Reklama

Kościół

Jeszcze jest nadzieja

Karol Porwich/Niedziela

Jedynie Kościół katolicki może zapewnić antidotum na negatywne zjawiska, które zaistniały w czasie pandemii.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaczął się nowy rok, który przyniósł nowe nadzieje i aspiracje. Wciąż jednak trwa pandemia i rzuca długi cień na normalne życie. Musimy mieć nadzieję, że COVID-19 zostanie ostatecznie zneutralizowany, ale nawet jeśli tak się stanie, jedno jest pewne: świat się zmieni. Ustanowiono za dużo precedensów i ujawniono zbyt wiele problemów dotyczących ludzkiej kondycji, natury społeczeństwa i sprawowania władzy, byśmy mogli wrócić do tego, co było.

Skutki lockdownu

Wygląda na to, że każdy ma swój własny stosunek do koronawirusa. Niektórzy są wręcz niefrasobliwi wobec rzekomych niebezpieczeństw, podczas gdy inni, od początku przerażeni, wciąż boją się jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi. Poszczególne kraje również mają własne rozwiązania, a wokół ich polityki narasta cała gama argumentów i kontrargumentów. Nawet w mojej ojczystej Wielkiej Brytanii w Anglii zrezygnowano z surowych restrykcji w Boże Narodzenie, podczas gdy zdecentralizowane rządy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, chcąc zapewnić sobie niezależność, narzuciły surowe obostrzenia. Fakt, że nie było między nimi widocznej różnicy w rozprzestrzenianiu się pandemii, rodzi wiele pytań, m.in. na ile decyzjami w sprawie obostrzeń kieruje nauka, a na ile – polityka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nie mam kompetencji, by mówić o obecnej sytuacji w Polsce, mogę jednak powiedzieć coś o tym, jak kryzys związany z COVID-19 wpłynął i nadal wpływa na mój kraj, niegdyś podziwiany i szanowany za jego stabilność oraz za spokojny, empiryczny, tolerancyjny zdrowy rozsądek. Niektórzy nadal bronią idei lockdownu, twierdząc, że tak naprawdę liczyło się tylko ratowanie ludzkiego życia. Inni uznali, że w kraju zmagającym się już ze skutkami brexitu blokady są przesadną reakcją i zamieniają krótkoterminowy kryzys zdrowotny w długoterminową katastrofę gospodarczą, społeczną i kulturową.

Oczywiście, wszystkie kraje, w tym Polska, przez ostatnie 2 lata zmagają się z podobnymi dylematami. W Wielkiej Brytanii najbardziej uderzająca była służalcza reakcja publiczna, podczas gdy w sferze publicznej dominują i w naszym życiu narodowym sprawują bezprecedensową władzę eksperci naukowi i medyczni. Pod rządem liberalno-konserwatywnym zostaliśmy przekształceni, jak twierdzą niektórzy, w rodzaj autorytarnej „socjalistycznej republiki narodowej zdrowia”. Rezultatem była m.in. największa ingerencja w nasze osobiste prawa i wolność w całej historii Wielkiej Brytanii.

Nadzieja w Kościele

Jest to lekcja, z której z pewnością skorzystają ci, którzy chcą w przyszłości dzierżyć niekwestionowaną władzę. W Wielkiej Brytanii już mówi się o ograniczeniu prawa do protestów i do kwestionowania decyzji rządu oraz o uczynieniu ograniczeń stałym narzędziem dostępnym dla państwa. Co zatem można zrobić? Czy jesteśmy skazani na autorytarne, „naukowe” metody władzy, oparte na danych, modelach i algorytmach, które traktują ludzi jedynie jako liczby i statystyki? Czy jesteśmy świadkami załamania racjonalnego dyskursu i naszej percepcji, nieodwracalnego odrzucenia naszych wartości?

Jeśli tak jest, to jedyną wspólnotą i instytucją, która może, jak mi się wydaje, zapewnić antidotum na te zjawiska, musi być Kościół katolicki – jako strażnik wiary, wartości etycznych i tożsamości narodowej.

