Reklama

Niedziela Częstochowska

Duma miasta

Podstawą sukcesów chóru jest systematyczna praca

Karol Porwich/Niedziela

Podstawą sukcesów chóru jest systematyczna praca

W 2022 r. ambasador zawierciańskiej kultury muzycznej, chór „Capella Vartiensis”, świętował jubileusz XX-lecia swojej działalności.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katarzyna Musiał z chórem jest związana od początku. Wcześniej śpiewała w zespole młodzieżowym założonym i prowadzonym przez Leopolda Stawarza „Fatamorgana” i zgodnie z tradycją ansamblu, już jako osoba dojrzała muzycznie, przeszła do „Capella Vartiensis”, założonego i prowadzonego przez Barbarę Czajkowską i Leopolda Stawarza.

Spełnili marzenia

– Na początku chór stanowił grupę osób, które chciały spróbować swoich sił na nieco wyższym poziomie muzycznym. Wcześniej prowadziłam chórki dziewczęce. Miałam zatem jakieś doświadczenie, poprzedzone debiutem solistycznym – jako dwulatka wystąpiłam w parafii u mojej babci w Porębie – śmieje się Katarzyna i wyjaśnia: – Czterogłosowy chór mieszany „Capella Vartiensis” to jednak zdecydowanie „inna bajka” niż wszelkie chórki dziecięce. Śpiewanie chóralne jest dużo ciekawsze niż śpiewanie solistyczne. Harmonia głosowa stanowi dla mnie jakby dopełnienie umiejętności wokalnych. Tutaj nie można sobie pozwolić na fałsz, bo psuje się pracę całego zespołu. Cieszymy się, że przetrwaliśmy. W zawierciańskim Miejskim Ośrodku Kultury „Centrum” im. A. Mickiewicza czujemy się dobrze – tutaj mamy swoje miejsce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z nową energią

Reklama

– Z Leopoldem znamy się od wielu lat. Jesteśmy osobami wymagającymi. Wspólnie pragniemy osiągać jak najlepsze rezultaty, a kultura do łatwych zadań nie należy. Leopold od wielu lat ma swoich fanów, a każdy koncert „Capella Vartiensis” jest odbierany jako atrakcja. Staramy się na miarę naszych możliwości finansowych wspomagać działalność naszego chóru – deklaruje Karolina Kindler-Skowronek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Zawierciu.

W dalszej części rozmowy Kindler-Skowronek korzystając z łamów Niedzieli, zaprasza wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia zawierciańskiej placówki kultury. – Pragniemy w 2023 r. odrobić straty spowodowane pandemią. Będzie to ogromny wysiłek całego naszego zespołu – zaznacza dyrektorka i apeluje do mieszkańców, by również ten trud na rzecz kultury podjęli.

Maestro

– Chór „Capella Vartiensis” ma szerokie spektrum repertuarowe, od musicali po kompozycje sakralne, jak np. Requiem Wolfganga Amadeusa Mozarta, czy Te Deum Georgesa Bizeta. Jest to zatem repertuar, który naszych artystów motywuje do systematycznego wysiłku. Potem, po dobrze wykonanej robocie, radość jest olbrzymia – tłumaczy istotę twórczej pracy doświadczony scenicznie Leopold Stawarz.

Spotykają się dwa razy w tygodniu, a przed ważnymi koncertami nawet cztery razy. – Jeżeli się komuś wydaje, że śpiewanie w amatorskim chórze jest lekkie, łatwe i przyjemne, to się grubo myli. W tym naszym amatorstwie staramy się, by nasz chór brzmiał profesjonalnie – mówi Stawarz.

Reklama

Barbara Czajkowska jest drugim dyrygentem chóru. – Współpraca między nami układa się różnie. Czasami jest burzliwa, a czasami bardzo zgodna; chyba z sukcesami przez te dwadzieścia lat? Poldek ma bardziej monumentalne, orkiestrowe zacięcie muzyczne, a ja preferuję muzykę klasyczną a cappella i wzajemnie się uzupełniamy. Uważamy, że chór powinien być wizytówką miasta i mamy nadzieję, że tak jest. Staramy się uczestniczyć we wszystkich ważnych wydarzeniach w Zawierciu – podkreśla Czajkowska.

Rodzina, ach rodzina!

Bernard Stawarz, członek „Capella Vartiensis”, syn dyrygenta, jest rówieśnikiem chóru. Obecnie studiuje dyrygenturę ze specjalnością chóralistyczną na Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Talent muzyczny odziedziczył po rodzicach. Z ulubionych kompozytorów bez wahania wybiera polskich muzyków z XIX wieku: Stanisława Moniuszkę i jego ucznia Zygmunta Noskowskiego. – Ten ostatni nie jest zbyt znany, ale urzekły mnie emocjonalność w jego kompozycjach oraz nawiązania do polskiej historii, którą kocham – zwierza się Bernard i dodaje: – Tata jest wobec mnie bardzo wymagający, jak to się mówi: „nie ma zmiłuj”.

