Reklama

Niedziela Częstochowska

Parafia intymnej modlitwy

Obecność w kościele to obowiązek każdego katolika

Karol Porwich/Niedziela

Obecność w kościele to obowiązek każdego katolika

Mówię to szczerze – na parafię św. Kazimierza Królewicza patrzę z zachwytem – przyznaje ks. Łukasz Połacik.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uważam ją za wspólnotę na miarę XXI wieku. Nawet lokalizacyjnie sam kościół parafialny jest dosłownie między ludźmi. Jest jakby jednym z okolicznych domów i niczym szczególnym się nie wyróżnia – wyjaśnia swoją decyzję sąsiedzkich odwiedzin tuż po przejęciu duszpasterskich zadań i dodaje: – Jestem w parafii prawie dwa miesiące i każdego dnia patrzę na nią z zachwytem. Ci, którzy mnie znają, śmieją się z mojej ekscytacji. A ja rzeczywiście jestem podekscytowany swoją funkcją i miejscem, gdzie przyszło mi służyć. Sam pochodzę z osiedla Tysiąclecie i pamiętam opowieści mojego proboszcza ks. Jana Niezgody, przyjaciela ks. Aleksandra Kutyni, tak umiłowanego przez starszych wiernych, który porwał się z parafianami na szalony pomysł, by obok wielkiej świątyni św. Wojciecha wybudować skromny przybytek – wspomina ks. Połacik.

Historia parafii i kościoła

Dla postronnej osoby widok małego kościółka u stóp potężnej świątyni rodzi pytanie: co było pierwsze: kura czy jajko?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jestem od samego początku związany z tą parafią. Pierwszą Komunię św. przyjmowałem jeszcze w kościele pod obecnym wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus na cmentarzu Kule, chociaż przygotowania do niej odbyłem w kościele św. Zygmunta – wyjaśnia Roman Podsiadły.

Reklama

Rzeczywiście w 1965 r. zaczęto tworzyć wspólnotę na Kulach. Biskup Zdzisław Goliński polecił księżom ze św. Zygmunta, by w kościele na cmentarzu Kule odprawiali Msze św. W międzyczasie władze komunistyczne zgodziły się na budowę świątyni dla parafii św. Wojciecha, którą erygowano w 1969 r. Dopiero w latach 1999 – 2000 staraniem wiernych i ks. Aleksandra Kutyni wybudowano kościół parafialny św. Kazimierza Królewicza.

Nowy administrator

– Nie znamy jeszcze ks. Łukasza, bo jest z nami od kilku tygodni, ale się dobrze zapowiada – wyraża parafialną nadzieję Katarzyna Borowik. – Bycie w kościele jest obowiązkiem każdego katolika, jest radością, tym bardziej, że mamy nowego kapłana. Cieszyliśmy się jego poprzednikami i cieszymy się nim – nie kryje entuzjazmu Urszula Idzikowska. – Jeśli chodzi o nowego duszpasterza, to sprawuje się fantastycznie i wiem, że już wiele rzeczy zrobił, np. nowe oświetlenie – zachwyca się Wioletta Szostkiewicz. – Ksiądz Łukasz to wspaniały człowiek. Opiekuję się panią Helenką i kiedy ks. Łukasz ją odwiedził, to pod rękę z jeszcze jedną osobą wziął 94-letnią panią Helenkę na spacer, a ona od dwudziestu lat nie wychodziła z domu – opowiada Zenobia Sieracka. – Każdy jeden proboszcz był wspaniały i każdy coś do parafii i kościoła wniósł – oddaje sprawiedliwość wszystkim duszpasterzom parafii Józefa Ziębacz-Pawlicka.

Sens życia

Katarzynę Borowik z mężem Przemysławem i córką Janinką spotykamy przed wejściem do świątyni. – Trzeba z dziećmi przychodzić do kościoła i uczyć je od najmłodszych lat przebywania w nim – mówi Katarzyna, a jej mąż Przemysław przytakuje: – Dbamy o wychowanie religijne córki. Chodzę z Janinką na Eucharystię, tak jak moi rodzice chodzili ze mną.

Reklama

– Nie jestem parafianką, ale bardzo lubię ten kościół, bo jest w nim taka Boża atmosfera. Jest nieduży, intymny z piękną oprawą muzyczną nabożeństw. Tutaj człowiek może się dobrze modlić – podkreśla Wioletta Szostkiewicz. – Gdy się wraca z kościoła po Mszy św., to zawsze czuje się radość i jest jakoś inaczej – zapewnia Krystyna Podsiadły. – Jeśli się wierzy, to jest po co żyć, bo jest cel życia – nie ma wątpliwości Roman Podsiadły. – Wiara jest dla mnie pretekstem, by przemyśleć swoje życie. Wiara, bycie w kościele, modlitwa jest takim lekarstwem na uciążliwość codziennej pracy – dzieli się swoimi przemyśleniami Marcin Szczepanik, kościelny. – Często powtarzam: Jezu, Ty się tym zajmij. Najważniejszy jest dla mnie Różaniec. Modlitwę zaczynam od dziękczynienia – odkrywa sekrety duszy Marzena Szczepanik. – Wiara jest moim życiem, bo ona prowadzi mnie do zbawienia. Na wierze możemy wszystko zbudować – zaznacza Wioletta Szostkiewicz. – Wiara jest dla mnie czymś najważniejszym w życiu – przyznaje Lidia Florczak. – Zostałem wychowany w wierze chrześcijańskiej, w niej żyję i w niej umrę – dodaje Ryszard Florczak. – Jestem tutaj przypadkowo, ale to bardzo ładny kościół z zewnątrz i wewnątrz; bycie w kościele na nabożeństwach wzmacnia siły życiowe – zdradza swój przepis na witalność Mirosław Jasnos.

