Reklama

Niedziela Wrocławska

Jak przeżyć żałobę?

Anna Gil-Gumowska i dr Krzysztof Szmyd

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Anna Gil-Gumowska i dr Krzysztof Szmyd

We Wrocławiu działalność rozpoczyna wyjątkowe miejsce – Centrum Wsparcia w Żałobie – gdzie każdy, kto doświadczył straty bliskiej osoby, będzie mógł uzyskać profesjonalną, bezpłatną pomoc.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To nowa inicjatywa Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska „Formuła Dobra”, ale jest skierowana nie tylko do rodziców po stracie dziecka, ale do każdego, kto zmaga się z żałobą. – Na co dzień zajmujemy się dziećmi nieuleczalnie chorymi, nasz personel: lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci jeżdżą do domów naszych podopiecznych. Jesteśmy hospicjum domowym, ale mamy duży, doświadczony zespół, w którym pracuje aż 9 psychologów. Uznaliśmy, że mamy możliwości, mamy doświadczenie i chcemy otworzyć Centrum Wsparcia w Żałobie. Miejsce, gdzie każdy, kto doświadczył straty kogoś bliskiego – nie tylko dziecka – może zadzwonić, zarejestrować się, przyjść, porozmawiać – wyjaśnia dr n. med. Krzysztof Szmyd, kierownik Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska „Formuła Dobra”. – Chodzi o pomoc w przejściu przez żałobę i powrocie do życia w pełni – na tyle, na ile to możliwe, bo oczywiście po stracie życie będzie inne. Niestety w procesie żałoby można utknąć, jak na mieliźnie i pozostać w żalu, zamknięciu na świat, odcięciu od wszystkiego, co dzieje się wokół mnie. To jest sytuacja, której chcielibyśmy uniknąć – dodaje.

Bez limitu spotkań

Po wsparcie można się zgłaszać do centrum telefonicznie od poniedziałku do piątku od 9 do 11 dzwoniąc pod numer telefonu 790 620 613 lub całodobowo pisząc przez formularz na www.formuladobra.pl/centrum-wsparcia-w-zalobie/oraz mailowo centrum@formuladobra.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na razie dyżury psychologów odbywają się w piątki od 9 do 18, a w miarę zgłaszania się kolejnych chętnych działalność będzie prowadzona także w inne dni, w planie jest też tworzenie grup wsparcia. – Staramy się dopasować do potrzeb osób, które się zgłaszają. Komuś może wystarczyć jedna czy dwie wizyty, a inna osoba będzie potrzebowała tych wizyt zdecydowanie więcej. Nikogo nie będziemy ograniczać limitem ilości spotkań. Chcemy towarzyszyć osobom przechodzącym przez proces żałoby aż do momentu, w którym stwierdzimy wspólnie, że jest już na tyle dobrze, że „wracam do życia”. My jesteśmy do dyspozycja tak długo, jak będziemy potrzebni – zaznacza psycholog i wiceprezes Stowarzyszenia Medycznego Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska „Formuła Dobra” Anna Gil-Gumowska. – Zdarza się, że ból żałoby jest tak dominujący, że odcina zupełnie od możliwości codziennego funkcjonowania w jego najprostszych aspektach. Gdy taki stan się przeciąga, na pewno warto poszukać pomocy. A nawet jeśli funkcjonujemy w miarę dobrze, ale jednak czujemy, że chcielibyśmy poszukać wsparcia, naprawdę warto zadzwonić i umówić się na spotkanie. Drzwi centrum pozostają otwarte dla wszystkich – zachęca.

Na obcej planecie bez instrukcji

Jak podkreśla dr Krzysztof Szmyd, żałoba to proces, który trwa: – Żałoby nie da się przyspieszyć, przez to trzeba przejść krok po kroku. Nie ma innej drogi przez żałobę, jak wejść w ten ogień. To będzie bolało, to rani, bo dopiero, jak się „rozsypiemy”, można się zacząć odbudowywać i składać na nowo po stracie. Jeśli spróbujemy tego nie przeżywać, spróbujemy nasze emocje ukryć, zamknąć głęboko w szafie, to one wyjdą w najmniej oczekiwanym momencie ze zwielokrotnioną siłą, a wtedy kryzys będzie dramatyczny.

– Gdy ktoś bliski nam umiera, my nie przestajemy go kochać. Dalej tą miłość w sobie mamy, tylko nie ma już fizycznie obok nas tej osoby, którą możemy tą miłością obdarzać. Nie możemy mieć relacji takiej, jak dotychczas i zadaniem żałoby jest zmiana tej relacji z fizycznej, materialnej tu i teraz na bardziej emocjonalną i psychiczną – mówi Anna Gil-Gumowska. – To jest bardzo trudne, czasami ludzie mówią „mam już dość, chciałbym odkręcić głowę i już nie czuć”. Ale w tej nowej relacji zostaje nam pamięć, wspomnienia, zostaje miłość na innym poziomie. Kiedy to przepracujemy, możemy iść dalej w naszym życiu niosąc tę osobę w sercu – tłumaczy psycholog.

Reklama

Dodaje, że z żałoba jest trochę tak, jakbyśmy wylądowali na obcej planecie bez instrukcji obsługi, jak sobie poradzić. Naszym zadaniem jest przeżyć i odkrywać te sposoby, sprawdzać, testować, co nam służy, co jest nam potrzebne i z tego korzystać.

Czy brać dziecko na pogrzeb?

Oboje zauważają, że temat śmierci, cierpienia, stał się tematem tabu w dzisiejszym świecie, a my mamy problem z „obsługą” własnych emocji w takich sytuacjach kryzysowych. – Jako społeczeństwo spychamy tematy chorowania, odchodzenia, śmierci, nie rozmawiamy o tym ze sobą. Boimy się tych tematów, a co dopiero emocji z nimi związanych. A jeśli te emocje mają przeżywać dzieci, to już w ogóle dramat. Pytanie o to, czy brać dziecko na pogrzeb, jest bardzo częste. Ja wtedy odpowiadam, czy analogicznie zastanawiamy się, czy wypada wziąć dziecko na wesele. Wtedy zazwyczaj widzę wielkie zdziwienie w oczach, ale i jedno i drugie jest istotnym wydarzeniem w życiu rodziny, bardzo emocjonalnym. Czym się różni? Charakterem emocji, których doświadczamy. Kiedy są przyjemne, radosne, to chętnie bierzemy dzieci, ale jak są trudne, bolesne, to najlepiej dzieci „schować”, odizolować. Tylko że dzieci, które nie uczestniczą w bolesnych momentach życia rodziny, którym się nie wyjaśnia, które się odsuwa, kolokwialnie mówiąc nie dostają instrukcji obsługi, jak sobie w przyszłości z takimi trudnymi momentami radzić. A ból, kryzys i tak je w przyszłości dotknie, bo strata, śmierć jest wpisana w życie każdego człowieka. Kiedyś staną się dorosłymi, którzy w obliczu straty nie będą wiedzieć, jak mają ją dźwignąć, nie będą też potrafili tego pokazać młodszemu pokoleniu – przestrzega Anna Gil-Gumowska.

Płacz to nie krwotok, nie należy go tamować

Jak pomóc osobie w żałobie? – Po pierwsze możemy pytać „Czego potrzebujesz? Co mogę dla ciebie zrobić? Czy chcesz porozmawiać?” Niezwykle ważne jest, żeby raczej pytać, a nie dawać gotowe rozwiązania. Takie wydawałoby się „dobre” rady – „Dasz sobie radę”, „Wszystko się ułoży” – zamiast pomagać mogą być bardzo trudnym doświadczeniem dla osoby, która jest w żałobie – tłumaczy dr Szmyd. – Powstrzymujmy się od ocen typu: „Już minęły trzy miesiące, powinnaś się wziąć w garść”. Proszę mi wierzyć, przez 15 lat pracy ja nie widziałam nikogo, kto od powiedzenia „weź się w garść”, w garść by się wziął. To tak nie działa. Potrzebna jest raczej nasza gotowość do zapytania, do wysłuchania. Potrzebna jest nasza obecność. A tym, co możemy powiedzieć, kiedy brakuje nam słów, jest po prostu: „Ja nie wiem, co powiedzieć ci w obliczu twojej straty. Brak mi słów”. Można wtedy pomilczeć, można pobyć razem, można przytulić, popłakać wspólnie albo być ramieniem, gdzie ten drugi może się wypłakać – podpowiada Anna Gil-Gumowska. Rodzice w żałobie często jej mówią, że jest im ciężko, bo nikt w rodzinie nie wspomina nawet imienia dziecka, nie rozmawia z nimi o dziecku: – Okazuje się, że bliscy boją się ten temat poruszyć w obawie o to, że uruchomią fale emocji, wspomnień. A tak naprawdę te emocje muszą się przetoczyć. Pani prof. Krystyna de Walden-Gałuszko zawsze mówiła, że płacz to nie krwotok i nie należy go tamować. Te łzy muszą wypłyną, okres żałoby jest właśnie po to, żeby stratę opłakiwać i przeżywać na właściwy dla nas sposób.

Podziel się:

Oceń:

2025-03-11 16:06

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Wrocław: bp Józef Pazdur kończy dziś 90 lat

Bp Józef Pazdur

Tomasz Lewandowski

Bp Józef Pazdur

Ci, którzy przed laty korzystali z jego posługi zwracają się do niego "Ojcze biskupie", podkreślając niezwykłą dobroć i pokorę hierarchy. Dziś biskup pomocniczy - senior archidiecezji wrocławskiej kończy 90 lat.

Więcej ...

Święcenia diakonatu w Świebodzinie

2026-05-23 14:59
Nasza diecezja ma nowego diakona. Jest nim Jan Siemaszko

Karolina Krasowska

Nasza diecezja ma nowego diakona. Jest nim Jan Siemaszko

Bp Adrian Put udzielił święceń diakonatu Janowi Siemaszce, alumnowi Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Uroczystość odbyła się 23 maja podczas Mszy św. w kościele pw. NMP Królowej Polski w Świebodzinie.

Więcej ...

Hiszpania: wielkie oczekiwania przed wizytą Leona XIV

2026-05-23 19:59

Vatican Media

Arcybiskup Madrytu, kardynał José Cobo Cano stwierdził, że zbliżająca się wizyta papieża Leona XIV w Hiszpanii wzbudziła wielkie oczekiwania oraz że głównym wyzwaniem będą nie tylko kwestie organizacyjne, lecz także duszpasterskie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Służby wkroczyły do domu prezydenta Nawrockiego!...

Wiadomości

Służby wkroczyły do domu prezydenta Nawrockiego!...

Profanacja na Podkarpaciu. Pijany mężczyzna przypalał...

Kościół

Profanacja na Podkarpaciu. Pijany mężczyzna przypalał...

Nowenna do Ducha Świętego

Wiara

Nowenna do Ducha Świętego

Kard. Ryś ustanowił nową radę kapłańską. Jakie są...

Kościół

Kard. Ryś ustanowił nową radę kapłańską. Jakie są...

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o...

Wiadomości

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o...

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu...

Wiadomości

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu...

Oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

Niedziela Małopolska

Oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowenna do św. Rity

Wiara

Nowenna do św. Rity