Reklama

Wiara

Polski charyzmat maryjny

Krzysztof Świertok/BPJG

„Tam, gdzie jest Maryja, tam jest prawdziwa wiara”. Już te słowa, pochodzące z IV wieku, mówią wiele o Polsce i jej roli w dzisiejszym laickim świecie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Teolog powie, że w osobie Matki Najświętszej jak w soczewce skupiają się wszystkie prawdy o człowieku i cała dostępna nam prawda o Bogu. Doda, że Maryja jest jak mapa, którą dało nam niebo: widzimy w Niej niepojętą tajemnicę Boga, poznajemy Jego zbawcze plany, a także naszą godność i przeznaczenie. Czciciel Maryi dopowie, że maryjność czyni jego wiarę żywą, iż jest w niej ciepło, a także że Kościół staje się dla niego domem, a przestaje być instytucją, oraz że czuje bliskość nieba. I doda: łatwiej za wiarę umierać.

Czy Polacy trzymają dziś w rękach wspomnianą „mapę”? Czy ją czytają i idą według jej wskazówek? Wbrew głosom krytyki mówimy głośne: „tak”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szczególny naród?

Reklama

Wydaje się nam, iż jesteśmy szczególnym narodem, że Polska ma misję. Tak, ma, i myślę, że wypływa ona właśnie z naszego maryjnego charyzmatu. O zadaniach Polski czytamy w Dzienniczku św. Faustyny, słyszymy w wypowiedziach prymasów Augusta Hlonda i Stefana Wyszyńskiego.


Podziel się cytatem
Mamy, jako naród, być iskrą, która przygotuje świat na powrót Zbawiciela, mamy uratować Kościół, sprowadzić na świat zwycięstwo Niepokalanego Serca, dać światu wielkich świętych... Od strony teologicznej to niemal oczywiste, jeśli Polskę (albo jakikolwiek inny naród) cechuje charyzmat maryjny. Bo to znaczy, że mamy do wypełnienia zadanie „jak Maryja”... wielkie, dziejowe, ale ukryte, od strony świata niewidzialne.

Pierwszy nurt

O naszej maryjnej pobożności możemy rozmawiać w dwóch „podwójnych” wymiarach: historycznym i współczesnym oraz powszechnym (emocjonalnie patriotycznym) i elitarnym (obecnym w ludziach świętych).

Zacznijmy od pierwszego podziału. W wymiarze historycznym nie jesteśmy narodem szczególnym. Razem z innymi narodami przez kilka wieków bezskutecznie rywalizowaliśmy o palmę pierwszeństwa w oddawaniu czci Matce Najświętszej. Gdy wiele narodów otrzymywało maryjne tytuły, my pozostawaliśmy bez nagród. Portugalia stała się „ziemią Najświętszej Maryi”, Rosja – „Domem Maryi”, Anglia – „wianem Matki Bożej”. My co najwyżej z Jej imieniem na ustach oddawaliśmy życie za wiarę, atakowani przez turecki islam, rosyjskie prawosławie i szwedzki protestantyzm. Na polach bitew nosiliśmy maryjne ryngrafy, śpiewaliśmy Bogurodzicę i byliśmy gotowi całą chwałę naszych zwycięstw oddać Maryi. Jak pod Wiedniem...

Reklama

Nagle coś się wydarzyło... Po wybuchu reformacji (1517) zostaliśmy jednym z nielicznych w Europie krajów wciąż zabiegających o chwałę Matki Bożej. Wokół opustoszało, wiele narodów porzuciło katolicką wiarę, zrezygnowało z rywalizacji – więcej, zaczęło atakować cześć Bożej Rodzicielki. Zostaliśmy niemal sami, z tym silniejszym w czasach kontrowersji akcentem maryjnym. Ten akcent niósł nas przez najtrudniejsze lata naszych dziejów. Nawet wymazani z map świata wciąż mieliśmy swoje królestwo i swoją stolicę: Maryję Królową i Jasną Górę.

Pozostaliśmy wierni swemu nabożeństwu do Matki Najświętszej. Staliśmy się wyjątkowi, bo konkurencja wycofała się z wyścigu... Naszym wyróżnikiem jest może to, co najważniejsze – wierność w miłości do Bogurodzicy. Choć ta miłość nie była i nie jest doskonała.

Maryjność niedostateczna...

W tym momencie przypomina mi się rozmowa z pewnym jezuitą. Zapytałem go, dlaczego Bóg przeznacza nam wyjątkową misję, skoro niczym nie różnimy się od innych narodów. Jest w nas tyle samo grzechów, a może i więcej... Jezuita przerwał mi: „Czy wie Pan, czym się od nich różnimy? Jesteśmy tak samo jak tamci nic niewarci. Ale my o tym wiemy! Oni już nie”. I dodał: „My się jeszcze spowiadamy”. Dopóki Polacy wiedzą, co to jest grzech, i wstydzą się go, dopóty Pan Bóg może w naszym narodzie dokonywać swoich cudów.

Czy nie jest podobnie z naszą maryjnością? Nie różnimy się od innych, daleko nam do ideału. Ale my o tym wiemy, a inni już nie!

