Reklama

Historia

Anatomia kłamstwa

Niemiecki afisz propagandowy

pl.wikipedia.org

Niemiecki afisz propagandowy

Wymyślili je Sowieci, by ukryć mord. Alianci dla wygody odwrócili wzrok od kłamstwa, a Polakom nakazali milczeć. Prawda jednak ma to do siebie, że tylko kwestią czasu jest jej zwycięstwo. Tak też dzieje się w przypadku Katynia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nad grobami polskich oficerów pomordowanych w Katyniu już na początku 1944 r. rozpoczął się kluczowy etap budowania systemowego, czyli państwowego kłamstwa sowieckiej propagandy, którą Sowieci rozpoczęli wiosną 1943 r. po odkryciu grobów katyńskich przez Niemców. Kilka miesięcy później właśnie z inicjatywy władz sowieckich powstała specjalna komisja, której zadaniem było dostarczenie przekonujących dowodów o odpowiedzialności Niemców za mord dokonany na polskich oficerach.

Narracja tzw. Komisji Burdenki – powstała na podstawie spreparowanych dowodów rzekomo niemieckiej winy – obowiązywała w samym ZSRR oraz w krajach mu podległych po wojnie przez kolejne dekady. Sowieci, by jej bronić, prowadzili kampanie propagandowe, blokowali przekazywanie prawdziwej wiedzy, a także podejmowali kroki prawne i dyplomatyczne. W ZSRR i krajach satelickich sowieckie oraz miejscowe służby tropiły i prześladowały osoby, które mogły podważyć to kłamstwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Komisja od mistyfikacji

Zanim powstała Komisja Specjalna do spraw Ustalenia i Zbadania Okoliczności Rozstrzelania przez Niemieckich Najeźdźców Faszystowskich w Lesie Katyńskim Jeńców Wojennych – Oficerów Polskich, na czele z Nikołajem Burdenką, późną jesienią 1943 r. i na początku 1944 r. Sowieci, którzy prowadzili wstępne śledztwo, podjęli działania mające na celu zacieranie śladów oraz wykreowanie fałszywego obrazu zdarzeń.

Reklama

Najpierw należało jednak odpowiednio przygotować teren dla badań komisji oraz świadków. Dlatego jej przyjazd do Katynia poprzedziła nieoficjalna wizyta w tym miejscu kilku funkcjonariuszy NKWD, którzy zebrali nowe „dowody” oraz przygotowali świadków – nawet żołnierzy niemieckich przetrzymywanych w obozach, którzy przyznali się do uczestnictwa w egzekucjach Polaków. Jeden z nich tak się zagalopował, że stwierdził, iż do jeńców strzelał z karabinu maszynowego, a rozstrzelani wpadali do głębokich rowów. Pojawiły się nagle sfabrykowane dowody włożone do mundurów ofiar, np. skrawki gazet, kwit z pralni i pocztówka z warszawskim adresem wysłana w lipcu 1941 r. Komisja, w skład której wchodzili wyłącznie obywatele sowieccy, 24 stycznia 1944 r. wydała komunikat, który głosił m.in.: „Wnioski, wypływające z zeznań świadków i ekspertyzy sądowo-lekarskiej, że jeńcy wojenni – Polacy zostali rozstrzelani przez Niemców jesienią 1941 r., znajdują całkowite potwierdzenie w dowodach rzeczowych i dokumentach wydobytych z grobów katyńskich”. By skutecznie, a więc raz na zawsze zakończyć sprawę, Sowieci zorganizowali w styczniu 1944 r. „propagandową wycieczkę” dla dyplomatów i dziennikarzy zagranicznych, w czasie której goście mogli rozmawiać z odpowiednio przygotowanymi świadkami.

