Reklama

W diecezjach

Poznań

U Poznańskiej Piątki

Przy budowie kościoła jest odczuwalna opieka patronów

archiwum parafii

Przy budowie kościoła jest odczuwalna opieka patronów

Co wyróżniało pięciu młodych przyjaciół zgilotynowanych podczas II wojny światowej? W jaki sposób dziś doświadcza ich opieki wspólnota parafialna na osiedlu Zielony Dębiec?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mówimy o nich „błogosławiona Piątka” z tego powodu, że oni zawsze byli razem, przed wojną razem wychowywali się i formowali swoje serca w Salezjańskim Oratorium św. Jana Bosko w Poznaniu, a w czasie wojny razem poszli na śmierć – tłumaczy ks. Jacek Rogalski, proboszcz parafii bł. Poznańskiej Piątki w Poznaniu.

Męska decyzja i czas uwięzienia

Reklama

Błogosławiona Piątka to: Czesław Jóźwiak, Edward Kaźmierski, Franciszek Kęsy, Edward Klinik i Jarogniew Wojciechowski. Pod zarzutem działalności w organizacji podziemnej, m.in. w Narodowej Organizacji Bojowej (Klinik), 21 i 23 września 1940 r. zostali oni aresztowani przez gestapo. Pierwszy do aresztu trafił Klinik. Widział to Stanisław Kęsy, młodszy brat Franciszka, jednego z Piątki, i powiedział o tym kolegom. Wtedy zaczęło się męstwo tych młodych, ponieważ oni wzajemnie się powiadamiali. Wiedzieli więc, że wpadli, i mogli uciekać, ale podjęli męską decyzję, mówiąc: Jak my uciekniemy, to Niemcy zemszczą się na naszych rodzinach. To jest pierwszy stopień bohaterstwa, to, że zostali w domach i czekali na rozwój wypadków. W więzieniu zachowali spokój i pogodę ducha, nikogo nie zdradzili i nie wydali. Przez pierwsze 48 godzin byli w sposób okrutny katowani (ta wiedza pochodzi z dokumentów niemieckich i ze wspomnień Piątki). Potem byli więzieni w Poznaniu, we Wronkach, w Berlinie, Zwickau. 24 sierpnia 1942 r. zostali zgilotynowani w Dreźnie. Najmłodszy z nich, Wojciechowski, zginął w wieku 19 lat, Kęsy miał 21 lat, Jóźwiak i Kaźmierski po 22 lata, a najstarszy Klinik – 23 lata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Parafia – przeciwstawienie patronów

– Charakteryzował ich młodzieńczy zapał. Przed wojną nic ich nie wyróżniało – podkreśla ksiądz proboszcz i wyjaśnia: – Chłopców z tego oratorium podobnie myślących i zachowujących się było wielu. Papierkiem lakmusowym ich wiary i miłości do Boga i Ojczyzny był jednak czas ich uwięzienia. Wtedy możemy już mówić, że oni wyróżniali się na tle innych, ponieważ ta formacja miała na to ogromny wpływ – na to, jak się zachowywali po uwięzieniu, już w celi, wśród więźniów, w relacjach z najbliższymi, kiedy pisali do nich listy. Zostali beatyfikowani przez św. Jana Pawła II w gronie 108 Męczenników II wojny światowej 13 czerwca 1999 r. Te postacie przybliża książka Zwyczajni święci autorstwa Małgorzaty Tadrzak-Mazurek, wydana przez parafię, pokazująca także szersze tło okresu międzywojennego.

Reklama

Parafia pod względem wieku wiernych jest przeciwieństwem jej patronów – tworzą ją przede wszystkim seniorzy. To im duszpasterze poświęcają najwięcej czasu i troski. Dla nich działają: Klub Seniora „Dębicka Piątka” (m.in. warsztaty ceramiczne czy kulinarne), Czciciele Bożego Miłosierdzia, Czciciele Serca Jezusowego i Klub Szachowy. Oczywiście, odbywają się spotkania i pikniki dla innych grup parafialnych, dla młodych zrzeszonych w KSM i LSO, w Klubiku Malucha integrują się młode mamy, a młode małżeństwa, nie tylko z terenu parafii, licznie uczestniczą w spotkaniach małżeńskich u bł. Piątki (z udziałem m.in. dietetyka klinicznego, prekursora zdrowego stylu życia czy specjalisty apiterapii) oraz w tygodniu małżeńskim, który organizuje parafia jako jedna z nielicznych w archidiecezji poznańskiej i który cieszy się dużym zainteresowaniem.

Integracja między seniorami a najmłodszymi buduje jedność tej wspólnoty. Jest także okazją do tego, aby angażować młodzież w życie Kościoła. Dlatego kapłani proszą np. o pomoc w wizycie kolędowej kandydatów do bierzmowania. Wraz z kapłanami chodzą oni po kolędzie, są ministrantami. Co ważne, widzą pracę księdza z innej strony oraz poznają parafię i ludzi, którzy ją tworzą. Te wszystkie starania są możliwe także dzięki dobrym warunkom lokalowym w domu parafialnym.

