Reklama

Kardynał Francis George

Wiara paschalna a inne religie

Niedziela w Chicago 19/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy głosimy w Wielkanoc, że Jezus powstał z martwych, nasza wiara mówi nam i światu, że teraz wszystko w Nim jest możliwe. Ta proklamacja nie jest subiektywnym życzeniem, lecz obiektywnym stwierdzeniem: sama śmierć została pokonana. Prowadzi nas to do wielkiej radości, lecz wyznawcy innych religii mogą czuć się nieswojo. Wierzymy, że zbawcze dzieło Jezusa ma charakter uniwersalny: wszyscy dostępują w Nim zbawienia, nawet ci, którzy nie wierzą, że powstał z martwych. CI, którzy w Niego nie wierzą, mogą jednak nie życzyć sobie, by im mówić, że On ich zbawił niezależnie, co o tym myślą.
Rozumiejąc tę troskę o innych, pamiętamy sami, że my, którzy wierzymy w Zmartwychwstanie Jezusa i obietnicę naszego własnego zmartwychwstania w Nim, jesteśmy wezwani, by miłować wszystkich, których Jezus zbawił przez swoją śmierć. Tych, których winniśmy miłować, tj. każdego człowieka, należy zawsze traktować z szacunkiem. W społeczeństwie świeckim popiera się tolerancję, aby utrzymać pokój świecki. Taka postawa jest słuszna, jeśli jest przestrzegana, lecz nie prowadzi ona ku czemuś głębszemu. Można bowiem nienawidzić ludzi, których należy tolerować. We wspólnocie wiary wzajemny szacunek oparty na uniwersalnej miłości jest podstawą naszych relacji z innymi, łącznie z tymi, którzy nie są naszymi współwyznawcami.
W Chicago działa znacznie więcej wspólnot religijnych niż kilkanaście lat temu. Kiedyś katolicy i inne wyznania chrześcijańskie nie musiały zwracać uwagi na inne religie poza narodem żydowskim, naszymi starszymi braćmi w wierze. Chociaż poświęconej im uwagi nie cechował szacunek, znaliśmy osobiście Żydów lub przynajmniej znaliśmy ich jako współobywateli. Natomiast kontakty z islamem, buddyzmem czy hinduizmem należały tu do rzadkości. To się zmieniło. Niektórzy Amerykanie zainteresowali się religiami Wschodu oraz technikami modlitwy czy medytacji, praktykowanymi w tych religiach, takich jak joga czy zen. Dużą część imigrantów nie stanowią chrześcijanie ani żydzi. Obecnie kontakty z religiami i kulturami, które wcześniej pozostawały w pewnej izolacji, są częste.
W tej nowej sytuacji teoretyczne pytanie dotyczące relacji Jezusa i chrześcijaństwa do innych religii staje się bardzo ważne. II Sobór Watykański rozpoczął teologiczną dyskusję, pouczając, że ci, którzy nie znają lub nie uznają Jezusa Chrystusa jako Pana, mogą osiągnąć zbawienie, jeśli poruszeni Bożą łaską, szukają woli Bożej tak, jak ją poznają, i jeśli postępują zgodnie z subiektywnie właściwym sumieniem. Innymi słowy, zbawcza łaska Chrystusa rozciąga się poza widzialne granice Kościoła na tych, którzy nie z własnej winy, nie doszli jeszcze do wiary w Chrystusa. W pewnym sensie to ujęcie podejmuje tradycyjne rozwiązanie teologiczne wobec indywidualnych osób - chrzest pragnienia - i rozciąga je na grupy i kultury. Utrzymuje, że obiektywna pełnia prawdy została przez Boga objawiona w Chrystusie, który przekazuje pełnię swoich darów przez Kościół; lecz także zobowiązuje Kościół do okazywania szacunku wobec wszystkich i do podjęcia dialogu z nimi. Sobór naucza w Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich (Nostra aetate, 2): "Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi".
Zatem mówiąc w sposób praktyczny, zarówno dialog między religiami, jak i aktywne dążenie do okazywania wzajemnego szacunku wypływają z naszej wiary: "Kościół odrzuca jako obcą duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację czy prześladowanie stosowane ze względu na rasę czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religię" (NE, 5). W bezpośrednim następstwie wydarzeń 11 września 2001 r. wybuchło wzburzenie i gniew przeciw atakom terrorystycznym, co doprowadziło do działań zatraszających i niszczących muzułmanów mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Słyszymy ponownie o takich niegodnych działaniach ze względu na wojnę w Iraku. W ostatnich tygodniach tylko w rejonie samego Chicago doszło do zbrodni wywołanych nienawiścią do muzułmanów: w Evanston grożono im śmiercią, w Glendale Heights grożono użyciem bomby, w Park Tinley wandale zniszczyli dom, podpalono rodzinną furgonetkę w Burbank, strzelano do muzułmanina w samochodzie niedaleko Diversey Parkway i Austin Avenues oraz wybito szyby podczas nabożeństwa w Fundacji Islamskiej w Villa Park.
Boleję z tego powodu i potępiam wszystkie te czyny, które powodują ogromny stres dla moich przyjaciół we wspólnocie muzułmańskiej, ludzi przejawiających wielkie poczucie sprawiedliwości i dobrej woli, których wysiłki w podtrzymaniu dialogu między religiami i wzajemnego szacunku są źródłem wielkiej nadziei dla nas wszystkich. Co więcej, te czyny są również przygnębiające dla mnie jako biskupa odpowiedzialnego za wyjaśnianie nauczania Kościoła, że "nienawiść do bliźniego jest grzechem, gdy człowiek dobrowolnie chce dla niego zła" i że staje się "grzechem ciężkim, gdy dobrowolnie życzy się bliźniemu poważnej szkody" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2302-3).
Ze względu na naszą wiarę, jesteśmy solidarności z muzułmanami Stanów Zjednoczonych, gdy stają się podmiotem nienawiści czy odwetu. Ze względu na naszą wiarę, jesteśmy także solidarni z naszymi chrześcijańskimi braćmi i siostrami, którzy zamieszkują kraje muzułmańskie. Oni również winni być traktowani według zasady "niezbywalnego szacunku dla każdej osoby ludzkiej" (Papież Jan Paweł II, Aby budować pokój, szanuj mniejszości, orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1989). Nie wystarczy, że mniejszości religijne są "chronione i w ten sposób zredukowane do kategorii legalnych mniejszości czy osób znajdujących się pod kuratelą rządu (...) Należy uznać i zagwarantować niezbywalne prawo do postępowania według własnego sumienia i do wyznawania i praktykowania własnej wiary, indywidualnie lub we wspólnocie" (Papież Jan Paweł II, Jeśli pragniesz pokoju, szanuj sumienie każdej osoby, orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1991). W końcu przez wzgląd na naszą wiarę, pragniemy przebaczać innym i od innych przyjmować przebaczenie: "nigdy nie rozpocznie się postęp w budowaniu pokoju, dopóki postawa prawdziwego przebaczenia nie zakorzeni się w sercach ludzkich" (Papież Jan Paweł II, Okaż przebaczenie i przyjmij pokój, orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1997).
Kiedy Ojciec Święty odwiedził Syrię w maju 2001 r., modliliśmy się, żeby chrześcijanie i muzułmanie, którzy "uznają absolutny priorytet Boga we wszystkim" mogli doświadczyć "naszych dwóch religii nie w opozycji, jak to się działo zbyt często w przeszłości, lecz w partnerstwie dla dobra rodziny ludzkiej (...) Niech serca chrześcijan i muzułmanów zwrócą się do siebie z uczuciem braterstwa i przyjaźni, aby Wszechmogący mógł im błogosławić, dając pokój, który tylko niebo może dać". Gdy słyszymy, jak Zmartwychwstały Chrystus pozdrawia swoich uczniów darem pokoju (J 20, 19) i gdy modlimy się o pokój podczas Świąt Wielkanocnych, niech modlitwa Ojca Świętego stanie się naszą modlitwą.