Katyński knebel

Jednocześnie sowieckie służby w ZSRR i krajach bloku wschodniego podjęły działania mające na celu zneutralizowanie niebezpieczeństwa związanego z groźbą podważania całej mistyfikacji przez świadków, którzy pojawili się w Katyniu wiosną 1943 r. w związku z interwencją Niemców po odkryciu grobów. Niektórych z członków powołanej wówczas Międzynarodowej Komisji Lekarskiej, w skład której weszło dwunastu naukowców z krajów sprzymierzonych wtedy z Trzecią Rzeszą, w tym z Bułgarii i ze Szwajcarii, wówczas państw neutralnych, zwłaszcza tych pozostających na terenie kontrolowanym przez Rosjan, zmuszono do odwołania opinii wydanej przed rokiem. Inni pozostawali na celowniku sowieckich służb przez kolejne dekady. Wśród zagrożonych byli także Polacy, którzy za zgodą Komendy Głównej AK pojechali do Katynia w 1943 r. Wśród nich był Ferdynand Goetel, przed wojną prezes Pen Clubu i Związku Zawodowego Literatów Polskich, który jako świadek ekshumacji po wojnie został oskarżony przez komunistów o kolaborację z Niemcami i musiał uciekać z kraju. Burmistrza Smoleńska – Rosjanina Borysa Mieńszagina, który opierał się presji służb, aresztowano w 1945 r., a po kilku latach skazano na więzienie, w którym przebywał do 1970 r.

Tymczasem kłamstwo bronione przez potężne siły, a do tego podtrzymywane przez obłudną politykę aliantów zachodnich, zaczęło żyć swoim życiem.

Cyniczna gra aliantów

Reklama

Katyński knebel okazał się skuteczny w polityce państw zachodnich, aliantów władz RP na emigracji, dla których priorytetem był ścisły sojusz z ZSRR, zwłaszcza że Armia Czerwona przed otwarciem drugiego frontu w Europie w połowie 1944 r. wzięła na siebie główny ciężar walki z Niemcami.

Premier Winston Churchill, zaraz po odkryciu grobów w Katyniu wiosną 1943 r., przekonywał premiera gen. Władysława Sikorskiego o tym, że trzeba sprawę przemilczeć. Słowa, które wtedy wypowiedział, wyznaczą moralny standard zachodnich elit w tej kwestii na kolejne lata: „Wiemy, że bolszewicy są zdolni do okrucieństwa. Ale martwcie się o żyjących, a nie o martwych”, a do sowieckiego ambasadora w Londynie skierował apel: „Musimy pokonać Hitlera, nie czas na kłótnie”. Z tej perspektywy, która była także bliska elitom amerykańskim, polskie monity w sprawie Katynia spotykały się z oskarżeniami o rozbijanie koalicji. Dlatego zachodni przywódcy przyjęli wyniki „badań” sowieckiej łże-komisji, bo było to dla nich w tej chwili wygodne.

Reklama

Postawę Zachodu w sprawie katyńskiej w tym okresie najlepiej ilustruje los raportu płk. Johna Van Vlieta. Otóż oficer ten został jako jeniec sowiecki w lutym 1943 r. przewieziony do Katynia przez Niemców po to, by uwiarygodnić prawdziwą wersję zdarzeń kolportowaną przez nazistów. Na miejscu robił notatki i szkice, przechowywał zdjęcia z Katynia, które zrobili Niemcy. Kiedy w maju 1945 r. został uwolniony, dotarł do Waszyngtonu, gdzie na ręce zastępcy szefa sztabu ds. wywiadu w Pentagonie złożył swój raport na ten temat wraz z dokumentacją fotograficzną. Ten jednak nadał raportowi klauzulę „ściśle tajne” i dokument ten nigdy nie ujrzał światła dziennego. Po latach tłumaczył się, że zrobił to po to, by nie wywoływać „napięć” w stosunkach amerykańsko-sowieckich. Dlatego nasi sojusznicy woleli milczeć i nakłaniać polskie władze do kompromisu z Moskwą

Uległa wobec Kremla cyniczna gra zachodniej dyplomacji w sprawie Katynia miała jednak swoje moralne granice. W procesie zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze w 1946 r. sowieckiemu prokuratorowi nie udało się oskarżyć Niemców o mord katyński, by w ten sposób definitywnie zakończyć wszelkie wątpliwości w tej sprawie. Amerykański sędzia odrzucił to oskarżenie, a kiedy w 1951 r., na początku zimnej wojny, ZSRR stało się wrogiem USA, powstała specjalna komisja, tzw. Komisja Maddena – ds. wyjaśnienia zbrodni katyńskiej – i prawda o Katyniu została oficjalnie potwierdzona za oceanem.