– Nieraz człowiek jest słaby, ale idzie do świątyni modlić się i prosić o zdrowie. Pan Bóg mnie wspomaga, daje dużo siły – mówi z pewnością Józefa Ziębacz-Pawlicka. – Wiara jest podstawą życia i nie wyobrażam sobie niedzieli bez Mszy św. – zaznacza Przemysław Włoszczyński. – Bóg jest dla mnie miłosiernym Ojcem, który prowadzi mnie przez życie i wspiera w codziennych trudnościach – mówi Adrian Kaleta, lat 28, który pełni służbę przy ołtarzu.

Muzyka

– W tej parafii bardzo dobrze się odnalazłam – zapewnia Agnieszka Fiuk, która od zeszłego roku pełni funkcję organistki. Bardzo sobie chwali współpracę z ks. Łukaszem, ceni parafian, którzy pięknie śpiewają. – Kościół ma znakomitą akustykę, ks. Łukasz ma zainteresowania muzyczne, w parafii działa trzech organistów. Jest zatem tutaj miejsce na wysoką kulturę muzyczną. Zawsze mężowi powtarzam: jestem szczęśliwa, kiedy mogę grać na Mszach św. – cieszy się organistka. Potwierdzeniem słów Agnieszki Fiuk jest opinia gościa parafii: – Ja nie jestem stąd, ale od czasu do czasu tu przychodzę, bo ładnie śpiewają i dobrze słychać.

Od kuchni

Reklama

Marcin Szczepanik, ojciec Wiktorii i mąż Marzeny, od trzech lat jest kościelnym. – Do moich obowiązków należy sprzątanie, przygotowanie Mszy św. i czasami pełnię rolę ministranta – opowiada o swojej pracy na rzecz parafii. – Ksiądz Łukasz powiedział tylko, że nie lubi kaszy, że nie zna się na gotowaniu i prosił, bym gotowała to, co sami z mężem lubimy – śmieje się Marzena i zdradza przepis na znakomity rosół: – Robię go z kaczki, indyka, kurczaka i wołowiny z warzywami. Do tego sól, pieprz i dwie godziny gotowania na wolnym ogniu. Serwuję go z cienkim makaronem.

Zadania

– Starsi ludzie parafii św. Kazimierza Królewicza są jej skarbem. I chciałbym równie mocno jak na młodych, postawić na seniorów. Przecież starsi nie myślą inaczej, czasami mają znacznie młodsze serca i dusze niż niejeden młody – przyznaje ks. Połacik. Opinia seniorki Zenobii Sierackiej pieczętuje jego diagnozę: – Dla mnie i mojego męża parafia to rodzinne spotkania. Bycie z ludźmi parafii jest bardzo przyjemne.

– Ksiądz Łukasz Połacik ustawił sobie bardzo wysoko poprzeczkę – chwalą nowego duszpasterza Anna i Przemysław Włoszczyńscy i dodają powinszowania: – Życzymy mu wytrwania, by zawsze był taki pokorny i uśmiechnięty, odważny, wielki duchem. Pragniemy, żeby zarażał swoim zaangażowaniem, pozytywną energią oraz wiedzą wszystkich wiernych.

Podziel się:

Oceń:

2022-08-30 12:44

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Święci wybierają parafię

Relikwie Męczenników Rzymskich znalazł ks. proboszcz Zygmunt Niewęgłowski 
tuż po rozpoczęciu swojej posługi w parafii

Zuzanna Ustaszewska

Relikwie Męczenników Rzymskich znalazł ks. proboszcz Zygmunt Niewęgłowski tuż po rozpoczęciu swojej posługi w parafii

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus miała wielkie nabożeństwo do Męczenników Rzymskich. Czy mogła podejrzewać, że spotka się z nimi w warszawskich Włochach?

Więcej ...

Szwajcaria: 200 zamaskowanych osób próbowało zakłócić Marsz dla Życia w Zurychu

2026-09-22 11:59

Adobe Stock

Około 2,2 tys. osób wzięło udział 19 września w dorocznym Szwajcarskim Marszu dla Życia w Zurychu. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Razem dla życia!” i koncentrowało się na znaczeniu rodziny oraz odpowiedzialności ojców.

Więcej ...

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

2026-09-22 11:03

Adobe Stock

10-letnia dziewczynka została ranna w ataku, do jakiego doszło w jednej ze szkół podstawowych w powiecie kolneńskim na Podlasiu. Sprawcą był 11-latek, uczeń tej samej szkoły, który do napaści użył toporka. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala - przekazała policja. O sprawie informuje Polsat News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

ZUS już wypłaca zasiłki parom jednopłciowym. Władza...

Wiadomości

ZUS już wypłaca zasiłki parom jednopłciowym. Władza...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...