Namacalne wsparcie

Parafia powstała 1 października 2013 r. na starym poznańskim osiedlu. Została wydzielona z wielkiej parafii Świętej Trójcy w Poznaniu, liczącej ok. 20 tys. wiernych. Przez dłuższy czas Msze św. były odprawiane w domu parafialnym, potem w kaplicy. Niespodziewanie w 2016 r. zaczęła się budowa kościoła. Obecnie bryła świątyni jest już ukończona, a jej wnętrze jest w stanie deweloperskim. Po uzyskaniu zgody na użytkowanie obiektu od października 2023 r. Msze św. są celebrowane w kościele. Dodatkowo parafia staje się przyjazna przyrodzie. We współpracy z radą osiedla tworzy park przy kościele, wybudowała zbiornik retencyjny, a teraz zakłada fotowoltaikę na dachu domu parafialnego. To wszystko dzieje się, mimo że wydawało się, iż nie ma możliwości, aby na terenie, gdzie wcześniej był małpi gaj, powstał kościół. A jednak istnieje...

Reklama

W wielu wydarzeniach namacalnie można doświadczyć opieki patronów parafii. Za ich przyczyną wierni modlą się do Pana Boga przy ich relikwiach drugiego stopnia, a w sposób szczególny każdego 24. dnia miesiąca podczas Mszy św., także podczas spotkań odbywających się w związku z najważniejszymi dla nich datami, np. 24 maja, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych – nawet w więzieniu tego dnia Piątka miała swoją wewnętrzną uroczystość.

Wspólnota dobrych serc

Parafianie są bardzo otwarci i życzliwi, angażują się we wspólnotę na różne sposoby. Rzesza ludzi ofiarowuje ogromne wsparcie modlitewne, inni oferują swoją pracę, m.in. przygotowanie obiadu, prasowanie odzieży czy sprzątanie kościoła, a trzech kościelnych swoją posługę wypełnia w ramach wolontariatu.

– Najbardziej raduje mnie to, że po tych 11 latach, kiedy idę ulicą, nikt za mną nie krzyczy, tylko wszyscy serdecznie się do mnie odzywają, są mili i dobrzy – mówi ks. Rogalski. I kontynuuje: – To duża radość, że udało się stworzyć prawdziwą wspólnotę – wspólnotę dobrych ludzi, dobrych serc. Na plebanii mieszka moja mama, która jest chora i potrzebuje opieki. Kiedy wyjeżdżam, wierni mówią: proszę księdza, ja przyjdę rano, inny: a ja pomogę wieczorem. Bardzo dobrze chodzi się też po kolędzie. Parafianie otwierają drzwi i są wdzięczni – nawet ci, którzy 10 lat temu byli przeciwni budowie. Dziś, gdy się postarzeli, doceniają bliskość kościoła. Cieszy też to, że ludzie, kiedy spotykają się w sklepie, to ze sobą rozmawiają. Może nie znają się z nazwiska, ale znają się z kościoła. To mocno promieniuje i tworzy wspólnotę.

Właśnie tworzenie wspólnoty, a także ukończenie kościoła i jego konsekracja stanowią najważniejsze plany na przyszłość. W tym duchu ksiądz proboszcz podkreśla: – Bardzo leży mi na sercu, żeby ten dom Boży, który wybudowaliśmy, nie był pusty. Proponujemy różne inicjatywy, aby ludzie przychodzili do tego domu i w nim pozostali.

Podziel się:

Oceń:

2024-11-12 12:51

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: Orszak Trzech Króli przyciągnął tłumy

2026-01-06 15:38
Abp Adrian Galbas z figurką Jezusa Narodzonego podczas Orszaku Trzech Króli w Warszawie

PAP

Abp Adrian Galbas z figurką Jezusa Narodzonego podczas Orszaku Trzech Króli w Warszawie

Stolica Polski uczciła uroczystość Objawienia Pańskiego wielobarwnym Orszakiem Trzech Króli. Tysiące ludzi przeszły przez Trakt Królewski, by wraz z Mędrcami pokłonić się Dzieciątku Jezus. Orszak Trzech Króli zorganizowano w blisko 1000 miejscowości w Polsce i za granicą a uczestników największych ulicznych jasełek pozdrowił Papież Leon XIV. W Orszaku w Warszawie wziął też udział Prezydent RP Karol Nawrocki.

Więcej ...

Leon XIV na Anioł Pański: trzeba wszystko oddać Jezusowi

2026-01-06 13:09
Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV

„Wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy, należy ofiarować Jezusowi” - powiedział Ojciec Święty 6 stycznia w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, której przewodniczył z loggi centralnej bazyliki watykańskiej.

Więcej ...

Papież o polskich księżach na kolędzie: niosą błogosławieństwo

2026-01-07 10:55

Vatican Media

Niech drzwi waszych domów pozostaną otwarte na Chrystusa – zaapelował Papież do Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Zapewnił też o swej bliskości z kapłanami, którzy w tych dniach odwiedzają domy wiernych. Przypomniał, że niosą oni Boże błogosławieństwo do rodzin, chorych i osób samotnych.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Dlaczego piszemy C+M+B na drzwiach i okadzamy domy?

Kościół

Dlaczego piszemy C+M+B na drzwiach i okadzamy domy?

Abp Galbas: Warszawa jest dziś miastem misyjnym. 85% osób...

Kościół

Abp Galbas: Warszawa jest dziś miastem misyjnym. 85% osób...

Ewakuacja pociągu w Łódzkiem. Maszynista zauważył...

Wiadomości

Ewakuacja pociągu w Łódzkiem. Maszynista zauważył...

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Kościół

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Kościół

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...