Reklama

Wiara

Najlepiej zacząć od kołyski

Karolina Szecówka

Nieżyjący już jezuita o. Józef Możdżeń mawiał, że modlitwę z dziećmi najlepiej zacząć od kołyski lub nawet wcześniej – gdy dziecko jeszcze jest pod sercem matki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ten czcigodny i zacny kapłan wiele lat przepracował z rodzinami, poświęcił im mnóstwo czasu, by wytłumaczyć, jak istotna jest modlitwa z dziećmi. Zachęcał, by rodzice modlili się w obecności dziecka już wtedy, gdy ono, pozornie niczego nieświadome, zawinięte w beciki, leży grzecznie w łóżeczku.

Dlaczego tak wcześnie?

Czy modlitwa rodzinna: mamy, taty i dziecka (dzieci) to najlepszy sposób na przekazanie wiary i katolickie wychowanie? Dlaczego rodzice powinni to robić i dlaczego nie powinni się od tego uchylać? Katechumenat rodzinny, czyli katolickie wychowanie naszych dzieci, to bardzo szeroki, fascynujący, ale i niełatwy temat. Spójrzmy na jeden z jego elementów: modlitwę rodzinną z dziećmi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Gdy wrócimy pamięcią do dnia naszych zaślubin, być może przypomnimy sobie jedno ze zobowiązań, które uroczyście złożyliśmy jako potencjalni rodzice w obecności kapłana, a więc tym samym wobec całego Kościoła. Zapewne odpowiedzieliśmy uroczyste „tak” na pytanie: „Czy jesteście gotowi przyjąć i po katolicku wychować dzieci, jakimi Bóg was obdarzy?”. Modlitwa rodzinna to nie tylko nasz katolicki przywilej, ale także obowiązek. Wynika on z faktu, że to rodzice są odpowiedzialni za przygotowanie i doprowadzenie dziecka do dojrzałej wiary. Często nie mając nawet świadomości takiego obowiązku, chętnie cedują go na Kościół, czyli na lekcje katechezy w przedszkolu czy szkole, czasami na dziadków lub jakieś organizacje (wspólnoty) kościelne. Tymczasem już od pierwszych chwil przebywania razem w rodzinie, praktycznie od momentu, gdy mama i tata dowiadują się, że pojawiło się „ono”, mogą i powinni nawiązać z nim szczególną duchową więź.

Tak mogą wyglądać początki. Dodajmy, początki optymalne – gdy świadomi rodzice wiedzą, że o wychowanie katolickie dziecka należy zadbać najwcześniej, jak się da. Wspomniany o. Józef Możdżeń obrazowo pokazywał wartość takich starań. Gdy dziecko od pierwszych dni, na początku zupełnie nieświadome, widzi modlących się przy nim rodziców, dorasta w przeświadczeniu, że modlitwa to bardzo ważna sprawa. Widzi mówiących nie do siebie, nawet nie do niego samego, ale do Kogoś, kogo wprost nie widać, ale Kto musi istnieć, skoro się do Niego zwracają. Zapewne jest to Ktoś bardzo ważny, skoro robią to codziennie i są w to bardzo zaangażowani.

Osobista więź

Reklama

To oczywiście pewien wyidealizowany obraz, który, niestety, prawdziwy jest tylko w niewielu przypadkach. Wielu rodziców bowiem, dopiero gdy ich dzieci są już nieco starsze, zaczyna się zastanawiać, że może warto się z nimi modlić, może powinny znać jakieś modlitwy, żeby babcia czy dziadek nie narzekali, iż dzieci nie są wychowane, jak trzeba. Co powie ksiądz podczas wizyty po kolędzie, dziecko przecież dorasta i zbliża się jego Pierwsza Komunia św... Tymczasem motywacja do modlitwy z dzieckiem powinna być zupełnie inna. Rodzice, mający osobistą relację z Bogiem, modlący się codziennie indywidualnie i razem (modlitwa małżeńska), wprowadzają swoje dziecko w świat nadprzyrodzonych relacji. Im wcześniej dziecko zobaczy u swoich rodziców tę niewidzialną nić porozumienia, dialogu i miłości ze Stwórcą, który dał im życie, dał im potomstwo i teraz błogosławi w codziennym życiu – im wcześniej dziecko doświadczy takich relacji, tym lepiej dla niego. Jeżeli nasz potomek rośnie w przeświadczeniu, że Bóg istnieje, bo rodzice codziennie z Nim rozmawiają, to takie doświadczenie wrośnie w nie głęboko i pozostanie w nim do końca życia. Będzie to dla niego ważne w wieku dorastania, w dorosłości, a najwyraźniej da o sobie znać w chwilach kryzysu wiary i nocy ciemnej. Wtedy bowiem, pośród mroku i beznadziei, zabłyśnie w duszy mała oliwna lampka: doświadczenie pokoju, radości i bezpieczeństwa wspólnej modlitwy z rodzicami zdobyte od najmłodszych lat. A zatem, im wcześniej, tym lepiej.

Gdy nie jest łatwo

Wielu rodziców doświadcza jednak trudu, walki i zmagania się z dziećmi pragnącymi robić inne, ciekawsze rzeczy niż modlić się codziennie wieczorem. Wielu powie, że ich dzieci nie są cierpliwe, nie chcą być pobożne albo mają tyle innych rozpraszaczy w postaci zabawek, technologii czy alternatywnych, wirtualnych kontaktów z kolegami, że walka z tym to jak walka z wiatrakami. Znowu powinniśmy więc wrócić do zasadniczego pytania: dlaczego modlimy się z dziećmi?

Dzieci, zwłaszcza jeśli zostały wprowadzone „od małego”, uwielbiają codzienne rytuały sprawiające im radość. Jeżeli rodzicom uda się zaszczepić w nich potrzebę wspólnego spotkania z mamą i tatą, ze starszym czy młodszym rodzeństwem w ulubionym miejscu, gdzie wspólnie zwracają się do Dobrego Ojca, Stwórcy i Dawcy wszelkich darów, gdzie mogą podziękować i poprosić, gdzie mogą także poukładać wszystkie „zabałaganione” w ciągu dnia sprawy, przeprosić się oraz prosić o wybaczenie – to wszystko, jeśli jest przeżywane naturalnie, z radością spotkania i z zaangażowaniem rodziców, będzie trwałym, a także fundamentalnym doświadczeniem wiary u dziecka.

Modlitwa rodzinna nie powinna być nudna, powtarzalna i sztampowa. Powinna zmieniać się wraz z dzieckiem, razem z nim dorastać i dojrzewać. Gdy w rodzinie modli się razem kilkoro dzieci, starszych i młodszych, maluchy przyglądają się starszemu rodzeństwu i, choć jeszcze tego nie rozumieją, wiedzą, że to jest ważne oraz prawdziwe. Same jednak mają prawo do spontanicznych form, takich jak piosenki, czytanie krótkich fragmentów Biblii napisanej infantylnym, czyli dziecięcym językiem. Codzienne spotkanie z Bogiem w gronie rodziny to wielka szansa, by pośród całego dnia spotkać się razem i doświadczyć miłości: jesteśmy kochającą się rodziną i właśnie mamy okazję podziękować za to Bogu. Nie potrzeba więc modlić się długo, wystarczy kilka minut. Najważniejszym doświadczeniem wychowawczym jest bowiem stałość i regularność. Bóg kocha nas 24/7. My możemy Mu za to codziennie dziękować.

Nieustannie próbować

Wiadomo jednak, że czasem zaczynamy późno. Wielu rodziców ma ogromny problem z włączeniem dorastających dzieci do modlitwy rodzinnej. Tu trzeba być realistą: może się nie udać. Dlaczego? Ponieważ rozpoczyna się proces odłączania, utraty dawnych autorytetów, usamodzielniania się i budowania własnych doświadczeń, niezależnych od rodziców. Może się okazać, że nasze nastoletnie dzieci nie chcą już się z nami modlić, bo my nie chcieliśmy modlić się z nimi, gdy były małe. Wielu chrześcijańskich rodziców ma to trudne i bolesne doświadczenie. Pozostaje im więc jedynie próbować modlić się za dzieci i nie ustawać w delikatnym zapraszaniu do nowej dla nich formy relacji z Bogiem i rodziną. Cuda się zdarzają zwłaszcza wtedy, gdy modlimy się o nie z wiarą...

Podziel się:

Oceń:

2020-08-18 14:59

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Czy naprawdę wierzysz? Odstane nabożeństwo i odklepana modlitwa wszystkiego nie załatwią

Adobe Stock

Tak łatwo w dzisiejszym świecie zatracić to co najważniejsze. Czasami błądzimy sami w sobie, zakładając co trochę maskę pozornej pobożności. Jak odróżnić ją od prawdziwej wiary? Jak zdjąć maskę fałszu, aby odkryć twarz prawdy?

Więcej ...

Podkarpackie: Jest śledztwo ws. pożaru XVII-wiecznego kościoła w sanockim skansenie

2026-08-18 11:18

PAP/Darek Delmanowicz

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. pożaru, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Całkowicie spłonął drewniany kościół z XVII w. wraz z wyposażeniem. Uszkodzone zostały też dwa budynki znajdujące się w pobliżu.

Więcej ...

Motocyklowa „Iska” wyruszyła w świat

2026-08-18 16:38

Małgorzata Pabis

– Dziękuję wam za to, że jesteście tą „iskrą”, która o Bożym Miłosierdziu przypomina w świecie i w Europie – powiedział do pielgrzymów- motocyklistów ks. Zbigniew Bielas.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Archidiecezja częstochowska: zmarł 50-letni ks. Dariusz...

Niedziela Częstochowska

Archidiecezja częstochowska: zmarł 50-letni ks. Dariusz...

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Kościół

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Wiadomości

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wiadomości

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...