KS. ZDZISŁAW WÓJCIK: . Stajemy ponownie przed czasem Wielkiego Postu z jego nieodłącznym elementem . rekolekcjami. Powiedzmy wobec tego jeszcze raz o ich znaczeniu i wadze dla życia Kościoła.
BP ANTONI DŁUGOSZ: . Trzeba zwrócić uwagę na to, że wspólnota Kościoła założona przez Pana Jezusa jest rzeczywistością, w której każdy człowiek ma możliwość dokonywania nieustannej przemiany. Nazywamy to nawracaniem się. Z tym przesłaniem przychodzi do nas Pan Jezus. W tym przesłaniu są dwa wielkie zadania do podjęcia. Pierwsze . abyśmy uświadomili sobie, że jesteśmy ludźmi niedoskonałymi, którzy mają się ustawicznie nawracać. Po drugie . abyśmy wykorzystali możliwości, jakie nam daje Chrystus przez swą Ewangelię: interpretując nasze życie w jej świetle, możemy stawać się pełnymi ludźmi na miarę naszego chrześcijańskiego powołania. Naszym zadaniem, jako należących do wspólnoty Kościoła, jest troska o to, by nawracanie było permanentne. Nikt bowiem nie może o sobie powiedzieć, że już jest w pełni nawrócony. Jezus mówi nie o tym, abyśmy się nawrócili raz, ale byśmy się nawracali ciągle. To ma jakiś wymiar egzystencjalny z tego względu, że szansa, jaką daje nam samo życie, jest także powiązana z naszym cierpliwym pochylaniem się nad własnymi słabościami. Kościół szczególnie zwraca uwagę na dwa okresy, które mają nas przygotować do wielkich wydarzeń zbawczych: Wcielenia Słowa Bożego oraz Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Do pierwszego przygotowuje nas Adwent, do drugiego zaś Wielki Post. W Wielkim Poście wyjątkowym akcentem jest Środa Popielcowa, która przypomina nam przesłanie Kościoła o nawróceniu człowieka i o jego przemijalności. Stąd troska duszpasterzy o to, byśmy przez spotkanie z żywym Słowem Bożym otwierali się na to przesłanie. Bardzo ważne jest tutaj powracanie do pytania: Czy mogę nazwać się świadkiem Chrystusa? A świadectwo Chrystusa polega nie tyle na tym, że nazwę się człowiekiem wierzącym, ale że na zewnątrz będę okazywał swoją wiarę poprzez praktykowanie tych zasad, do których zaprasza nas Jezus. Do tego właśnie mają nas przygotować rekolekcje, czyli dni spotkania z Bożym Słowem i dokonywania konfrontacji naszego życia z życiem i nauką Pana Jezusa.
- Na rekolekcje przyjdą dzieci i młodzież. Tymczasem wielu z nas . kapłanów bardziej obawia się głosić rekolekcje do nich właśnie niż do dorosłych. Do dzieci i młodzieży niełatwo jest przemawiać. Jak sobie z tym poradzić?
- Wydaje mi się, że rekolekcje powinny być przygotowywane przez Kościół domowy, przez rodzinę i jednocześnie przez parafię jako rodzinę rodzin. Dlaczego dzieci i młodzież często nie rozumieją wagi tych spotkań z Bogiem? Ponieważ w wielu wypadkach rodzice nie są tym zupełnie zainteresowani, albo też prezentują swoim zachowaniem wręcz antykatechezę. Dlatego też to rodziców powinno się zachęcać w pierwszej kolejności poruszanymi podczas rekolekcji tematami. Jeśli rodzice na ten temat rozmawiają, to dzieci i młodzież zaczynają dostrzegać, że są to sprawy ważne. Chodzi też o to, by rodzice mieli czas dla dzieci i młodzieży i mogli w tym okresie z nimi porozmawiać. Dlatego, gdy prowadzę rekolekcje, staram się, by te same tematy były poruszane zarówno w gronie dorosłych, jak i młodzieży czy dzieci, oczywiście odpowiednio dostosowując formę i treść. Zależy mi na tym, by potem w domu można było realizować pewne wspólne zadania.
- A jeśli chodzi o rolę proboszcza i całej parafii?...
- Muszą duszpasterze uświadomić sobie, że trzeba będzie
szukać specjalistów od poszczególnych grup wiekowych. Nie można już
chyba poprzestać na jednej osobie, która by objęła wszystkie grupy.
