Reklama

Niedziela Wrocławska

Na wysokich obrotach

Aleksandra i Tomasz Bojanowscy

Małgorzata Trawka

Aleksandra i Tomasz Bojanowscy

W życiu Oli i Tomka Bojanowskich wyraźnie widać jedną prawidłowość: Pan Bóg buduje w człowieku taki kapitał, z którego będzie mógł potem korzystać. Gdy na studiach uczyli się języka migowego, nie przypuszczali, że przyda im się do rozmów z własnym synem.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ola i Tomek poznali się na czwartym roku teologii na Papieskim Wydziale Teologicznym, ale zaczęli ze sobą rozmawiać dopiero podczas kursu języka migowego. Oli spodobało się w Tomku to, że nie trzeba mu było dwa razy powtarzać, a on już brał się do działania. Tomkowi Ola zaimponowała tym, że nie tylko dorównywała mu tempa podczas wycieczek w góry, ale nawet go przeganiała. Z drugiej wyprawy wrócili jako para. Studia skończyli, będąc już małżeństwem.

Reklama

Po zdobyciu dyplomu zamieszkali w Bielawie i oboje pracowali jako katecheci. Urodziła im się Kamila. Podczas drugiej ciąży przeprowadzili się w rodzinne strony Oli. – I tu skończyła się sielanka w naszym życiu – mówi Tomek, a wesoły nastrój dotychczasowej rozmowy wyraźnie opada. – Trudne warunki mieszkaniowe, walka o życie małego Łukasza, który urodził się jako wcześniak, problemy zdrowotne i finansowe ostatecznie przyczyniły się do kryzysów małżeńskich – wyjaśnia Tomek. – Do dziś podnosimy się z niektórych rzeczy. – Maksiu – przejmuje opowieść Ola – urodził się w odpowiedzi na moją modlitwę: Panie Boże, ratuj nasze małżeństwo! Niepełnosprawne dziecko z Zespołem Downa. To był po prostu szok. Gdzie tu pomoc Pana Boga? Wydawało się, że to jakiś czarny żart. Ale jak patrzymy z perspektywy czasu na to, co się stało, to gdyby nie nasz niepełnosprawny Maksiu, nie dogadalibyśmy się. Maksiu scalił całą naszą rodzinę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Małżeństwo w różny sposób próbowało utrzymać wymagającą familię. Od dekoracji kwiatowych, przez usługi porządkowe, pielęgnację ogrodów i… grobów. – Przynajmniej klienci nie narzekali – zauważa z humorem Tomek. Ale w głowie rodził mu się kolejny pomysł. – Kiedyś przyszedłem na spotkanie duszpasterstwa przedsiębiorców Talent. Tam usłyszałem, że skoro mam plan na fundację, to w czym problem, żeby nie zacząć dzisiaj? Przyjechałem do domu i to zrobiłem – wspomina Tomek, któremu przecież nie trzeba dwa razy powtarzać.

Skąd się wziął pomysł na fundację? Inspiracją był Maks. Dla rodzin borykających się z niepełnosprawnością wspólne wyjazdy są często nieosiągalne. Pieniądze odkłada się na turnusy rehabilitacyjne, na które jedzie matka z niepełnosprawnym dzieckiem, a pozostali członkowie rodziny zostają w domu. Bojanowscy tak nie chcieli, więc na turnus spakowali się razem. Ola i Maks zamieszkali w hotelu i uczestniczyli w zajęciach, Tomek z pozostałymi dziećmi rozbił namiot obok hotelu. Nie tak wyobrażali sobie wspólne wakacje.

Zaczęli wcielać pomysł Tomka w życie i organizować wakacje dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi. Co prawda nie do końca była to dla nich okazja do odpoczynku, wręcz odwrotnie, dawali z siebie na maksa, ale przecież taka była nazwa przedsięwzięcia: Fundacja Na Maksa. Znów skorzystali z talentów, które dał im Pan Bóg, zarażając rodziny aktywnością: rowery, kajaki, góry, mnóstwo zajęć, a wieczorami ogniska, dyskoteki i karaoke. – Często słyszeliśmy pytanie: A autystów bierzecie? Bo to są wymagające dzieci. Jest strach, że coś nabroją. A my braliśmy piątkę, ostatnio dziewiątkę – opowiadają małżonkowie.

W tym roku planują organizację dwóch lub trzech biegów charytatywnych połączonych z edukacją prozdrowotną. I trochę trudno uwierzyć, gdy mówią, że zamierzają zwolnić tempo swojego biegu.

Aleksandra i Tomasz Bojanowscy – małżonkowie od 17 lat, rodzice trojga dzieci, mieszkańcy Pisarzowic, liderzy wspólnoty Laurentius przy parafii św. Wawrzyńca w Wilkszynie, ona katechetka, on przedsiębiorca, razem w Fundacji Na Maksa.

Podziel się:

Oceń:

2020-02-18 10:26

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Msza święta w języku migowym

Bożena Sztajner/Niedziela

W każdą II niedzielę miesiąca w kościele św. Barbary na wałbrzyskim Starym Zdroju odbywają się Msze św. w języku migowym.

Więcej ...

Prezydent Nawrocki o ataku w opactwie: Oczekuję, że służby dokładnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tej tragedii

2026-09-24 16:11
Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

PAP/Piotr Polak

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie - pisze prezydent Karol Nawrocki w serwisie x.com.

Więcej ...

„Amerykański Wojtyła”: nie zadręczaj się jutrem

2026-09-25 17:10

Red

Lubię książki Fultona J. Sheena, który jest już błogosławionym. Kiedy się je czyta, dobrze widać, jak aktualne jest przesłanie tego niezwykle medialnego amerykańskiego biskupa.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Wiadomości

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...