...i elitarna

Reklama

Jest w naszej historii drugi, ukryty nurt, istniejący poza polską maryjnością emocjonalną i patriotyczną. To nurt ukazany w pismach XVII-wiecznych jezuitów (Drużbickiego, Chomętowskiego, Fenickiego) cytowanych przez św. Ludwika Marię Grignion de Montfort w jego Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Matki Najświętszej. To nurt najgłębszy, rodzący świętych, nurt jakoś proroczy na czasy obecnego kryzysu wiary. Ta maryjność to miłość szalona, naśladowanie radykalne, świadomość, że zjednoczenie z Maryją to danie Bogu miejsca, tak jak dawała je Maryja, to gotowość na to, by Bóg czynił z nami, co chce, i przez nas zbawiał świat. Rodaków w tym nurcie mieliśmy mnóstwo – to nasi maryjni święci (dawniejsi jak Stanisław Kostka i współcześni, jak np. Maksymilian Maria Kolbe, August Hlond, Karol Wojtyła, Stefan Wyszyński). Ten nurt, do niego zresztą nawiązywał Prymas Tysiąclecia w okolicznościach, które przyczyniły się do powstania nowenny i ślubów, to nasz skarb. To pewnie z nim wiążą się proroctwa wspomniane na początku.

Ciekawe, że one przez chwilę już się wypełniały. Był czas, gdy polska maryjność oddziaływała na cały świat. W XVI i XVII wieku przez działalność jezuitów Stanisław Kostka wpływał na religijność na wszystkich kontynentach. Nie tak dawno temu podobną rolę odgrywał Jan Paweł II.

Dodajmy, że dla prymasa Wyszyńskiego ten najgłębszy nurt maryjności nie miał być cechą kilku Polaków – taki miał być cały naród. Szalone pragnienie, prawda? Ale... może to pierwsze z rzędu proroctw, które się wśród nas wypełnia?

Żyjący charyzmatem

Reklama

Na naszych oczach dzieje się w Polsce coś dziwnego. Czy z wolna spełnia się sen kard. Wyszyńskiego? Drugi, elitarny, święty nurt staje się szeroką rzeką. Dziś, nigdzie indziej, tylko w Polsce, dziesiątki tysięcy ludzi zawierzają się Matce Bożej, stając się dla Niej Totus Tuus. Tylko w naszym narodzie setki tysięcy praktykują pierwsze soboty. To u nas morze Polaków rusza corocznie na pielgrzymki. (Ważne, że dla nich nie jest to tradycja, ale przede wszystkim potrzeba, więc jeśli nie mogą ruszyć w tłumie, siadają na rowery albo wybierają się małymi grupami). Kilka tysięcy Polaków w akcie zawierzenia się Maryi oddaje Jej swoje życie, stając się „żertwą ofiarną”! Nie ma czegoś takiego nigdzie na świecie. Czy są to znaki, że powoli rodzi się „maryjny naród” z „maryjną misją”? Pewnie ci ludzie nawet nie wiedzą, że wypełniają akt z 1966 r., w który kard. Wyszyński wpisał niezwykłe zadanie narodu polskiego w Kościele!

Nasza maryjna tętnica

Tak sobie myślę: maryjność to nasza najpiękniejsza narodowa cecha, narodowy krwiobieg – ukryta pod skórą tętnica. Przecięcie jej oznacza naszą śmierć. Gdyby nam – nawet nie do końca świadomym swej maryjności – odebrano prawo miłości do Matki Bożej, wolelibyśmy umrzeć, niż żyć bez Niej. Tak było w każdym pokoleniu i tak będzie pewnie do końca świata.

To jest nasz wielki maryjny charyzmat, i to pewnie on będzie decydował o naszej narodowej tożsamości oraz o naszej roli w dziejach świata. Może kiedyś pojmą to politycy.

Podziel się:

Oceń:

2020-08-18 14:59

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Transmisja z Godziny Łaski na kanałach Teobańkologii

Materiał prasowy

Przez lata wśród katolików ugruntowała się wiara w to, że Maryja w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia zsyła niezliczone łaski dla duszy i ciała. Pragniemy, aby jak najwięcej osób i w tym roku skorzystało z otwartego nieba w Godzinie Łaski, dlatego 8 grudnia od godz. 12:00 zapraszamy na transmisję modlitwy na kanałach YouTube i Facebook Teobańkologii - informują inicjatorzy akcji.

Więcej ...

Szczawno-Zdrój. Pozytywne Granie wróciło po sześciu latach

2026-09-28 20:11
Schola z parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju podczas Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”. Z lewej opiekun grupy i proboszcz parafii, ks. Tomasz Zięba.

Archiwum prywatne

Schola z parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju podczas Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”. Z lewej opiekun grupy i proboszcz parafii, ks. Tomasz Zięba.

Dziesięciu wykonawców, blisko stu artystów na scenie i kilkuset słuchaczy – tak wyglądała 16. edycja „Pozytywnego Grania”. Festiwal, który 26 września zagościł w szczawieńskim amfiteatrze, połączył muzykę chrześcijańską, integrację środowisk i pamięć o św. Janie Pawle II.

Więcej ...

Peregrynacja Polanica-Zdrój Sokołówka. „Synu, wróć”. Maryja prowadzi zagubionych do Jezusa

2026-09-29 12:14
Święta Ikona Nawiedzenia przybyła do parafii Chrystusa Króla w Polanicy-Zdroju-Sokołówce. W procesji wprowadzili ją do wspólnoty parafianie i przedstawiciele lokalnych służb.

Stanisław Bałabuch

Święta Ikona Nawiedzenia przybyła do parafii Chrystusa Króla w Polanicy-Zdroju-Sokołówce. W procesji wprowadzili ją do wspólnoty parafianie i przedstawiciele lokalnych służb.

Kolejnym przystankiem diecezjalnej peregrynacji Świętej Ikony Nawiedzenia była zakonna parafia ojców sercanów białych Chrystusa Króla w Polanicy-Zdroju-Sokołówce, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Wspólnota, której proboszczem jest o. Wojciech Kotowski, przyjęła Maryję w poniedziałek 28 września. Uroczystościom przewodniczył bp Adam Bałabuch.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Wiadomości

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Święci i błogosławieni

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa