Reklama

Przykazanie dziesiąte

Jana Pawła II Dekalog dla Polaków

Błogosławieństwo wiernych Najświętszym Sakramentem na zakończenie nabożeństwa czerwcowego w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Płocku

Adam Bujak/Biały Kruk

Błogosławieństwo wiernych Najświętszym Sakramentem na zakończenie nabożeństwa czerwcowego w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Płocku

Czy nauczanie Jana Pawła II sprzed 30 lat o Dekalogu jest aktualne dziś, kiedy Polska jest już tak bardzo inna?

Ostatnie przykazanie Dekalogu trzeba rozpatrywać w kontekście nauczania Jana Pawła II, który przez cały pontyfikat wskazywał na prymat osoby przed rzeczą, czyli postawy „być” przed „mieć”. Apelował, zwłaszcza do młodych, aby starali się „bardziej być” niż „więcej mieć”.

Żeby nie przegrać człowieczeństwa

Do polskiej młodzieży na Westerplatte 12 czerwca 1987 r. Ojciec Święty powiedział, że droga, którą ukazywał Chrystus, zawsze prowadziła do tego, ażeby „bardziej być”. „Musicie dobrze rozważyć – radził papież – w jakim stosunku pozostaje «bardziej być» do «więcej mieć»”, na każdej z dróg powołania. „Nigdy samo «więcej mieć» nie może zwyciężyć – przestrzegał Jan Paweł II. – Bo wtedy człowiek może przegrać rzecz najcenniejszą: swoje człowieczeństwo, swoje sumienie, swoją godność. To wszystko, co stanowi też perspektywę «życia wiecznego»”.

Reklama

Postawa „więcej mieć” sprzyja temu, czego zabrania nauczanie Kościoła – „pożądania dóbr drugiego człowieka, które jest źródłem kradzieży, grabieży i oszustwa, zakazanych przez siódme przykazanie” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2534).

Ostatniemu przykazaniu: „Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest”, Jan Paweł II poświęcił homilię wygłoszoną podczas Mszy św. odprawionej 7 czerwca 1991 r. w Płocku, przy stadionie Klubu Sportowego „Wisła”.

W centrum rozważań znalazło się owo pożądanie, które – jak podkreślał Ojciec Święty – dotyka wnętrza serca ludzkiego, jest tym, czym ono żyje. „Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest”, dopełnia to, co zawiera się w siódmym przykazaniu: „Nie kradnij”, czyli chodzi o rzecz, która jest cudzą własnością.

Nie pozwolić stać się niewolnikiem posiadania

Reklama

Równocześnie jednak – rozwijał tę myśl papież – przykazanie to wskazuje na taką hierarchię wartości, w której „rzeczy”, czyli dobra materialne, zajmują miejsce nadrzędne. „Pożądanie «rzeczy» opanowuje tak serce ludzkie, że nie ma w nim już niejako miejsca na dobra wyższe, duchowe. Człowiek staje się poniekąd niewolnikiem posiadania i używania, nie bacząc nawet na własną godność, nie bacząc na bliźniego, na dobro społeczeństwa, na samego Boga” – stwierdził Ojciec Święty. Jak podkreślił, jest to pożądanie zwodnicze, gdyż Chrystus mówi wyraźnie: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16, 26).

Papież nie byłby sobą, gdyby dziesiątego przykazania Dekalogu nie rozpatrywał w kontekście nowych wyzwań rodaków w zmienionej sytuacji ustrojowej. Zauważył, że w momencie, kiedy Polacy podejmują reformę gospodarczą, przykazanie to nabiera szczególnego znaczenia. Papież okazał zrozumienie dla działań spowodowanych motywami ekonomicznymi, gdyż prawidłowo rozwijająca się gospodarka prowadzi zarówno do wzbogacania się obywateli, jak i do ogólnego podniesienia społecznego dostatku. W ten sposób można usunąć wiele biedy w wymiarze społecznym.

Nie bogacić się kosztem drugiego

Taka sytuacja niesie jednak ze sobą niebezpieczeństwa, dlatego Jan Paweł II przestrzegał, aby nie zapominać, że „pieniądz, bogactwo i różne wygody tego świata przemijają, a zatem nie mogą być naszym celem ostatecznym”.

Przypomniał jedną z istotnych cech swego pasterskiego nauczania: „Osoba ludzka jest ważniejsza niż rzeczy, a dusza jest ważniejsza niż ciało, toteż nigdy i nikomu nie wolno dążyć do dóbr materialnych z pogwałceniem prawa moralnego, z pogwałceniem praw drugiego człowieka”. Dlatego wyraził życzenie pod adresem wszystkich Polaków, aby nikt i nigdy nie próbował się bogacić kosztem bliźniego.

W Płocku Jan Paweł II powiedział rodakom: reforma gospodarcza – tak, ale oparta na zasadach moralnych.

Wrażliwość i uczciwość

Ojciec Święty życzył Polakom, aby w swoich dążeniach do polepszenia bytu materialnego nie zagubili zwykłej ludzkiej wrażliwości na cudzą biedę. Zapewne dlatego, że zazdrość wzbudza chęć pożądania dóbr bliźniego, papież dodał: „I bardzo też uważajmy, żebyśmy się nie stali społeczeństwem, w którym wszyscy wszystkim czegoś zazdroszczą”.

W Płocku Jan Paweł II zaapelował do rodaków, aby w relacjach osobistych i społecznych kierowali się uczciwością. „Przywracajmy blask naszemu pięknemu słowu «uczciwość»: uczciwość, która jest wyrazem ładu serca, uczciwość w słowie i czynie, uczciwość w rodzinie i stosunkach sąsiedzkich, w zakładzie pracy i w ministerstwie, w rzemiośle i handlu, uczciwość – po prostu uczciwość w całym życiu. Jest ona źródłem wzajemnego zaufania, a w następstwie jest także źródłem pokoju społecznego i prawdziwego rozwoju. Niech w nowych warunkach słowo to nabiera nowego, dojrzałego znaczenia” – przekonywał Ojciec Święty.