Reklama

Anita, żona Leopolda, solistka teatrów muzycznych, śmieje się, że pełni rolę stałego chórzysty, wspierającego zespół męża. – Lubię śpiewać w chórze, chociaż soliści mają czasami pod tym względem zastrzeżenia, jak to artyści – indywidualiści. W domu rządzę ja, a Leopold jest ugodowym domowym aniołem. Ale podczas pracy to on jest tym... cholerykiem, a ja wtedy noszę aureolę i mam anielskie skrzydła. Wszyscy mu mówią: z aniołem się ożeniłeś, ale to nie jest cała prawda – śmieje się Anita i poważnie zaznacza: – Na niwie zawodowej jestem ostatnią osobą, która by publicznie go krytykowała, jeśli już, to po cichu w domu. Szanujemy swoją pracę. Sztuka muzyczna jest bardzo zobowiązująca. Potrzeba sporo poświęcić, by udało się pogodzić pracę artysty z życiem rodzinnym. Jeżeli już założyło się rodzinę, to trzeba za nią wziąć odpowiedzialność.

W parafii

Muzyczną rodzinę Stawarzów odkrył dla zawierciańskiej parafii św. Andrzeja Boboli jej proboszcz ks. Henryk Niemiec.

– Państwo Stawarzowie już ponad dziesięć lat są u mnie organistami. Do niedawna grał jeszcze ich syn Bernard. Oni śpiewają i grają nie tylko zgodnie z nutami, ale również całym sercem i duszą. To ewidentnie słychać. Oni parafię rozśpiewali, są artystami w pełnym tego słowa znaczeniu. Okazali piękną postawę w czasie epidemii. Kiedy w kościele nie było ludzi, to cała trójka przychodziła na wszystkie Msze św. i grali. Wówczas w modlitwę niedzielną przez łącza internetowe włączało się ok. 400 osób. Wierni potem wspominali, że dzięki ich muzyce w tym trudnym czasie czuli się tak, jakby w nabożeństwach uczestniczyli na żywo. W parafii chór „Capella Vartiensis” śpiewa z okazji uroczystości ku czci św. Cecylii, w czasie Wielkanocy oraz podczas świąt Bożego Narodzenia – wtedy wykonują kolędy. Nawet w naszym kościele nagrali płytę ze świątecznym repertuarem – nie może się nachwalić ks. Niemiec i przytacza anegdotę, kiedy w parafialnym kościele doszło do niezamierzonej rywalizacji między „Capella Vartiensis” a chórem z Niemiec. – Ich dyrygent, po usłyszeniu zawierciańskiego chóru, nie mógł uwierzyć, że jest to zespół amatorski – śmieje się ks. Henryk.

Osiągnięcia

Do ważniejszych występów „Capella Vartiensis” należy wykonanie w Wielki Piątek w Pilicy i Leśniowie Pasji według św. Łukasza, udział w koncercie „Maciej Niesiołowski – batuta, humor i Fatamorgana” oraz „Zawiercianie dla Zawiercia”, inaugurującym obchody 100-lecia nadania Zawierciu praw miejskich, wykonanie Requiem Johna Ruttera podczas koncertu w Krośnie, a także występy konkursowe, m.in.: I miejsce w XXI Międzynarodowym Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. Księdza Kazimierza Szwarlika w Będzinie, I miejsce w XIX Wojewódzkim Festiwalu Pieśni Patriotycznej w Myszkowie, III miejsce w II Krakowskim Festiwalu Pieśni Adwentowych i Bożonarodzeniowych.

Chór koncertuje w Polsce i poza granicami kraju m.in. na Węgrzech, w Niemczech i Austrii.

Podziel się:

Oceń:

2022-12-27 08:19

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim opactwie. Zmarły to kapłan

2026-09-24 12:15

Adobe Stock

W czwartek przed południem na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła. Sprawca został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Inne źródła podają, że poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie.

Więcej ...

Harmęże: zmarł wyświęcony przez bp. Karola Wojtyłę o. Florian Szczęch

2026-09-24 07:48
O. Florian Szczęch OFMConv

diecezja.bielsko.pl

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.

Więcej ...

Łódzkie/ Zderzenie samochodu z pociągiem pod Wieluniem; są ofiary

2026-09-27 15:55

Adobe Stock

30-letni mężczyzna zginął, a kobieta została poważnie ranna w zderzeniu samochodu osobowego z pociągiem na niestrzeżonym przejeździe w Kopydłowie w pow. wieluńskim (Łódzkie).

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Wiadomości

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio