Nasze afrykańskie wesele przeszło najśmielsze oczekiwania. Najpierw była Msza św. - w darach ofiarnych dostaliśmy... żywą kurę
Afryka uratuje rodzinę i Kościół - takie przekonanie wyraził prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah wkrótce po przybyciu 21 sierpnia do Beninu, rozpoczynając w ten sposób dziesięciodniową wizytę duszpasterską. Głównym celem jego podróży do tego kraju jest pielgrzymka do sanktuarium maryjnego w Dassa-Zoumé.
Co roku do wiernej kopii groty Matki Bożej z Lourdes przybywa tam na trzydniowy odpust kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów z Beninu i sąsiednich krajów. Uroczystości rozpoczęły się 21 sierpnia i potrwają do niedzieli 23 bm.
Po przybyciu do Beninu pochodzący z Gwinei purpurat spotkał się z mediami. Zwrócił m.in. uwagę na szczególną misję Kościoła na Czarnym Lądzie, również w kontekście zbliżającego się Synodu Biskupów. „Mam pełne zaufanie do afrykańskiej kultury i afrykańskiej wiary. Jestem pewny, że Afryka uratuje rodzinę i Kościół” – powiedział kardynał. Przypomniał, że to za sprawą Afryki uratowała się Święta Rodzina z Nazaretu. "Teraz, dzięki Afryce, ocaleje rodzina ludzka" – stwierdził z przekonaniem gość z Watykanu.
Nawet jeśli masz pracę, to i tak cię oszukają, wykorzystają i zostawią. Szansą dla naszych dzieci jest edukacja, a tę zapewnia szkoła prowadzona przez siostry – mówi Martial Hervé, samotny ojciec z kameruńskiej stolicy Jaunde, gdzie od 2012 r. posługują polskie pallotynki wspierane przez Caritas Polska.
Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego
Święci są po to, by świadczyć o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Jan był świadomy tej godności, tego powołania i swojej drogi ku Bogu. I ta świadomość kształtowała jego życie oraz posługę kapłańską. Wiedział, kim jest i dokąd zmierza – mówił abp Józef Kupny o bł. ks. Janie Merlinim.
Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą
2025-04-06 17:32
tom/KAI
Włodzimierz Rędzioch
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.