W homilii płockiej powiedział, dlaczego tak ważne jest przestrzeganie przykazań Dekalogu: „Nie osiągniemy szczęścia ani nawet zwyczajnej stabilizacji, nie licząc się z prawem Bożym. Dlatego całym sercem zaufajmy Bogu, że Jego przykazania są słuszne i że ich przestrzeganie zabezpiecza człowieka i przynosi mu radość i pokój już na tej ziemi”.

Trudna polska wolność

W Płocku Ojciec Święty kontynuował rozważania na temat wolności. Przyznał rację opiniom, które słyszał wielokrotnie z ust Polaków, że nasza wolność jest trudna. „Wolność jest trudna, trzeba się jej uczyć, trzeba się uczyć być prawdziwie wolnym, trzeba się uczyć być wolnym tak, ażeby nasza wolność nie stawała się naszą własną niewolą, zniewoleniem wewnętrznym, ani też nie stawała się przyczyną zniewolenia innych. Ta sprawa bardzo ciąży nad dziedziną światowej ekonomii” – stwierdził Jan Paweł II.

Zwrócił się z kolejnym apelem do Polaków, aby uczyli się całej prawdy zawartej w każdym z przykazań Dekalogu. Dotyczy to także prawdy dziesiątego przykazania, gdyż „pożądanie rzeczy jest korzeniem egoizmu, a nawet zawiści i nienawiści wzajemnych”.

Papież z uznaniem mówił o tym, co się dokonało w ostatnich latach w polskim życiu. Ale – jak zauważył – „odsłoniły się też niebezpieczne pęknięcia, moralne zagrożenia”. I pytał: „Czy proces ten jest nieodwracalny?”.

Wyraził też swoją wiarę w rodaków, którzy w swojej historii nieraz umieli być wolnymi, „umieli swoje umiłowanie wolności przekształcać w twórczość, przymierze, solidarność”. Umieli swoje umiłowanie wolności przekształcać także w ofiarę, nie tylko za swoją ojczyznę, potwierdzając prawdziwość zdania: „Za wolność waszą i naszą”.

Jan Paweł II powiedział, że nie możemy jednak zapominać o tym, iż nasze dzieje „przyniosły nam straszliwą lekcję, bolesną lekcję wolności nadużytej do obłędu”. Reakcją narodu był proces odzyskiwania wolności za wszelką cenę. Płaciły ją pokolenia, zwłaszcza podczas II wojny światowej. „Dlatego też – prosił Ojciec Święty – pozwólcie mi być dobrej myśli; pozwólcie mi być dobrej myśli i pomóżcie papieżowi, żeby się nie musiał martwić”.

Przysługa oddana rodakom

W Płocku Jan Paweł II dokonał lakonicznego podsumowania swoich katechez związanych z Dekalogiem. Wyraził przekonanie, że są one „może najlepszą przysługą, jaką pielgrzymujący papież mógł oddać swoim rodakom w czasie tej pielgrzymki”.

Zapewne wielu z nas było wówczas zaskoczonych, że w tych katechezach przewijał się motyw wolności, której smak już poczuliśmy. Ojciec Święty czynił to po to, aby wskazać nam zagrożenia, jakie ona niesie ze sobą, jeśli nie przestrzega się Bożych nakazów zawartych w Dekalogu. Jak powiedział po latach bp Tadeusz Pieronek, w 1991 r. papież zostawił nam podręcznik, jak mamy korzystać z wolności. Podręcznik ten stale powinniśmy otwierać.

2021-06-01 09:28

Wybrane dla Ciebie

Na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej odkryto pradziejową kopalnię krzemienia czekoladowego

2021-09-22 07:13

Monika Książek/Niedziela

Na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskie archeolodzy odkryli mającą nawet 10 tys. lat kopalnię krzemienia czekoladowego. Jak podkreśla kierownik badań dr Magdalena Sudoł-Procyk – to dotąd najdalej wysunięty na południowy zachód w Polsce tego typu obiekt.

Więcej ...

„Cud św. Januarego”: krew przechowywana w ampułce ponownie się upłynniła

2021-09-21 08:37

twitter.com/Chiesadinapoli

W niedzielę krew patrona Neapolu, przechowywana w ampułce w katedrze w tym mieście, ponownie się upłynniła. „Cud św. Januarego” został ogłoszony przez metropolitę abp. Domenico Battaglię.

Więcej ...

Wyprawa parowozem

2021-09-22 21:03
Pociąg retro czeka na pasażerów

Archiwum Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei

Pociąg retro czeka na pasażerów

W podróż historycznym taborem kolejowym można się wybrać już w najbliższy weekend!

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Franciszek o Mszy trydenckiej: powrót do prawdziwych...

Franciszek

Franciszek o Mszy trydenckiej: powrót do prawdziwych...

Bocelli: film „Fatima” zawiera przesłanie, które...

Wiara

Bocelli: film „Fatima” zawiera przesłanie, które...

Akt oskarżenia za znieważenie wizerunku Matki Boskiej

Polska

Akt oskarżenia za znieważenie wizerunku Matki Boskiej

ONZ: Prezydent Duda oskarżył Białoruś o atak hybrydowy...

Wiadomości

ONZ: Prezydent Duda oskarżył Białoruś o atak hybrydowy...

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Wiara

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament...

Kościół

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament...

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Wiara

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Niemcy

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Ona wskaże drogę

Kościół

Ona wskaże drogę