Są dobre wiadomości dla miłośników westernów, a Billy’ego Kida, legendarnego bandyty i rewolwerowca, w szczególności. Okazuje się, że szeryf Pat nie zabił go w Fort Summer, jak pokazał to Sam Peckinpah w filmie Pat Garrett i Billy Kid. Wiemy to już nie tylko z przekazów ludowych czy tysięcy artykułów, ale i z filmu Potsy’ego Ponciroli. W pewnym momencie projekcji warto zadać sobie pytanie, które zadają sobie także współbohaterowie filmu: jak Henry – wychudzony, prosty ranczer mógł stawić czoło bandzie wypasionych i zaprawionych w bojach zabijaków? Wniosek jest oczywisty: też musiał być zaprawiony. Tyle możemy zdradzić, by nie ujawniać treści tego nie najgorszego westernu. Zrobiono już tyle filmów z fatalnym zakończeniem o Billym, że musiał on przeżyć swoją śmierć w Fort Summer, by mogły powstać kolejne.
Osiem słów Zmartwychwstałego: "Niewiasto, czemu płaczesz?"
2026-04-06 20:55
Red.
Karol Porwich/Niedziela
Bóg pyta o nasze łzy! Maria Magdalena stoi przy pustym grobie i płacze. Nie rozumie jeszcze, co się wydarzyło. Właśnie wtedy Jezus zadaje jej pytanie: "Czemu płaczesz?".
Kard. Schönborn: „Amoris laetitia” była „przełomem” dla Kościoła
2026-04-07 14:43
tom/KAI
Ks. Paweł Kłys
Dziesięć lat temu, 8 kwietnia 2016 r., papież Franciszek opublikował posynodalną adhortację „Amoris laetitia” (Radość miłości) poświęconą miłości w rodzinie. Dokument ten wywołał przede wszystkim ożywioną debatę na temat postępowania wobec osób rozwiedzionych, które ponownie zawarły związek małżeński. Debata ta osiągnęła punkt kulminacyjny w listopadzie 2016 r., kiedy to czterech kardynałów opublikowało list, w którym wyrażali wątpliwości („dubia”) i domagali się od papieża wyjaśnień. Kard. Christoph Schönborn, który dziesięć lat temu zaprezentował ten dokument w Watykanie, w wywiadzie dla austriackiej agencji katolickiej Kathpress odrzucił krążące od dziesięciu lat zarzuty i ponownie podkreślił, jaki „przełom” dla Kościoła dostrzega w tym dokumencie.