Chłodnik to świetny sposób na orzeźwiający obiad w upalne dni. Potrawę można przygotować szybko i podawać z młodymi ziemniakami obsypanymi koperkiem lub z chrupiącymi grzankami.
Składniki: ·· duży pęczek botwiny wraz z młodymi buraczkami
·· 2 ogórki
·· pół szklanki posiekanego koperku
·· pół szklanki posiekanego szczypiorku
·· 2 jajka ugotowane na twardo
·· 2 ząbki czosnku
·· 6 szklanek kefiru lub jogurtu naturalnego
·· pół szklanki kwaśnej śmietany
·· 200 g ugotowanego lub pieczonego mięsa drobiowego
·· sól, pieprz, cukier, sok z cytryny
WYKONANIE: Dokładnie oczyszczoną botwinę drobno posiekaj, buraczki cieniutko obierz i pokrój w niewielką kostkę.
Przełóż do rondla, zalej wodą tak, aby jarzynki były zaledwie przykryte, i duś na małym ogniu ok. 30 min.
Czosnek zmiażdż lub drobno posiekaj, ogórki obierz i pokrój w drobną kostkę; dodaj to wszystko do botwinki. Wymieszaj z jogurtem i śmietaną, dodaj koperek i szczypiorek, dopraw do smaku.
Wstaw do lodówki na przynajmniej 2-3 godz.
Jajka pokrój na połówki i włóż po dwie do każdej porcji.
Dodaj pokrojone w kostkę mięso.
Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych
2026-09-16 11:32
Lidia Dudkiewicz
Red.
Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"
Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.
Kiedy w wywiadzie w kanale Zero red. Robert Mazurek zadał minister klimatu i środowiska proste pytanie o to, gdzie trafia nasze 50 groszy z butelki, która nie trafi do automatu — uświadomił „haczyk” i skalę drenażu kieszeni, o którym Paulina Hennig-Kloska i generalnie rządzący mówić nie chcą. A nie jest tak, że zieloni ideolodzy na tym nie zarabiają, ani że firmy, które są udziałowcami „operatorów” systemu kaucyjnego, są organizacjami charytatywnymi. Czyjeś kieszenie są opróżniane, by zapychane mogły być inne.