W Wielkiej Brytanii, gdzie sondaże sugerowały ożywienie zainteresowania religią w niektórych grupach społeczeństwa podczas kryzysu COVID-19, żaden z Kościołów nie zareagował na to odpowiednio. Zamiast tego, zgadzając się na zamknięcie drzwi świątyń i zniknięcie z życia narodowego, prawdopodobnie przyczynił się do zniszczenia wiary chrześcijańskiej. Wielu chrześcijan oskarża swoich duchowych przywódców o dawanie złego – tchórzliwego – przykładu reszcie społeczeństwa.

Kryzys ustanowił niebezpieczny precedens w zakresie kontroli państwa nad życiem religijnym, a także lekceważenia zasad kanonicznych i praktyk duszpasterskich w sytuacjach zagrożenia i niedogodności. To jest coś, czemu Kościół musi się sprzeciwić, by odbudować zaufanie wiernych, musi zaoferować wsparcie zdezorientowanemu i przestraszonemu społeczeństwu. To nie przypadek, że właśnie Kościół w Polsce – kraju, który pamięta i rozumie, co tak naprawdę oznacza negowanie wolności i demokracji – już podjął to zadanie, ostro krytykując wszelkie próby ograniczania wolności religijnej i nadmierne użycie władzy rządowej.

Podziel się:

Oceń:

2022-01-18 11:57

Wybrane dla Ciebie

Kanada: ustawa o „mowie nienawiści” zamknie usta katolikom? Obawy o wolność religijną

2026-08-05 13:21
W Kanadzie wprowadzono ustawę o „mowie nienawiści”

Adobe Stock

W Kanadzie wprowadzono ustawę o „mowie nienawiści”

Kanadyjska nauczycielka i eseistka Marie Brousseau ostrzega, że przyjęte w Kanadzie przepisy dotyczące „mowy nienawiści” mogą ograniczać wolność wyznania i swobodę wypowiedzi chrześcijan. Jej zdaniem nowe regulacje utrudniają publiczne wyrażanie sprzeciwu wobec kwestii takich jak aborcja, eutanazja, operacje zmiany płci u nieletnich czy małżeństwa osób tej samej płci.

Więcej ...

Europa: rośnie liczba ataków na chrześcijan. „Problem przez lata był niedostrzegany”

2026-08-05 18:09

Karol Porwich/Niedziela

Według najnowszych danych liczba ataków na chrześcijan i instytucje chrześcijańskie w Europie wyraźnie rośnie. Czy mamy do czynienia jedynie z pojedynczymi przestępstwami, czy raczej z szerszym zjawiskiem? Jaką rolę odgrywają w tym zmiany społeczne, ekstremizm polityczny i terroryzm islamistyczny? Czy skala problemu jest dostatecznie dostrzegana przez polityków i opinię publiczną? - na te pytania Christiana Peschkena odpowiada Anja Tang z OIDAC Europe

Więcej ...

Administrator apostolski Ceuty: Kościół wykazał się dojrzałością w obliczu kryzysu migracyjnego

2026-08-06 10:12

PAP/EPA

Administrator apostolski diecezji Kadyksu i Ceuty, bp Ramón Valdivia, broni działań Kościoła podczas kryzysu wywołanego masowym napływem nielegalnych migrantów do Ceuty 30 lipca. W wywiadzie dla hiszpańskiego tygodnika Vida Nueva podkreślił, że diecezja od pierwszych godzin koordynowała pomoc, a Kościół - jak stwierdził - „wykazał się dojrzałością” wobec sytuacji będącej zarazem „międzynarodowym kryzysem politycznym” i „ludzkim dramatem”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili...

Kościół

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili...

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z Ministrem Spraw...

Kościół

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z Ministrem Spraw...

Europa: rośnie liczba ataków na chrześcijan. „Problem...

Kościół

Europa: rośnie liczba ataków na chrześcijan. „Problem...

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....