Reklama

Kościół

Po ile ta łaska?

Bożena Sztajner/Niedziela

Są takie tematy, których podobno w kościele nie powinno się i nie wypada poruszać. Gdyby przeprowadzić ankietę wśród wiernych, to prawdopodobnie na podium znalazłyby się: pieniądze, polityka i seks.

Problem polega na tym, że każdemu z tych niechcianych tematów Ewangelia poświęca całkiem sporo miejsca. Dlatego pomyślałem, że może dobrze byłoby odkłamać trochę ten stereotyp i spróbować o tych sprawach napisać.

Kiedyś, dawno temu, pewien stary proboszcz (obecnie ten termin zaczyna już pasować do mnie) powiedział mi jako początkującemu duszpasterzowi, że ksiądz może popełnić na parafii trzy największe grzechy. Kobietę mu ludzie wybaczą (któż jest bez grzechu?), alkohol również (patrz wcześniej), ale chciwości – nigdy. Dlatego właśnie zacznę od tematu kościelnych pieniędzy, który zawsze wzbudza wiele emocji.

Pieniądze w Biblii

Samo słowo „pieniądz” występuje trzynaście razy w Ewangelii, sześć razy w Dziejach Apostolskich i dwa razy w Listach. Ponadto jest wiele fragmentów, które mówią o podatkach, o ofiarach, o konkretnych walutach jak drachma czy denar. Od ubogiej wdowy, która wrzucając dwa pieniążki, czyli jeden grosz, złożyła najhojniejszą ofiarę, po bogatego młodzieńca, który bał się zostawić wszystko i pójść za Jezusem. Od statera wyciągniętego z pyszczka złowionej ryby na podatek świątynny, po przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy otrzymali po denarze niezależnie od długości pracy. Od prośby skierowanej do Jezusa, by nakazał bratu podzielić się spadkiem, po 30 srebrników, za które Judasz zdradził Mistrza. Tyle że współczesnego człowieka mniej interesują biblijne przykłady, a bardziej to, co dotyczy jego konkretnej rzeczywistości. Czyli – z czego utrzymują się księża, a z czego wspólnota parafialna? Skąd pieniądze na remont kościoła, a skąd na samochód wikarego? Czy buty proboszcza są zamszowe czy „za mszowe”, jak mówi stara anegdota? I oczywiście legendarna taca: na co idzie i ile tego jest? A do tego czemu tyle za pogrzeb, tyle za ślub i czy za świstek w kancelarii też trzeba zapłacić?

Finanse parafii

Najbardziej rozpowszechniony stereotyp mówi o tym, że księża utrzymują się z tacy. I oczywiście, jak każdy stereotyp, jest to nieprawda. Taca w całości (choć nie do końca, ale o tym za chwilę) idzie na utrzymanie parafii: opłaty za media, pensje pracowników, niezbędne bieżące zakupy rzeczy związanych z liturgią (sporo tego jest: komunikanty, wino, olej do świec, kadzidło, kwiaty do ołtarza, pranie obrusów i bielizny kielichowej, sprzątanie kościoła, jeśli nie robią tego parafianie, remonty i bieżące naprawy, wymiana żarówek, konserwacja nagłośnienia, stroje ministrantów, od czasu do czasu nowa alba, komża czy ornat, księgi liturgiczne – mszały i lekcjonarze, naczynia liturgiczne itd.). Ponadto, wbrew pozorom, parafie też płacą podatki: od nieruchomości, od gruntu. Budynki parafialne jako obiekty użyteczności publicznej muszą przechodzić co roku niezbędne audyty: przeciwpożarowy, elektryczny, budowlany. Też nie za darmo. Dzisiaj parafianie chcą mieć do dyspozycji parking, toaletę (koniecznie ogrzaną i systematycznie sprzątaną), ciepły i czysty kościół, dobrego organistę. Dach nie może przeciekać, a kościół ma być ładnie i schludnie pomalowany (proszę księdza, bo tu jest zaciek i koniecznie trzeba coś z tym zrobić!). Właśnie na to wszystko idzie taca. Gdyby jeszcze miał się z niej utrzymać ksiądz, to pewnie lepiej by mu było usiąść pod kościołem i prosić wchodzących o datki. Ludzie mówią: „przecież kuria wam na to da”. Ale kuria, podobnie jak rząd państwa, nie ma swoich pieniędzy. Może gospodarować jedynie tym, co otrzyma z parafii i od księży indywidualnie. Dlatego kuria nie tylko nie da, ale w praktyce jeszcze zabierze. I nie ma w tym nic gorszącego. To z tych pieniędzy utrzymują się seminarium duchowne, dom księży emerytów, wiele dzieł charytatywnych, kościelna administracja, misje, dom rekolekcyjny czy dom samotnej matki. Jako proboszcz przynajmniej jedną tacę w miesiącu przeznaczam na te właśnie cele. Wysokość opłat na rzecz diecezji jest ustalana od liczby mieszkańców parafii (przynajmniej w mojej, sosnowieckiej diecezji). W praktyce więc ci, którzy chodzą do kościoła, płacą również za tych, którzy omijają go szerokim łukiem. Tyle o tacy.

Reklama

Parafia może mieć jeszcze inne dochody: jeśli posiada cmentarz, część opłat cmentarnych idzie na cele parafialne. Pozostała część to koszty utrzymania cmentarza: wywóz śmieci, woda, pensje kierownika cmentarza i grabarzy. Przy dzisiejszych cenach wywozu śmieci nie zostaje tego zbyt wiele. Powiem tylko, że jedynie od 25 października do 5 listopada objętość śmieci wywożona z „mojego” cmentarza jest równa kubaturze sporego domu jednorodzinnego. Są to zwykle śmieci niesegregowane (przekonajcie ludzi pod cmentarzem do segregacji, jeśli potraficie), a zatem najdroższe. Tyle o finansach parafii.