Oddany w Chrystusie -

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Wystawienie doczesnych szczątków św. Franciszka na widok publiczny

2026-02-15 08:33

Vatican Media

W tym roku mija 800-lecie śmierci św. Franciszka. Z tej racji na widok publiczny zostaną wystawione doczesne szczątki Świętego. Od 1. do 5. niedzieli Wielkiego Postu znajdować się one będą w kościele dolnym bazyliki w Asyżu.

Więcej ...

Nigdy się nie skarżył

Niedziela Ogólnopolska 15/2021, str. 14-15

Ks. Michał Sopoćko był kapłanem rozmodlonym, ale mocno stąpającym po ziemi

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego/faustyna.pl

Ks. Michał Sopoćko był kapłanem rozmodlonym, ale mocno stąpającym po ziemi

O nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego, wielkiej pokorze i cierpieniu ks. Michała Sopoćki opowiada s. Bogdana Łasocha, misjonarka Świętej Rodziny.

Więcej ...

Leon XIV po raz pierwszy z wizytą w parafii diecezji rzymskiej

2026-02-15 19:19

Vatican Media

W niedzielę po południu Leon XIV odwiedził parafię NMP Królowej Pokoju w nadmorskiej Ostii. To pierwsza z jego pięciu wizyt w rzymskich parafiach, zaplanowanych przed Wielkanocą. Podczas homilii apelował o odpowiedź „rozbrajającą mocą łagodności” na szerzącą się kulturę przemocy., szczególnie obecną właśnie w tej miejscowości. W serdecznej atmosferze spędził kilka godzin na spotkaniach z parafianami.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

Wiara

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

Wystawienie doczesnych szczątków św. Franciszka na widok...

Kościół

Wystawienie doczesnych szczątków św. Franciszka na widok...

List bp. Ważnego do diecezjan: Wiem, że styl, w którym...

Kościół

List bp. Ważnego do diecezjan: Wiem, że styl, w którym...

Awaryjne lądowanie samolotu z powodu pożaru powerbanka

Wiadomości

Awaryjne lądowanie samolotu z powodu pożaru powerbanka

Kim jest Władimir Semirunnij?

Sport

Kim jest Władimir Semirunnij?

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Kościół

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Komunikat Dykasterii Nauki Wiary ws. Bractwa św. Piusa X

Kościół

Komunikat Dykasterii Nauki Wiary ws. Bractwa św. Piusa X

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Wiadomości

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam...

Kościół

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam...