Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Posłuszny woli Boga

Eucharystii poprzedzającej nabożeństwo przewodniczył bp Grzegorz Kaszak

Piotr Lorenc/Niedziela

Eucharystii poprzedzającej nabożeństwo przewodniczył bp Grzegorz Kaszak

Nabożeństwa za przyczyną św. Józefa odbywające się co miesiąc w parafii Matki Bożej Bolesnej w Czeladzi gromadzą coraz większą liczbę osób. W maju Eucharystii przewodniczył bp Grzegorz Kaszak.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trud swojej pracy zawierzyli Bogu przedstawiciele różnych zawodów, wypraszając szczególne wstawiennictwo i opiekę św. Józefa. Modlitewne rozważania poprowadził ks. Józef Handerek, proboszcz czeladzkiej parafii. W procesji z darami pracy rąk przybyli: gospodynie, nauczyciele, górnicy, stolarze, piekarze, pracownicy umysłowi, brukarze, krawcowe, pielęgniarki, kapłani i siostry zakonne.

– Pierwszym i najważniejszym celem jest poddanie naszego życia Bogu, przez wstawiennictwo św. Józefa i otwarcie się na jego błogosławieństwo ogarniające miejsce pracy. Wierzymy, że dobry Bóg pomoże w ochronie i przetrwaniu naszych firm czy instytucji w dobie niestabilnej ekonomii. Takie zawierzenie wiąże się również z duchową postawą wierności chrześcijańskim zasadom pracy, jak: poszanowanie dnia świętego, uczciwość i sprawiedliwość we wzajemnych relacjach międzyludzkich – powiedział ks. Handerek. Kapłan podkreślił również, że przedstawiciele różnych profesji dokonując zawierzenia św. Józefowi nie wstydzą się wiary i modlitwy oraz ufają, że doświadczą opieki świętego przed bankructwem, demoralizacją czy utratą pracy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jako pierwsze dary złożyły gospodynie, uosabiające pokorę św. Józefa. – Prawdziwe ubóstwo polega na świadomości, że całe bogactwo znajdujemy w życiu pełnym Boga. Człowiek ubogacony łaską i pokładający w Panu całą nadzieję jest prawdziwie ubogi. Józef – miłośnik ubóstwa – miał świadomość tego, że jest opiekunem Zbawiciela, strażnikiem i obrońcą największego skarbu świata. Dlatego nie był skupiony na budowaniu swojego warsztatu i gromadzeniu bogactw, ale przede wszystkim dbał w pokorze o dobro Świętej Rodziny – wyjaśniał proboszcz. Następnie dary złożyli nauczyciele – oni symbolizowali czystość. Cierpliwość uosabiali górnicy – których w parafii jest znaczna liczba. – Święty Józef w całym życiu odznaczał się cierpliwością. W Betlejem szukał wytrwale schronienia dla Maryi oczekującej Dzieciątka. Podczas dalekiej drogi do Egiptu wycierpiał wiele trudów i niewygód. Będąc w obcym kraju musiał zdobywać środki utrzymania. Po powrocie do Nazaretu, codzienną ciężką pracą fizyczną zapewniał byt materialny Świętej Rodzinie. Ale nigdy nie skarżył się na trudy, cierpienia i doświadczenia życiowe, widząc w nich wolę lub dopuszczenie Boże – przybliżał cnotę św. Józefa ks. Handerek.

Wśród przedstawicieli różnych branż i zawodów nie mogło zabraknąć stolarzy, którzy uosabiali posłuszeństwo świętego. – Święty Józef był zawsze doskonale posłuszny. Ewangelia nadaje mu zaszczytny tytuł męża sprawiedliwego, gdyż żył w bojaźni Bożej i wiernie wykonywał prawo Boże. Chętnie spełniał polecenia aniołów i ludzi, nawet wtedy, gdy były trudne i zmieniały jego plany życiowe. Choć nie zawsze je rozumiał, czynił to, co mu nakazano, bez ociągania się i oporu, bez wymówek i szemrania, bez względu na trudności, przykrości czy niebezpieczeństwa – mówił proboszcz. Nie zabrakło zawierzenia piekarzy, pracowników umysłowych, krawcowych, brukarzy, pielęgniarek. Na koniec dary i zawierzenie złożyły osoby duchowne.

Podziel się:

Oceń:

2021-06-01 09:29

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Św. Józefie... opiekunie dziewic i zakonników

Pixabay.com

Dlaczego Józef jest nazywany opiekunem dziewic i wszystkic którzy wybierają życie w czystości?

Więcej ...

Papież o „języku orwellowskim” i kurczeniu się wolności słowa

2026-01-10 10:09

Vatican Media

Leon XIV ostrzegł przed rozwojem języka w stylu „orwellowskim”, który poprzez dążenie do coraz większej inkluzywności wyklucza tych, którzy mu się nie podporządkowują.

Więcej ...

Leon XIV na zakończenie konsystorza: dialog będzie kontynuowany

2026-01-10 17:11

Vatican Media

Nie możemy zamykać oczu ani serca - tak o kryzysie spowodowanym wykorzystywaniem w Kościele powiedział Papież na zakończenie nadzwyczajnego konsystorza kardynałów. Wskazał w tym kontekście na potrzebę słuchania, mówiąc o tym, jak jedna z osób skrzywdzonych dzieliła się swoim bolesnym doświadczeniem, kiedy żaden biskup nie chciał jej wysłuchać. Ojciec Święty zapowiedział plany dalszych spotkań purpuratów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

„Cicha Noc” - pierwsza ogólnopolska zbiórka. 100%...

Wiadomości

„Cicha Noc” - pierwsza ogólnopolska zbiórka. 100%...

Miłość zaczyna się po stronie Boga

Wiara

Miłość zaczyna się po stronie Boga

Lubelskie: 1,5 promila alkoholu we krwi miał noworodek...

Wiadomości

Lubelskie: 1,5 promila alkoholu we krwi miał noworodek...

Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest do człowieka, który...

Wiara

Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest do człowieka, który...

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój...

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Ksiądz Olszewski dziękuje za modlitwę. Pisze także o...

Kościół

Ksiądz Olszewski dziękuje za modlitwę. Pisze także o...

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...