. Proboszczem został ks. Piotr Opalski.

Obecna świątynia w „stylu nadwiślańskim”

W latach 20. ubiegłego wieku zaczęto myśleć o budowie nowego, większego kościoła. I znowu parafię dotknęło nieszczęście. W 1931 r. z nieznanych przyczyn wybuchł ogień, który strawił stary kościół doszczętnie. Trzeba było postawić drewnianą kaplicę tymczasową. Pośpiesznie wznoszono nową świątynię, bardzo potrzebną. Nieukończony jeszcze kościół w 1939 r. poświęcił bp sufragan Franciszek Sonik. Wybuch II wojny zahamował prace, można było je kontynuować dopiero po 1945 r. Świątynia została wybudowana wg projektu Jana Sasa Zubrzyckiego (1860-1935), lwowskiego architekta w tzw. stylu nadwiślańskim. Mieszkańcy dbają o swój kościół i otoczenie, wspierając tak w przeszłości jak i obecnie różne prace remontowe i pamiętając, ile wysiłków musieli włożyć ich przodkowie, by mogli mieć własny dom modlitwy.

Dziś żadne władze w Europie nie zamykają kościołów. Pustoszeją, bo chrześcijanie nie przychodzą do nich na modlitwę. Czy to będzie także przyszłość Polski? Wspominając historię wiary prostego włościanina spod Miechowa z początku XX wieku, przychodzą mi na myśl kościoły na Zachodzie – coraz częściej wykupywane, przerabiane na kluby nocne, restauracje, hotele, a nawet baseny, chociaż ich sakralnej „duszy” nie da się niczym wymazać, choćby nie wiadomo jak bardzo starali się nowi właściciele. Dziś potrzebni są w Europie tacy „Rajowie”, którym zależałoby na swoim kościele, jak temu odważnemu mieszkańcowi Chodowa.

Podziel się:

Oceń:

2019-12-31 11:21

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary

2025-08-31 07:57

mk

Matka włoskiego błogosławionego Carlo Acutisa (1991-2006) Antonia Salzano powiedziała PAP przed jego kanonizacją, która odbędzie się w Watykanie 7 września, że za sprawą kultu do jej syna bardzo wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary. Jak stwierdziła, to dlatego został nazwany „Bożym influencerem”.

Więcej ...

Srebrny przycisk YouTube dla Matki Bożej

2025-08-30 16:11

Ks. Piotr Góra

Szczególnym i historycznym momentem tegorocznej 414. Pieszej Pielgrzymki Żywieckiej na Jasną Górę był akt zawierzenia Maryi, Królowej Polski, podczas którego złożono wyjątkowe wotum - srebrny przycisk YouTube’a, przyznany za przekroczenie 100 tys. subskrybentów cyklu „Szklanka Dobrej Rozmowy” prowadzonego przez ks. Marka Studenskiego. To pierwsze tego typu wotum na Jasnej Górze, będące znakiem, że Ewangelię można skutecznie głosić również w przestrzeni internetu.

Więcej ...

Podhale/ Brak zainteresowania edukacją zdrowotną w niektórych szkołach

2025-08-31 15:13

Adobe Stock

Przed rozpoczęciem roku szkolnego w wielu podhalańskich szkołach, z zebranych ankiet, widać brak zainteresowania rodziców wysyłaniem dzieci na lekcje edukacji zdrowotnej, które budzą tu kontrowersje. W gminie Czarny Dunajec samorząd zdecydował się sfinansować dodatkowe lekcje katechezy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czym jest chrześcijańska pokora?

Wiara

Czym jest chrześcijańska pokora?

Pandemiczna pycha

Wiara

Pandemiczna pycha

Opowieść o drewnianym świecie

Wiara

Opowieść o drewnianym świecie

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Kościół

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

Wiadomości

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Wiadomości

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Wiara

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Wiadomości

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Zmiany kapłanów 2025 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2025 r.