Reklama

Pieniądze kapłana

Z czego w takim razie żyje ksiądz? Zasadniczym źródłem utrzymania kapłana są stypendia mszalne, czyli ofiary składane przez zamawiających Mszę św., oraz ofiary składane przy okazji sakramentów (chrzest, ślub) lub sakramentaliów – pogrzeb. W większości parafii, które znam, nie obowiązują stałe cenniki. Stypendium mszalne to zwykle 50-60 zł. Ofiara za chrzest – 100-200 zł. Pogrzeb czy ślub to najczęściej kilkaset złotych. Jeśli np. w parafii pracuje czterech księży, to pieniądze z takich opłat dzielone są na pięć części, z których proboszcz otrzymuje podwójną, a wikariusze pojedynczą. Czasami z tych pieniędzy refundowana jest część wynagrodzenia organisty i kościelnego; 10% z nich przeznaczona jest na pokrycie części kosztów związanych ze sprawowaniem liturgii. Ale to nie wszystko. Jeśli ksiądz nie pracuje obok tego na etacie (np. jako katecheta w szkole czy kapelan w szpitalu), musi sam sobie opłacić ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne. Część z niego pokrywa tzw. Fundusz Kościelny (materiał na oddzielny artykuł), a część – kapłan z własnych środków. W moim przypadku jako proboszcza jest to niecałe 500 zł miesięcznie. I jeszcze podatek. Ale przecież księża nie płacą podatków! Błąd. Mój podatek ryczałtowy jest naliczany... od liczby mieszkańców parafii. Nie zdradzę tajemnicy, pisząc, że jako proboszcz 10-tysięcznej parafii zobowiązany jestem zasilić urząd skarbowy kwotą ok. 1,2 tys. zł na kwartał. Także od tych, których nigdy nie widziałem w kościele. Podobnie jak parafia płacę też składkę do kurii z moich osobistych dochodów. Ostatnio wyszło mi, że sięga ona 10% tychże, ponieważ jest naliczana... tak! Od liczby mieszkańców!

Czy zatem żyję w niedostatku? Nie! Ponieważ nie mam na utrzymaniu rodziny, nie mam własnego mieszkania, tylko służbowe, które w każdej chwili mogę opuścić, nie mam też za dużo czasu na wydawanie pieniędzy – w mojej ocenie, stać mnie na godne życie. Jeżdżę własnym samochodem, ubieram się przyzwoicie, choć świeckich strojów nie mam zbyt wiele. Samochód mam taki, jak przeciętna rodzina w mojej parafii, mieszkanie trochę za duże jak na moje potrzeby, ale to konsekwencja zamieszkiwania w 150-letnim budynku plebanii. Poza tym może dzięki temu mieszkać ze mną mój 91-letni tata. No i zawsze mogę jeszcze coś dorobić, np. pisząc ten artykuł. Ale to już raczej najczęściej nocna dłubanina.

2021-10-05 10:32

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Piszą piękną historię wiary

Eucharystia z okazji 25 lat parafii w Bilczy

T.D.

Eucharystia z okazji 25 lat parafii w Bilczy

Przed ćwierćwieczem w miejscu dzisiejszego kościoła było pole rzepaku i pustka... Dzisiaj Bilcza to niemal przedmieścia Kielc, gęsto zaludnione, z kościołem pw. św. Kazimierza Królewicza, górującym nad okolicą.

Więcej ...

Wiara wymaga odwagi

Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 27

O. Marko Ivan Rupnik SJ – wizerunek Jezusa i Apostołów (Kościół pw. św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo)

O. Marko Ivan Rupnik SJ – wizerunek Jezusa i Apostołów (Kościół pw. św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo)

Więcej ...

#NiezbędnikRóżańcowy: Maryja łaski pełna

2022-10-01 20:00

Karol Porwich/Niedziela

Wędrując „z różańcem w ręku po dar pokoju” zatrzymujemy się przy słowach wypowiedzianych przez Archanioła Gabriela, wypowiedzianych w nazareńskim domu wobec Dziewicy Maryi. Dziś zatrzymujemy się nad słowami „łaski pełna”. Co one znaczą? Jaki jest ich sens? Co przez to chciał powiedzieć Archanioł Gabriel?

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Październik - nowy (różańcowy) początek!

Wiara

Październik - nowy (różańcowy) początek!

#NiezbędnikRóżańcowy: dlaczego zdrowaś Maryjo?

Wiara

#NiezbędnikRóżańcowy: dlaczego zdrowaś Maryjo?

Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca

Modlitwa

Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca

125. rocznica śmierci św. Teresy z Lisieux -...

Kościół

125. rocznica śmierci św. Teresy z Lisieux -...

Komunikat w sprawie Wyższego Seminarium Duchownego w...

Kościół

Komunikat w sprawie Wyższego Seminarium Duchownego w...

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Święci i błogosławieni

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Biskup Piotrowski zapowiedział diakonat stały w swojej...

Kościół

Biskup Piotrowski zapowiedział diakonat stały w swojej...

Czy religia jest do zbawienia koniecznie potrzebna?

Wiara

Czy religia jest do zbawienia koniecznie potrzebna?

Zmarł bp Jan Styrna

Kościół

Zmarł bp Jan Styrna