Reklama

W wolnej chwili

Moda na samozbieranie

Zanim zaczęliśmy zbierać owoce, właściciel Starego Sadu oprowadził nas po nim i opowiedział jego historię

Maria Fortuna-Sudor/Niedziela

Zanim zaczęliśmy zbierać owoce, właściciel Starego Sadu oprowadził nas po nim i opowiedział jego historię

– Pomyślałem, że to może być ciekawa sprawa dla mieszkańców miast, którzy rodzinami wybiorą się na samozbiory – mówi Mirosław Biedroń, pomysłodawca akcji i portalu MyZbieramy.pl .

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W gorące letnie południe wyruszamy z Krakowa do Będkowic. Jedziemy na zbiór czereśni do człowieka, który przez portal MyZbieramy.pl zaprosił ludzi do Starego Sadu. Na miejscu czeka już na nas pan Jarek. Sad jest rzeczywiście stary, ciągnie się wąskim pasem tuż za gospodarczymi zabudowaniami. Drzewa wysokie i bardzo wysokie, nie tylko czereśniowe, tworzą zieloną przestrzeń. Okolica też jest piękna; w sadzie nie czuje się upału.

Wymiana

Właściciel, zapytany o powody zapraszania na posesję obcych ludzi, wyjaśnia: – O samozbieraniu dowiedziałem się przed rokiem. Poznałem wtedy jego pomysłodawcę Mirosława Biedronia z Tarnowa. W tym roku najpierw zrobiłem zdjęcie dojrzewających czereśni i wysłałem je do moich przyjaciół, licząc na to, że wszyscy natychmiast przyjadą na czereśniowe zbiory. Otrzymałem różne odpowiedzi. Ktoś napisał z Nowego Jorku, że zazdrości mi tych drzew oraz możliwości zrywania i zjadania świeżych czereśni, ale mieszkający bliżej Będkowic nie byli zainteresowani; chyba się zestarzeli i wolą kupić owoce w sklepie – zauważa z uśmiechem pan Jarek. Zapewnia też, że nie bał się zaprosić nieznajomych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Sady są tak skonstruowane, że trudno je zniszczyć – stwierdza. – Przyjeżdżają tu sympatyczne osoby, które mogą taniej kupić owoce. W sadzie jest też miejsce na ognisko – dodaje. Pan Jarek zapewnia, że kije na kiełbaskę i trochę drewna na rozpalenie ogniska zawsze się znajdą. Podkreśla też atuty wymiany: – To okazja do nawiązania bezpośrednich relacji, a dla mnie to także pewość, że dobrej jakości owoce nie zgniją, że zostaną spożytkowane.

Mirosław Biedroń nie kryje radości, gdy słyszy, że skorzystaliśmy z oferty. Zapytany, skąd pomysł na akcję, przypomina rozmowę z kolegą, który wyemigrował do Kanady i kiedyś opowiedział mu o tym, jak plantatorzy zapraszają mieszkańców miast, aby mogli samodzielnie zbierać owoce. Ta informacja o formie bezpośredniej wymiany zbiegła się z medialnymi wiadomościami, że rolnikom nie opłaca się już zbierać truskawek, malin czy agrestu. – Pomyślałem, że jeżeli te owoce mają zgnić, to chyba lepiej, żeby je ktoś pozbierał – mówi pan Mirosław i wyjaśnia, że dlatego zdecydował się na stworzenie bezpłatnego portalu, przez który mogą się ze sobą kontaktować plantatorzy i zainteresowani zbieraniem. Podkreśla też:

– Także informacja, że rolnicy sprzedają towary w hurcie po bardzo niskiej cenie, a ich produkt jest potem odsprzedawany o wiele drożej, zmotywowała mnie do działania. Pomyślałem, że to może być ciekawa sprawa dla mieszkańców miast, którzy rodzinami wybiorą się na samozbiory. To również okazja do bezpośredniego kontaktu z przyrodą...

Atuty i obawy

Reklama

Pan Mirosław przyznaje, że początki nie były łatwe. Był rozczarowany, a nawet zniechęcony, bo zazwyczaj słyszał od rolników: „A kto by tam wpuszczał obcych na pole...”. Mimo to konsekwentnie szukał kontaktów. Wspomina: – W Małopolskiej Izbie Rolniczej spotkałem Mariusza Chryka. Został on potem pierwszą osobą, która zamieściła ogłoszenie na naszym portalu. Zapraszał na plantację jagody kamczackiej. W niektórych regionach Polski akcja nabrała tempa w zeszłym roku. – Najchętniej na samozbiory zapraszają gospodarstwa ekologiczne – przyznaje Mirosław Biedroń. I zauważa: – Ich właściciele rozumieją sens bezpośrednich kontaktów z konsumentem. Coraz częściej dołączają też rolnicy, zwłaszcza reprezentujący młodsze pokolenia, którzy chcą się przekonać, czy warto w to wejść.