Stąd też uważam, że owszem, niech ksiądz proboszcz stara się o rekolekcjonistę
dla dorosłych, a jeśli chodzi o dzieci i młodzież, to można by prowadzenie
rekolekcji powierzyć doświadczonym prefektom, którzy katechizują.
Trzeba wyszukać takiego księdza, który trafiłby do dzieci, takiego,
który nawiązałby kontakt z młodzieżą. Owszem, zdarzają się rekolekcjoniści,
którzy znajdą drogę do wierzących z wszystkich grup wiekowych, ale
możemy ze względu na te wyjątkowe dni znaleźć tych niejako charyzmatyków.
Następna sprawa . chodzi o dobre ustawienie poruszanych
tematów i to winniśmy brać pod uwagę, ze względu na to, co przeżywają
odbiorcy Bożego Słowa. Ważny jest więc jakiś sondaż co do tego, jakie
tematy winny być poruszane. Chodzi o to, by tematyka była owocem
przemyśleń. Dlatego rekolekcje powinny przebiegać we współpracy wszystkich
uczestników. Ważna jest też forma przekazu. Jak do tej pory monolog
jest najczęstszą formą przekazu Ewangelii. Ta forma jest jednak zbyt
trudna dla dzisiejszego, w dużej mierze telewizyjnego, odbiorcy.
Skoncentrować uwagę, zwłaszcza dzieci, jest bardzo ciężko. Ważna
też jest więc forma dialogu. Winniśmy, jako prowadzący, dokonać
refleksji nad słownikiem, by to był język komunikatywny, a poza tym,
nad samą formą przekazu. Nie bez znaczenia, zwłaszcza w pracy z dziećmi,
jest forma obrazowa. Sam wykorzystuję różnego typu obrazy, przezrocza,
rekwizyty. Oczywiście, trzeba zadbać o to, by obrazy były nośnikami
treści, i tak dopasować ich tematykę, by nie stały się antypomocą.
Jestem też głęboko przekonany, że i dorośli bardzo pozytywnie odbierają
wiele tematów poprzez obraz, oczywiście na odpowiednim dla nich poziomie.
Nie zapomnijmy też o jeszcze jednej formie przekazu . pieśni i piosence.
Przecież one same w sobie niosą bogatą tematykę i są bardzo prostą
modlitwą, najbardziej lubianą przez dzieci i młodzież.
- Ksiądz Biskup osobiście chętnie korzysta z różnych pomocy, niedawno w czasie Sympozjum dla katechetów mieliśmy okazję podpatrywać...
- Sam chętnie przygotowuję śpiewniki rekolekcyjne, używam też muzycznych kompaktów. W ten sposób tworzę atmosferę rozmodlenia już w czasie gromadzenia się uczestników. Uważam też, że nie każde spotkanie z dziećmi czy młodzieżą musi być związane z Eucharystią . tę proponuję po spowiedzi. Jestem w stanie przygotować zestaw pieśni czy piosenek, których się nauczą, a niektóre sobie przypomną. Chodzi też o to, by dzięki podkładowi muzycznemu mogli przeżyć radość. Oczywiście, w przypadku dzieci wprowadzam piosenki z możliwością klaskania, a nawet zatańczenia. Dzieci to chętnie podejmują. Nie trzeba, oczywiście, robić tego na siłę, ale raczej w formie ewolucyjnego formowania całej wspólnoty. Te wszystkie pieśni i piosenki stanowią później oprawę Eucharystii. Widziałbym także uwzględnienie innych form oddziaływania, np. scenek rodzajowych, kukiełek, pewnych elementów z pantomimy. Powinniśmy tak przygotować scenariusz rekolekcji, by były możliwe różne formy oddziaływania i różna tematyka. Można też wykorzystać filmy, spotkania z ciekawymi ludźmi . pedagogami, psychologami, nawet występy zespołów czy artystów, którzy swoim talentem oddziałują pozytywnie na młodzież. Nie należy się również bać tematyki świeckiej, ale takiej, która by zachęcała do myślenia, do refleksji. Te formy oddziaływania można wykorzystać właśnie w tym czasie, kiedy uczniowie nie mają lekcji w szkole. To jest wielka szansa, by wiązać młodzież z parafią, która powinna być ich drugim domem.
- Dziękuję za rozmowę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




