Reklama

Susza, a nie najazd

Rekonstrukcja murów Hattuşaş

Wojciech Dudkiewicz

Rekonstrukcja murów Hattuşaş

Ekstremalne zmiany klimatyczne, a nie najazdy Ludów Morza mogły odegrać kluczową rolę w upadku stolicy, a potem całego imperium hetyckiego. Czy to, co się stało ponad 3 tys. lat temu, może być dla nas przestrogą?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zanim bardzo prawdopodobne zmiany klimatyczne i wynikająca z nich susza wykończyły – według nowej wersji przedstawionej przez amerykańskich i cypryjskich badaczy – państwo hetyckie, przez pięć wieków było ono jedną z największych potęg świata epoki brązu. W szczytowym momencie imperium ze stolicą w Hattuşaş utrzymywało kontrolę nad środkową, południową i południowo-wschodnią Anatolią, północnym Lewantem i północną Syrią. O dominację na Bliskim Wschodzie rywalizowało z imperium egipskim, potykając się z jego wojskami m.in. w jednej z najsłynniejszych bitew starego świata – pod Kadesz, w okolicy dzisiejszego Homs. Ale jak to bywa z imperiami – było silne tylko do czasu.

Na północ od Kaukazu

Reklama

O Hetytach wiadomo niewiele, nie ustalono nawet, skąd i kiedy się wzięli w Anatolii. Najpewniej przenieśli się tu z ziem położonych na północ od Kaukazu, ok. 2000 r. przed Chr. Pierwszą osadę – tu, gdzie potem zbudowali swoją stolicę Hattuşaş, k. dzisiejszego Bogazkale (ok. 200 km od Ankary), założył lud Hatti. Hetyci wchłonęli lub wyparli Hatti i zapożyczyli od nich nazwę krainy, którą zamieszkiwali. Nazywali ją ziemią miasta Hattuşaş. Stolicę budowali w miejscu zniszczonym przez wojska króla Anitty, wczesnohetyckiego władcy, który zakazał odbudowy istniejącego tu wcześniej ośrodka. Dopiero król Labarnas z Kussary rozkazał odbudować Hattuşaş. Przyjął wtedy imię Hattusili I. Po dawnej świetności Hattuşaş, stolicy państwa rozciągającego się na południe do Cypru i Syrii, a na zachód do Morza Egejskiego, pozostały tylko ruiny. Apogeum rozwoju miasto i państwo przeżywały ok. 1400 r. przed Chr., by upaść ok. 200 lat później.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wojownicze plemiona

Przez lata obowiązywała wersja, że Hattuşaş – stolica państwa, które było jedną z największych potęg starożytnego świata, upadło po najeździe Ludów Morza, mniej więcej po 1180 r. przed Chr., a całe imperium rozpadło się na kilka niezależnych nowohetyckich miast-państw, z których tylko niektóre przetrwały do VIII wieku przed Chr. Teza ta nie była ani bardziej, ani mniej wiarygodna niż podobne w przypadku tak odległych w czasie dziejów. Do końca nie wiadomo, kim były Ludy Morza, które siały śmierć i spustoszenie w rejonie Morza Śródziemnego. To wojownicze plemiona, które pod koniec epoki brązu żeglowały po morzach. Nie była to pojedyncza grupa etniczna, lecz zbieranina luźno powiązanych ze sobą plemion.

Inskrypcja Ramzesa

Reklama

Być może zbieranina ta obejmuje wspomnianych w Biblii Filistynów (Goliat, pokonany przez Dawida, był Filistynem – przyp. W.D.), może Achajów i różne ludy z północy Grecji, Anatolii, Italii. Ludy te były dobrze uzbrojone w nowy rodzaj żelaznych długich mieczy tnących i w nowy typ krótkich oszczepów, co zapowiadało nadejście epoki żelaza. Także inskrypcja w Medinet Habu w Tebach Zachodnich w Egipcie, datowana w przybliżeniu na 1188 r. przed Chr. – inaczej: na ósmy rok panowania faraona Ramzesa III (ok. 1215 – 1155 przed Chr.) – wymienia Hetytów wśród tych, którzy zostali zmieceni przez Ludy Morza, zanim zaatakowały one Egipt. Są jednak wątpliwości co do wiarygodności przekazu. Ma on raczej podkreślać wagę zwycięstwa faraona nad Ludami Morza niż przekazać fakty. Przyczyny upadku stolicy Hetytów, przez wieki ich centralnego ośrodka politycznego i religijnego, były tematem analiz historycznych, ale pozostawały niejasne. Wreszcie ponawiane badania archeologiczne wskazały, że miasto zostało opuszczone przez administrację królewską, a dopiero później zniszczone i spalone. Wykopaliska sugerują, że Hattuşaş było opuszczane przez całe lata, stopniowo.

