Reklama

"Będziemy rozpamiętywać Twoje życie (...)"

Niedziela przemyska 7/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Te słowa wypowiedział przed ośmiu laty ks. dr Stanisław Haręzga, ówczesny rektor Seminarium Duchownego w Przemyślu, podczas uroczystości pogrzebowych swojego poprzednika na urzędzie rektorskim, ks. Michała Jastrzębskiego. W imieniu wspólnoty seminaryjnej dziękował Opatrzności Bożej, że w osobie Księdza Infułata obdarzyła Seminarium Duchowne tak wielkim i świętym rektorem. Rzeczywiście, ten wielki choć skromny kapłan wpisał się na trwałe złotymi literami w dzieje przemyskiej " Almae matris". Jako jej długoletni profesor i rektor, przez formację kilku pokoleń kapłańskich, wywarł wielki i niezatarty wpływ na duchowe oblicze całej dzisiejszej archidiecezji. Przypadająca w tych dniach ósma rocznica śmierci ks. infułata Jastrzębskiego jest jak najbardziej stosowną okazją, by wydobyć z pamięci i niezbyt jeszcze odległej przeszłości osobę tego świątobliwego kapłana.

Ks. Michał Jastrzębski odszedł do Pana 11 lutego 1993 r., w święto Matki Bożej z Lourdes. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że to zbieg okoliczności, przypadek czy też los, który mu został zapisany... Wydaje się jednak, iż w przypadku księdza Jastrzębskiego nie jest to bez znaczenia, że Pan go odwołał w święto Matki Bożej. Kapłan ten odznaczał się bowiem wielkim kultem wobec Jej osoby. To był po prostu maryjny kapłan, który odszedł do nieba w święto Tej, którą przez całe życie gorąco kochał i czcił.

Kult Matki Najświętszej w osobie księdza Jastrzebskiego sięga czasów dzieciństwa i domu rodzinnego. Skoro w swoim życiu kapłańskim, zaprezentował tak bogatą różnorodność form maryjnej pobożności jak np.: nowenny i tridua obchodzone przez niego przed poszczególnymi świętami i uroczystościami maryjnymi, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, które lubił nucić, różne modlitwy do Matki Bożej zapisane na kartkach i obrazkach, którymi wypełniony był jego brewiarz, szczególne umiłowanie Różańca, z którym kładł się nawet do łóżka, a wreszcie zbieranie obrazków maryjnych, to wydaje się, że pobożnością maryjną musiała tętnić atmosfera jego domu rodzinnego. Być może, na rozbudzenie w nim pobożności maryjnej miała też wpływ dość wczesna śmierć jego matki (Notatnik, 20 września 1990). Faktem jest, że wychował się pod okiem Matki Zbawiciela, czczonej w rodzinnej parafii Kombornia, jako Matka Boża Pocieszenia. Często wracał wspomnieniami do odpustu parafialnego ku Jej czci. Potwierdza to zapis w jego Notatniku zamieszczony pod datą 30 sierpnia 1981 r.: "W Komborni odpust ku czci Matki Bożej Pocieszenia. Ileż to wspomnień łączy się z tym odpustem z lat dziecięcych i późniejszych".

Oddziaływało na niego także sanktuarium Matki Bożej Starowiejskiej, z którym również mocno był związany. Zarówno w Kronice seminaryjnej ( prowadził ją jako Rektor), jak i w jego Notatniku, zachowały się wzmianki ukazujące głębię i osobiście przeżytą tragedię związaną z tymże sanktuarium. 6 grudnia 1968 r. spłonął w pożarze Cudowny Obraz Matki Bożej. Odbiciem jego przeżyć związanych z tym wydarzeniem są dwa wiersze: Smutek duszy (autorstwa Zofii Wójcik) oraz Matka Boska spalona (autorstwa Andrzeja Taborskiego SJ), które znaleźć można w jego notatkach. Bez wątpienia wyrażały one ból serca ks. Michała Jastrzębskiego wynikające z tego powodu.

Na swej szyi nosił dużych rozmiarów szkaplerz Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, należał bowiem do bractwa tegoż szkaplerza. W Notatniku pod datą 16 lipca 1981 r. zapisał: "Dzisiaj Matki Bożej z Góry Karmel. Wspominam jak to przed 69 laty z mamusią udaliśmy się pieszo do Krosna, by w kościele farnym przyjąć poświęcony szkaplerz i wpisać się do bractwa". Było to 1914 r., gdy Michał miał 12 lat.

Ileż w nim było kultu do Matki Bożej Jackowej czczonej w katedrze przemyskiej, ile przed Nią "wyszeptał Różańców" za Seminarium, alumnów, księży biskupów tam spoczywających. Jak gorącym czcicielem Pani Jackowej był ksiądz Jastrzębski oraz jak głęboką troską kierował się, by Cudowna Figura nie uległa zniszczeniu, świadczy szczegół z czasów II wojny światowej. Kiedy podczas działań wojennych ostrzeliwano katedrę w Przemyślu i płonął dach, ksiądz rektor Jastrzębski udał się pośpiesznie do jej wnętrza, wszedł na ołtarz i zabrał figurę Matki Bożej Jackowej, zanosząc ją do domu biskupiego, gdzie przez jakiś czas mieszkał z bp. Wojciechem Tomaką i ks. Janem Balickim. Jak wspominał, nie było mu łatwo przenieść alabastrowej figury, bo była ciężka. Jednak miłość do Matki Najświętszej i głęboka troska o Skarb katedry dodały siły.

Szkicując maryjność księdza Jastrzębskiego nie można pominąć jego niemalże synowskiego związku z Matką Bożą Rudecką, której obraz przez jakiś czas przebywał w kaplicy Seminarium Duchownego w Przemyślu. Jak wspominają świadkowie, dzięki Księdzu Rektorowi i ojcu duchownemu ks. Franciszkowi Misiągowi, zaczęło spontanicznie powstawać swoiste seminaryjne sanktuarium maryjne. Jest faktem, że ksiądz Jastrzębski tak przywiązał się do wizerunku Matki Bożej Rudeckiej, że kiedy zapadła decyzja biskupa ordynariusza Ignacego Tokarczuka o przeniesieniu obrazu do Jasienia, przyjął ją z wielkim bólem. Żegnał obraz Matki Bożej ze łzami w oczach. Jednak nie zapomniał o Matce Bożej Rudeckiej. Pielgrzymował do Jasienia, kiedy tylko nadarzyła się okazja. Jak bardzo był szczęśliwy, kiedy mógł się tam znaleźć niech zobrazuje jego wspomnienie: "Wraz z ks. Gorzeńskim autem ks. A. Radonia, proboszcza na Kazanowie, wybrałem się odwiedzić Matkę Bożą Rudecką w kościele w Jasieniu. Długą chwilę spędziłem w kościółku wpatrując się w Cudowny Obraz, który przed 20 laty czczony był w Seminarium. Czułem się szczęśliwy, że mogę u stóp Matki Najświętszej odczuwać Jej bliskość" (Notatnik, 27 czerwca 1989 r.). Gdy dowiedział się, że obraz został skradziony napisał: "Porwanie obrazu Matki Bożej Rudeckiej - tak drogiego memu sercu" (Notatnik pod datą 11 lipca 1992 r.).

Z prawdziwej czci i miłości do Matki Najświętszej brały początek jego wędrówki do ogrodu, do kapliczki Matki Bożej umieszczonej w niszy muru seminaryjnego, nazwanej przez niego Matką Bożą klerycką. Najczęściej szedł do Niej w godzinach wieczornych, gdy klerycy byli w kaplicy na wspólnych modlitwach. Nie chciał być widziany. On nigdy nie obnosił się ze swoją pobożnością. Zanosił tam kwiaty, odśpiewywał Magnificat, zapalał lampkę.

Nie sposób omówić tutaj całe zagadnienie maryjności księdza Jastrzębskiego. Jednak wspomnieć jeszcze należy o indywidualnym odprawianiu przez Księdza Infułata triduów i nowenn przed uroczystościami, świętami i wspomnieniami Matki Najświętszej. On po prostu żył od nowenny do nowenny, albo od triduum do triduum.

Szczególnie serdecznie czcił Maryję jako Wspomożenie Wiernych. W Jej liturgiczne wspomnienie 24 maja 1944 r. został uwolniony z więzienia niemieckiego na Montelupich w Krakowie. Przez całe swoje życie ten dzień obchodził jako dzień wdzięczności względem Boga i Matki Najświętszej. Uwolnienie nazywał cudem zdziałanym przez Maryję Wspomożenie Wiernych: (Notatnik, 24 maja 1983 r., 22 maja 1987 r.) . Triduum odprawiał też przed świętem Matki Bożej z Lourdes, podczas którego prosił dla siebie o zdrowie. Miał w mieszkaniu wodę z Lourdes, w którą zaopatrywały go Siostry Karmelitanki. Jako sakramentale używał jej osobiście, a niekiedy podawał ją do picia innym. Dla przykładu, 8 grudnia 1983 r. podał ją przez biskupów Stefana Moskwę i Bolesława Taborskiego choremu arcybiskupowi Jerzemu Ablewiczowi przebywającemu w szpitalu w Krakowie (Notatnik, 11 lutego 1983 r., 8 grudnia 1983 r.). W nowennie przed świętem Narodzenia Matki Bożej prosił dla siebie o szczęśliwą, a nawet rychłą śmierć (Notatnik, 31 sierpnia 1987 r.) . Taką samą intencję zanosił w nowennie przed Uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Notatnik, 6 sierpnia 1979 r., 15 sierpnia 1990 r.). Triduum przed rocznicą Objawień Matki Bożej w Fatimie odprawiał na zadośćuczynienie za swoje grzechy i niedoskonałości (Notatnik, 13 maja 1985 r.).

Przedstawione powyżej przykłady potwierdzają, że ks. Michał Jastrzębski był gorącym czcicielem Matki Najświętszej. Maryja była dla niego wzorem jak Chrystusa uwielbiać, jak Go kochać i jak Mu służyć. Wpatrując się w Matkę Najświętszą zdobywał cnoty: pokory, posłuszeństwa, czystości, ubóstwa, ducha rozmodlenia, służby i wrażliwości.

Czy więc śmierć ks. Michała Jastrzębskiego, która nastąpiła w święto maryjne można uważać za zwykły zbieg okoliczności. Może i tak... Przecież każdy dzień do spotkania z Panem w tajemnicy śmierci jest dobry, a przez to piękny... Jednak Maryja po swoich czcicieli chyba przychodzi specjalnie!

PS. Przy Katedrze Teologii Duchowości w Instytucie Duchowości Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego powstaje praca doktorska o ks. Michale Jastrzębskim. Jej tytuł brzmi: Model duchowości kapłańskiej na podstawie życia i pism ks. Michała Jastrzębskiego. Autor niniejszej rozprawy zwraca się z gorącą prośbą do P.T. Czytelników (zwłaszcza Kapłanów) o przesłanie ewentualnych wspomnień związanych z osobą świątobliwego i zasłużonego dla Kościoła i diecezji przemyskiej Kapłana. Takie osobiste świadectwo może niewątpliwie stać się sposobem spłacenia swoistego długu względem Jego osoby, w sposób jednak szczególny przyczynić się może do promocji osoby ks. Michała Jastrzębskiego wobec współczesnego pokolenia przemyskich kapłanów i nie tylko. Wszelkie refleksje na ten temat można kierować pod adresem: ks. Stanisław Kamiński, Krężnica Jara 139, 20-515 Lublin 51 lub e-mail: stankaminski@wp.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2001-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Uroczystość Objawienia Pańskiego - święto Boga i ludzi

2026-01-05 20:12

Karol Porwich/Niedziela

Uroczystość Objawienia Pańskiego. Święto Boga i ludzi. Święto szczególnie tych, którzy niezmordowanie szukają Boga – by wierzyć w Niego, by przyjąć to, co ofiaruje, by zgodzić się z Jego świętą wolą, by wytrwać do końca, mimo wszelakich trudności, na drodze, która prowadzi do Niego i podąża Jego śladami.

Więcej ...

Dzisiaj Jezus zaprasza nas, abyśmy zatrzymali się i wybrali Jego

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii J 1, 43-51.

Więcej ...

Wielka Brytania: Reklamy śmieciowego jedzenia w telewizji tylko po godz. 21

2026-01-05 18:54

Adobe Stock

Od poniedziałku w Wielkiej Brytanii obowiązuje zakaz emitowania reklam śmieciowego jedzenia przed godziną 21. Celem jest ochrona dzieci przed produktami o wysokiej zawartości tłuszczu, soli i cukru, uważanymi za najważniejszą przyczynę otyłości u dzieci.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki...

W wolnej chwili

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki...

Wiadomości

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój...

Msza św. o łaskę zdrowia dla ks. Olszewskiego

Kościół

Msza św. o łaskę zdrowia dla ks. Olszewskiego

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Kościół

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Kościół

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!

Kościół

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!