Tuba sowieckiej propagandy

Wśród świadków i propagatorów sowieckiej mistyfikacji z początku 1944 r., niestety, nie zabrakło Polaków. Znajdujący się w tym czasie na terenie ZSRR polscy komuniści, którzy podjęli kolaborację z władzami na Kremlu, mieli zostać wykorzystani do uwiarygodnienia sowieckiego kłamstwa skierowanego głównie do żołnierzy tworzonego u boku Armii Czerwonej Wojska Polskiego. Dlatego 30 stycznia 1944 r. żołnierze gen. Zygmunta Berlinga zostali dowiezieni do Katynia, by wziąć udział w sowieckiej mistyfikacji – uroczystości żałobnej, w której uczestniczył m.in. młody oficer Wojciech Jaruzelski. Po latach wyznał, że wówczas wierzył w sowiecką wersję. Generał Berling w swoim przemówieniu w Katyniu tak powiedział do obecnych żołnierzy: „Stoimy nad grobem jedenastu tysięcy pomordowanych naszych braci, oficerów i żołnierzy Wojsk Polskich. Niemcy rozstrzeliwali ich jak dzikie zwierzęta, rozstrzeliwali ich ze związanymi rękami”. Tak rodziło się kłamstwo założycielskie komunistycznej Polski.

Powrót do kłamstwa

Współczesne elity rosyjskie piszą na nowo historię ZSRR w XX wieku, próbując obciążyć Polaków odpowiedzialnością za wybuch wojny, a przyznane wcześniej, po upadku ZSRR, sowieckie sprawstwo w sprawie Katynia jest dziś w Rosji podważane. Dlatego nie dziwi np. zdemontowanie w 2020 r. tablicy poświęconej zamordowanym w Twerze w 1940 r. Polakom. Prowokacje rosyjskie wpisują się w bolesne doświadczenie kłamstwa katyńskiego. A więc bój o prawdę wciąż trwa.

Podziel się:

Oceń:

2024-01-29 18:19

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Ocalić od zapomnienia ofiary zbrodni katyńskiej

Adam Kosiński z żoną i synami

Archiwum Marioli Komorowskiej

Adam Kosiński z żoną i synami

Dziś pamięć o pomordowanych w Katyniu pielęgnowana jest poprzez miejsca pamięci, ekspozycje, wykłady, wspomnienia rodzin.

Więcej ...

Nowenna do św. Krzysztofa

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem so­bie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.

Więcej ...

Abp Galbas: czy brak wypoczynku to nie pycha, bo "beze mnie świat się zawali"?

2026-07-17 08:01

Adobe Stock

Jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić nawet na krótki odpoczynek w wakacje, to powinien zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko u niego dobrze z kontrolą siebie samego i czy za bardzo nie dobija się do jego serca postawa pychy, która mówi: jesteś najlepszy, jesteś jedyny, jesteś niezastąpiony, jeśli nawet na chwilę zostawisz codzienne sprawy, to wszystko się niechybnie zawali – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Wiara

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Zmarł ks. infułat Władysław Fidelus – świadek...

Kościół

Zmarł ks. infułat Władysław Fidelus – świadek...

Kard. Czerny opuszcza grono elektorów papieskich

Kościół

Kard. Czerny opuszcza grono elektorów papieskich

Iran: w więzieniu pobito kobietę, która przeszła na...

Kościół

Iran: w więzieniu pobito kobietę, która przeszła na...

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Aspekty

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Kościół

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Wiara

Nowenna do św. Marii Magdaleny