To nazwa nowej inicjatywy ewangelizacyjnej, która ruszyła w mediach społecznościowych: na Facebooku, YouTubie i Instagramie. Działa również strona ewangelizacyjna: www.jayestem.pl .
Mottem tej inicjatywy są słowa: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!” (Mk 6, 50).
Inicjatywę „JaYestem” i stronę internetową tworzą przedstawiciele dwóch środowisk: Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Jana Chrzciciela z Częstochowy oraz Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. Razem z nimi ewangelizują ich przyjaciele z różnych środowisk i wspólnot ewangelizacyjnych.
W rozmowie z Niedzielą ks. Jakub Raczyński ze Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Jana Chrzciciela z Częstochowy podkreśla, że chodzi o to, aby „przeprowadzić przez kerygmat ludzi pragnących pogłębić swoją wiarę i więź z Bogiem”.
Na stronie znajdują się kroki kerygmatyczne wprowadzające w podstawowe prawdy wiary i treści ewangeliczne połączone z osobistymi świadectwami.?
Aborcja nie jest zła dlatego, że potępiają ją Kościoły, lecz Kościoły potępiają ją dlatego, że jest zła. Prof. Tonio Borg na Narodowym Marszu Życia:
2026-04-19 17:54
pra/KAI
Łukasz Krzysztofka
Narodowy Marsz Życia
- Aborcja nie jest zła dlatego, że potępiają ją Kościoły chrześcijańskie, lecz Kościoły chrześcijańskie potępiają aborcję dlatego, że jest ona zła - mówił prof. Tonio Borg na Narodowym Marszu Życia. Prezydenta Europejskiej Federacji ONE OF US przyleciał do Warszawy na zaproszenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. W czasie marszu prof. Tonio Borg spotkał się z prezydentem RP Karolem Nawrockim.
Włochy: atakowane kościoły i niszczone symbole religijne
2026-04-19 15:22
jol, Avvenire, La Repubblica/KAI
pixabay.com
We włoskim regionie Ciociaria, leżącym na południowy wschód od Rzymu, nasiliły się akty świętokradztwa. Kościoły i symbole religijne we Frosinone oraz innych miejscowościach prowincji stały się w ostatnich dniach przedmiotem powtarzających się aktów wandalizmu.
Osobisty pielęgniarz Franciszka: płakał z radości, kiedy po szpitalu znów zawiozłem go na plac
2026-04-20 10:41
jol, Corriere della Sera/KAI
Vatican Media
Zachował w pamięci jego zapach. Zapach papieża Franciszka. Za każdym razem, gdy ogarnia go tęsknota, a dzieje się tak bardzo często, Massimiliano Strappetti, 56-letni rzymianin, pielęgniarz, którego wszyscy widzieliśmy na tysiącach zdjęć pchającego wózek Bergoglio, zarówno w Watykanie, jak i w szpitalu Gemelli, otwiera buteleczkę wody kolońskiej z Apteki Watykańskiej, „którą papież zwilżał twarz przed wyjściem z domu Świętej Marty”, i wącha ją. „W ten sposób w jednej chwili - mówi - przypomina mi się wszystko, co było”. Tak jak w tym wywiadzie, pierwszym, którego rok po śmierci Franciszka udzielił największemu włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”. „Był dla mnie drugim ojcem - wyznaje - do dziś bardzo mi go brakuje”.