Nowa wersja

Na początku roku amerykańscy i cypryjscy badacze prowadzący prace w Anatolii przedstawili nową wersję wydarzeń sprzed 3 tys. lat. Kluczową rolę w upadku imperium miała odegrać susza, do której doszło w środkowej Anatolii, szczególnie między 1198 a 1196 r. przed Chr. Zmiana klimatu, poprzedzająca falę suszy, na suchy i chłodniejszy rozłożyła się w czasie. Trwała całymi dziesięcioleciami. Na marginesie: naukowcy przypisują tej zmianie również upadek kilku starożytnych cywilizacji we wschodniej części Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie. Naukowcy z Cypru i USA – jak relacjonują w prestiżowym tygodniku Nature – zbadali słoje jałowca (Juniperus excelsa i Juniperus foetidissima) z wykopalisk archeologicznych na stanowisku Gordion w środkowej Anatolii. Okazało się, że na słojach widać mniejszy wzrost z powodu spadku opadów późną wiosną i latem. A były to czasy krytyczne dla produkcji zbóż w Anatolii. Trzy węższe szczeliny między słojami w latach 1198-96 przed Chr. wskazują na suszę właśnie wtedy, gdy hetyckie miasta zaczęły pustoszeć.

Skutki zmiany klimatu

Naukowcy zidentyfikowali niezwykle dotkliwy, kilkuletni okres suszy w historii państwa Hetytów. To ona spowodowała zmniejszone zbiory zboża, które stanowiło kluczową podstawę utrzymania i opodatkowania pogłowia zwierząt. Kolejną konsekwencją było zmniejszenie siły roboczej i militarnej. Trzeba wiedzieć, że tradycyjne praktyki rolnicze i sposoby przechowywania zbiorów w regionie Morza Śródziemnego wymyślono tak, aby móc poradzić sobie z jednym złym rokiem. To, co mogło załamać ten system, zamieniając przypadki niedoboru żywności w klęskę głodu, to wielokrotne, następujące po sobie nieudane zbiory w ciągu co najmniej 2 lat. Skutki wieloletniej suszy w państwie Hetytów były – można sądzić – tak katastrofalne, że władza się załamała. Państwa neohetyckie, które się wyłoniły po tej katastrofie, były mniejsze, mniej ludne i słabsze.

Skutki uboczne

Badacze twierdzą, że susza doprowadziła do długich okresów niedoborów żywności, bo całe terytorium królestwa hetyckiego było uzależnione od produkcji zboża i hodowli zwierząt, a brak wody mocno je zakłócił. W efekcie pojawiły się niepokoje polityczne i społeczne oraz epidemie chorób. Susza mogła być ogniwem zapalnym wszystkich procesów, które złożyły się na upadek imperium hetyckiego. Ostatnim władcą – jeszcze imperium hetyckiego – miał być król Suppiluliuma II, który zmagał się z wieloma problemami, klęskami żywiołowymi, ale przede wszystkim z najazdami ze strony wrogich sąsiadów. Następni władcy nie mieli już takich problemów. Archeolodzy z Hattuşaş z wyników swoich badań wyprowadzają postępową uwagę ogólną: skoro ekstremalna zmiana klimatu doprowadziła do upadku tak dobrze prosperującej społeczności hetyckiej, to historia ta może być także przestrogą dziś, gdy świat stara się wypracować strategie obronne przed skutkami ubocznymi zmian klimatu.

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2023-04-28 13:39

Wybrane dla Ciebie

Abp Wacław Depo: rodzina nie jest rodzajem umowy czy powiązań prawnych, jak tego chcą "związki partnerskie"

2026-10-04 22:00
Abp Wacław Depo

BPJG

Abp Wacław Depo

- Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądów, to nie jest nawet tylko prawo religijne, ale to jest podstawowe prawo człowieka - przypomniał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Delegat KEP ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca przewodniczył Mszy św. z udziałem Częstochowian i pielgrzymów, głównie z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Uroczystość poprzedziły rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

Więcej ...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum wtargnął do kościoła. Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

2026-10-05 08:59
Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

Diecezja bielsko-żywiecka

Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

Ksiądz Józef Zborek, proboszcz Parafii Świętego Wawrzyńca w Grojcu został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu. Biskup, który przybył na miejsce, by spotkać się z miejscową Radą Parafialną, po ponad dwóch godzinach rozmowy udał się do kościoła. Wtedy do świątyni wtargnął agresywny tłum. Musiała interweniować policja.

Więcej ...

Matka Boża Objawienia na Placu św. Piotra. Papież pobłogosławił figurę Maryi z Tre Fontane

2026-10-05 11:15
Papież pobłogosławił figurę Matki Bożej z Tre Fontane

Włodzimierz Rędzioch

Papież pobłogosławił figurę Matki Bożej z Tre Fontane

„Z całego serca błogosławię wiernych, którzy dzisiaj z tego Placu udadzą się z pielgrzymką do Sanktuarium Matki Bożej Objawienia przy Via Laurentina, kontynuując tradycję zapoczątkowaną przez Papieża Piusa XII”. Tymi słowami wypowiedzianymi po modlitwie Anioł Pański Leon XIV pozdrowił pielgrzymów, którzy 4 października wyruszali w pielgrzymce do rzymskiej dzielnicy Tre Fontane, gdzie w 1947 r. miały miejsce objawienia Matki Bożej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Kościół

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Wiara

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....