W 8 numerze "Niedzieli Lubelskiej" (z 25 lutego br.), w artykule
pt. Zaopiekuj się afrykańskim dzieckiem, pisałam o potrzebach najmłodszych
mieszkańców Czarnego Lądu i różnych formach pomocy, w tym szczególnie
o programie "Adopcja Serca". Dziś, wspólnie z panem Dariuszem Beczkiem,
odpowiedzialnym za Ruch Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata "
Maitri", chcemy przedstawić najmłodszych mieszkańców Rwandy - dzieci,
które oczekują na adopcję.
Sabato ma 9 lat. Dziewczynka jest pod opieką babci, leciwej
wdowy. Obie żyją w nędzy, ponieważ nie są w stanie uprawiać małego
poletka. Ich dom chyli się ku upadkowi, dach przecieka. Sabato jest
jedynaczką, kilka miesięcy po urodzeniu straciła ojca, a w trzy lata
później matkę, która zachorowała na czerwonkę i wkrótce zmarła. Dziewczynka
cieszy się dobrym zdrowiem, ale brakuje jej odzieży. Interesuje się
pracami kobiecymi, chętnie pomaga w kuchni, jest uprzejma. Babka
nie ma pieniędzy, by posłać ją do szkoły.
6 letnia Noella również mieszka ze starą babcią. Rodzice
zostali zamordowani w rok po jej urodzeniu przez rebeliantów. Obie
mieszkają w starym, glinianym domu, w którym nie ma żadnego wyposażenia.
Ponieważ babka nie posiada ziemi, żyją w skrajnej nędzy. Dziewczynka
jest słaba, chorowita i nieśmiała. Babki nie stać na zapewnienie
jej wyżywienia, opieki medycznej, a tym bardziej na posłanie do szkoły.
Angeline ma 6 lat, mieszka z dziadkiem. Ich dom to prosta
chatka sporządzona ze starej plandeki. Dziadek nie posiada ziemi.
W miejscu obecnego zamieszkania znalazł się po ucieczce z miejscowości,
która była narażona na represje rebeliantów. Angeline wziął na wychowanie
po śmierci jej rodziców (zmarli na czerwonkę), gdy miała rok. Dziewczynka
jest niedożywiona, słabowita i zalękniona.
Sehinja ma 11 lat. Mieszka u stryja wraz z jego rodziną.
Zajmują stary domek, a uprawiane poletko nie zawsze przynosi plony
- często są one rozkradane przez rebeliantów. Sehinja jest szóstym
dzieckiem w rodzinie i jedynym, który przeżył wojnę. Jest słaby fizycznie,
często choruje na malarię. Sympatyczny chłopiec ma bujną wyobraźnię,
uczy się w trzeciej klasie szkoły podstawowej i uzyskuje dobre wyniki
w nauce.
Janette ma 9 lat, jak większość swoich rówieśników jest
sierotą. Opiekuje się nią ciotka ze strony matki. Dziewczynka mieszka
z rodziną oraz swoją starszą siostrą. Ich warunki życiowe są bardzo
trudne, dość duży dom jest zniszczony i pozbawiony wyposażenia. Rodzina
ma trudności ze zdobyciem pożywienia, ponieważ wioska, w której mieszkają,
jest oddzielona od pól uprawnych przez rebeliantów. Janette lubi
prace domowe, często pomaga w codziennych pracach. Jest nieśmiała.
Bardzo chciałaby rozpocząć naukę w szkole.
Koke jest 11 letnim chłopcem. Mieszka w ubogiej chatce ze
swoją babką. Utrzymują się z uprawy niewielkiego poletka i z żebractwa.
Jego matka cierpiała na chorobę umysłową i zmarła, gdy Koke miał
6 lat. Chłopiec jest chorowity, ale bardzo uczynny, uważny i otwarty
na innych. Uczy się w pierwszej klasie i otrzymuje wysokie noty.
Immacule ma 7 lat. Mieszka w nie spokrewnionej rodzinie,
która wychowuje czworo własnych dzieci. Wszyscy mieszkają w domu
zbudowanym z trwałych elementów, ale cale wyposażenie zostało rozgrabione.
Dwuletnia dziewczynka została znaleziona w zaroślach i zabrana przez
obecnego opiekuna. Immacule jest zdrowa, zaradna, lubi się bawić
i przebywać w grupie, interesuje się pracami ogrodniczymi. Uczy się
w szkole.
Wszystkim dzieciom można pomóc, przesyłając pieniądze na
konto Ruchu. Konkretnemu dziecku można pomóc, podejmując "Adopcję
Serca". Szczegółowe informacje można uzyskać w redakcji "Niedzieli
Lubelskiej" lub u p. Dariusza Beczka (ul. Ochockiego 2/2, 20-638
Lublin, tel. 081-443-20-46). Konto: Ruch "Maitri" przy Archidiecezjalnym
Centrum Misyjnym, ul. Podwale 15, 20-117 Lublin, PeKaO SA. III O/Lublin
10701281-6986225-2221-0100.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



