Reklama

Niedziela Lubelska

W Lublinie i na krańcach świata

Jubileuszowe uroczystości rozpoczęła pielgrzymka na Jasną Górę

Patrycja Kawucha

Jubileuszowe uroczystości rozpoczęła pielgrzymka na Jasną Górę

Franciszkanki Misjonarki Maryi świętują stulecie obecności w Polsce.

Zgromadzenie, założone przed 145 laty w dalekich Indiach, obecne jest na wszystkich kontynentach. Niemal 6 tys. sióstr głosi Ewangelię w ponad 70 krajach, podejmując pracę w katechezie i szkolnictwie, służbie zdrowia, pomocy społecznej, a także w parafiach. Do Polski przywędrowały przed stu laty. Pierwszy dom założyły w Łabuniach k. Zamościa, skąd rozeszły się po różnych stronach naszej ojczyzny. Obecnie w zgromadzeniu jest ponad 250 Polek. Franciszkanki Misjonarki Maryi modlitwą i pracą piszą również historię naszej diecezji. Mają swoje domy w Lublinie i w Łęcznej.

Gościnne Łabunie

Przybycie sióstr do Polski w 1922 r. wiąże się z podarowaniem zgromadzeniu posiadłości w Łabuniach na Zamojszczyźnie przez Aleksandra i Izabelę Szeptyckich. – Dar był dowodem wdzięczności wobec sióstr za opiekę nad ich chorą na gruźlicę córką Zofią, która przebywała w domu naszych sióstr w Odessie – mówi s. Beata Stachowska FMM. Ważnym powodem był też brak zgromadzeń żeńskich w najbliższej okolicy. Jan Kazimierz, syn hrabiego Szeptyckiego, tak wspomina: „Trwające od 1914 do 1920 r. właściwie nieprzerwanie wojny wyniszczają okolice Łabuń i Łaszczowa w sposób wyjątkowo ciężki. Z czasów jeszcze zaboru rosyjskiego na terenach okolicznych powiatów zamojskiego, tomaszowskiego, hrubieszowskiego i pozostałych, nie było ani jednego żeńskiego zakonu, który mógłby objąć swoją opieką sieroty, chorych i innych potrzebujących w czasach niepokojów i wojen, a i w czasie pokoju nieść pomoc we wszelkich posługach potrzebującym. Odczuwało się brak domu zakonnego, który by działalnością i przykładem życia promieniował i wpływał na otoczenie, a wreszcie i dla niejednej mógł się stać spełnieniem powołania życia konsekrowanego, poświęconego Bogu i bliźniemu”. Swój przyczynek miał o. Jacek Woroniecki OP, kuzyn hrabiny Szeptyckiej, który w liście do przełożonej generalnej zachwalał potencjał i gościnność majątku w Łabuniach. – Dar okazał się opatrznościowy, gdyż w tym czasie władze bolszewickie wypędzały wszystkie siostry z terenów Rosji, gdzie zgromadzenie działało od 1907 r. – mówi zakonnica. Pierwsze siostry dotarły do Łabuń 29 czerwca 1922 r.

Reklama

Ofiarna praca

Obecność sióstr w Łabuniach zapisała się gorliwą modlitwą i ofiarną pracą w parafii, zakładzie wychowawczym, przedszkolu, punkcie medycznym, szwalni, ogrodzie... Przykład życia poświęconego Bogu pociągał coraz więcej dziewcząt, które rozpoznawały w sercach powołanie do życia konsekrowanego. Jak mówi s. Beata Stachowska, w ciągu zaledwie 10 pierwszych lat liczba nowicjuszek dochodziła do stu, a do 1939 r. aż 200 sióstr z Polski wyjechało na misje do Afryki, Ameryki i Azji. Zgromadzenie rozwijało się prężnie i było jedynym w tym czasie w kraju, które prowadziło misje zagraniczne. W chwili wybuchu II wojny światowej Franciszkanki Misjonarki Maryi posiadały już 5 domów zakonnych na terenie Polski. – Nie sposób w kilku słowach opisać doświadczeń, przez które musiały przejść siostry w tym strasznym czasie. Wspólnota ze Smorgoni została wywieziona na Syberię, z Michelina do obozu w Bojanowie; kilka sióstr z Łabuń do obozu przejściowego w Zamościu. Wspólnota warszawska po powstaniu w 1944 r. musiała opuścić stolicę. Jednak wszędzie, gdzie przyszło siostrom w tym czasie być, nadal pełniły swoją misję, ofiarnie służąc ludziom w potrzebie – podkreśla s. Beata. Po wojnie siostry doświadczały prześladowań ze strony władz komunistycznych; nie mogły wyjeżdżać na misje ani kontaktować się z przełożoną generalną. Realizowały swój misyjny charyzmat w kraju, podejmując pracę w parafiach, w katechezie, czy troszcząc się o chorych i niepełnosprawnych. Z inspiracji kard. Stefana Wyszyńskiego w latach 60. XX wieku utworzono prowincję polską zgromadzenia, która obecnie obejmuje kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Reklama

Różnorodność posług

Na terenie naszej archidiecezji znajdują się dwa domy zakonne Franciszkanek Misjonarek Maryi, w których funkcjonują trzy wspólnoty. – W domu przy ul. Nałęczowskiej w Lublinie mamy dwie wspólnoty zakonne. Do jednej należą postulantki, które wkraczają na drogę formacji. Do drugiej, dużej wspólnoty Imienia Jezus, należą w większości siostry, które wróciły z misji, gdzie spędziły kilka a nawet kilkadziesiąt lat. One zazwyczaj nie podejmują szczególnych działań na zewnątrz, ale chętnie włączają się w animację misyjną. W tej wspólnocie są też siostry, które podejmują działalność ewangelizacyjną w ramach różnych wolontariatów, jedna pracuje w seminarium duchownym – mówi s. Irena Karczewska FMM. Jak wylicza, jej współsiostry można spotkać w programach „Odzyskać młodość” i „Dobry Łotr”, gdzie troską otaczani są młodociani przestępcy i więźniowie, a także w hospicjum, w Caritas, w parafiach Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrowicy (na terenie której mieszkają), gdzie prowadzą scholę dziecięcą, lub w sąsiedniej pw. Trójcy Świętej w Lublinie, gdzie towarzyszą małżeństwom i rodzinom w ramach Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie. Kolejne siostry zajmują się duszpasterstwem powołań; współpracują m.in. z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży oraz prowadzą tzw. „pustelnię”, czyli dni skupienia pozwalające młodym ludziom rozeznać właściwą drogę życia. Z kolei siostry ze wspólnoty w Łęcznej z zaangażowaniem podejmują pracę w parafii św. Barbary, gdzie m.in. katechizują, uczestniczą w projektach Akademii Młodzieżowej i w Parafialnym Programie Odnowy i Ewangelizacji.

Dom rekolekcyjny i muzeum

Przy ul. Nałęczowskiej w Lublinie od lat funkcjonuje dom rekolekcyjny. Siostry, które odpowiadają za przyjmowanie grup, w ostatnim czasie niestety nie mają zbyt wielu gości. Jak mówi s. Irena, z powodu epidemii rzadko odbywają się rekolekcje zamknięte; nawet jeśli jakaś grupa rezerwuje termin, do końca nie ma pewności, że nie zmienią się przepisy sanitarne lub ktoś z gości czy domowników nie zachoruje. – W domu przy ul. Nałęczowskiej jest teraz pusto... Bardzo brakuje nam kontaktu z ludźmi, którzy do czasu epidemii właściwie cały czas wypełniali nasz dom swoją obecnością – mówi siostra, nie tracąc nadziei na powrót do normalności. Podobna sytuacja dotyczy muzeum misyjnego. – Przed pandemią siostry, które opiekują się muzeum, miały pełne ręce roboty. Odwiedzało nas wiele grup, szczególnie dzieci i młodzież szkolna. Teraz od czasu do czasu zaglądają tam indywidualni goście. Cieszymy się każdą osobą, ale z utęsknieniem czekamy na grupy, dla których mamy zawsze atrakcyjny program: zwiedzanie muzeum, w którym zgromadziłyśmy ponad 2 tys. eksponatów z całego świata, spotkanie z siostrą, która dzieli się doświadczeniem misyjnym oraz prezentacja strojów z różnych stron, z możliwością ich przymierzenia – opowiada siostra Irena. Ta działalność jest jej wyjątkowo bliska, ponieważ prowadzi biuro Archidiecezjalnego Centrum Misyjnego w Lublinie. – Każdy chrześcijanin na mocy chrztu jest misjonarzem i powinien realizować swoje powołanie misyjne. Jedni wyjeżdżają na misje, inni głoszą Ewangelię Chrystusa w swoim środowisku. Możliwości jest wiele; wszystko zależy od naszego zaangażowania. Najprostszym sposobem głoszenia Dobrej Nowiny jest spotkanie z drugim człowiekiem – podkreśla s. Irena Karczewska.

Franciszkanki Misjonarki Maryi zapraszają na główne uroczystości jubileuszowe, które 29 czerwca odbędą się Łabuniach, ale też do swoich domów, gdzie można je bliżej poznać. Ponadto za zgodą Stolicy Apostolskiej za nawiedzenie ich klasztornych kaplic w roku jubileuszowym można uzyskać odpust zupełny.

2022-01-25 11:45

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Andrzej Bobola uprosił mi uzdrowienie

2022-12-08 21:45
św. Andrzej Bobola

Karol Porwich/Niedziela

św. Andrzej Bobola

Nawet najnowocześniejsze terapie medyczne, rodem z filmów sci-fi, mogą zawieść. Tak było w przypadku Idy Kopeckiej z Krynicy.

Więcej ...

Przygotowania duchowe i zewnętrzne do Bożego Narodzenia

2022-12-09 19:17

BPJG

Przygotowania, duchowe i zewnętrzne, do Bożego Narodzenia widać także na Jasnej Górze. Paulini i pielgrzymi podkreślają, że najważniejszy jest „porządek w sercu”, a pomóc może nam w tym Maryja. Spowiedź odbywa się w Kaplicy Sakramentu Pokuty w godz. 6.15-19.30.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kraków: ruszyły przygotowania do procesu beatyfikacyjnego...

Kościół

Kraków: ruszyły przygotowania do procesu beatyfikacyjnego...

Pierwszy czciciel Pani z Guadalupe

Święci i błogosławieni

Pierwszy czciciel Pani z Guadalupe

Kolęda w archidiecezji warszawskiej – często na nowych...

Kościół

Kolęda w archidiecezji warszawskiej – często na nowych...

Watykan: Papież Franciszek popłakał się modląc się o...

Kościół

Watykan: Papież Franciszek popłakał się modląc się o...

Kuria w Kielcach bada sprawę w związku ze zmianą barwy...

Niedziela Kielecka

Kuria w Kielcach bada sprawę w związku ze zmianą barwy...

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Kościół

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Godzina Łaski

Kościół

Godzina Łaski

Nakazane święta kościelne w 2022 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2022 roku

Jezuici: zakaz działalności publicznej dla o. Marko Ivana...

Kościół

Jezuici: zakaz działalności publicznej dla o. Marko Ivana...