Związane z akcją historie utwierdzają pomysłodawcę portalu w przekonaniu, że to dobra inicjatywa. Wspomina: – Właścicielka plantacji opowiedziała o dziewczynie, która po raz pierwszy w życiu zbierała maliny, czym była zachwycona. Gdy skończyła, zapytała, czy mogłaby owoce na miejscu przetworzyć. Kobieta udostępniła jej kuchnię i pomogła w robieniu przetworów... Pan Mirosław przywołuje też historię opowiedzianą przez Mariusza Chryka, do którego przyjechało m.in. starsze małżeństwo. Ludzie ci poszli na plantację i gdy po ok. 4 godzinach nie wracali, on zaniepokojony poszedł ich szukać. Okazało się, że ci państwo dopiero kończą zbieranie. Powiedzieli, że się nie spieszyli, że po raz pierwszy od lat mieli okazję, żeby ze sobą spokojnie porozmawiać, pobyć. I za to mu najbardziej dziękowali.

Mirosław Biedroń mówi, że w związku z koronawirusem miał obawy, jak będzie wyglądać zainteresowanie akcją, ale okazuje się, że przybywa i plantatorów, i chętnych do zbierania. Zauważa: – Obowiązek izolacji chyba zachęcił ludzi do szukania innych pomysłów na spędzanie czasu, być może wynika to też z potrzeby oszczędności, bo owoce osobiście zebrane są zdecydowanie tańsze niż te w sklepie.

Upowszechnienie

Reklama

W czasie pobytu w Starym Sadzie spotkałam mieszkającą w Krakowie rodzinę z Ukrainy. Pan Jurek i jego żona Anastazja przyznają: – W sklepie owoce są drogie. Pan Jurek mówi, że Anastazja znalazła w internecie ofertę z ceną o połowę niższą, dlatego przyjechali. Mama małej Salomei zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt: – To nie tylko kwestia ceny, ważna jest też jakość owoców. Wiadomo, że w sklepie czereśnie mogą być sprzedawane przez kilka dni, a nam zależy, aby były świeże.

Mirosław Biedroń zauważa, że w niektórych regionach zaproszeń na plantacje jest dużo, np. w Mazowieckiem zainteresowani mają w czym wybierać, ale są też tereny, gdzie ofert jest zdecydowanie mniej. – Wydawałoby się, że w Śląskiem czy na Podkarpaciu propozycji powinno być równie dużo, a tak nie jest – mówi. Przyznaje, że kontaktował się z izbami rolniczymi z tego terenu, bo to ważne, żeby się pojawili ci pierwsi, którzy pokażą, iż warto zapraszać ludzi na plantację, by wytworzyła się moda na samozbieranie.

Żadna ze stron nie ponosi kosztów korzystania z portalu. Właściciel Starego Sadu opowiada: – Wszedłem na stronę, wypełniłem ogłoszenie zgodnie z instrukcją i po pewnym czasie ono się tam pojawiło. Rozdzwoniły się telefony. Warto też zwrócić uwagę na znajdujące się na portalu materiały wspierające plantatorów. Są to m.in. przykłady regulaminu korzystania z plantacji oraz oświadczenia, które można dać do podpisu zbierającym owoce.

Pomysłodawcę cieszy rozwój akcji. – Chciałbym, żeby jak najwięcej rolników dowiedziało się o samozbieraniu – podkreśla Mirosław Biedroń, który już snuje plany, aby portal MyZbieramy.pl stwarzał możliwość nawiązywania kontaktów z polskimi rolnikami i plantatorami także poza granicami naszego kraju.

Podziel się:

Oceń:

2020-07-14 09:42

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Mamy prawa, ale też obowiązki

Adobe Stock

Czy rodzicom wolno wypisać dziecko z wychowania do życia w rodzinie? Czy edukacja seksualna to coś złego? Czy powinna zniknąć ze szkół? Dlaczego budzi tyle kontrowersji?

Więcej ...

Powstaje Centrum Formacji i Misji Archidiecezji Wrocławskiej. Pokieruje nim bp Maciej Małyga

2026-09-22 09:00
bp Maciej Małyga

screen YT

bp Maciej Małyga

Abp Józef Kupny powierzył bp. Maciejowi Małydze przygotowanie Centrum Formacji i Misji Archidiecezji Wrocławskiej (CEFiM). Nowa instytucja ma być jednym z konkretnych owoców II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej i przede wszystkim wspierać parafie we wdrażaniu jego postanowień.

Więcej ...

Leon XIV zachęca polskie rodziny do otwartości na przyjęcie potomstwa

2026-09-23 11:04

Vatican Media

W pozdrowieniu Polaków Leon XIV podczas audiencji generalnej nawiązał do pielgrzymki małżeństw i rodzin na Jasną Górę. Papież przekazując serdeczne pozdrowienia zwrócił się do Polaków, aby małżonkowie umacniali swe więzi przez wspólną modlitwę i lekturę Słowa Bożego.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...