Reklama

W wolnej chwili

Językoznawca radzi

Felieton proteinowy

Adobe Stock/Studio Graficzne "Niedzieli"

Ilekroć jestem na zakupach, mojej uwadze co rusz polecają się produkty, które jeszcze jakiś czas temu miały specjalne przeznaczenie żywieniowe, a dziś są dostępne dla każdego. Czyżby kolejna moda? A może naturalna kolej rzeczy?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O modzie piszę nie bez przyczyny. Na przestrzeni ostatnich lat, a może paru dekad, można wskazać kolejne fale fascynacji. Stary jak świat jest chociażby wegetarianizm, czyli sposób żywienia, który wyłącza mięso, a czasem także ryby i owoce morza. Wywodzi się on z Indii (II wiek przed Chr.!), dość wcześnie rozgościł się też w Europie. Chociaż był praktykowany od zawsze, to jednak dopiero na początku XX wieku zaczęto upowszechniać ten styl odżywiania.

Z biegiem czasu pojawiły się różne odmiany, nie zawsze uważane za faktycznie wegetariańskie. Przyznam, że sama dieta nie pociąga mnie tak bardzo jak nazwy, które za sprawą egzotycznych cząstek słowotwórczych brzmią jak tajemne zaklęcia. Mamy fleksitarianizm (lub semiwegetarianizm), frutarianizm, ichtiwegetarianizm (inaczej peskatarianizm), liquidarianizm, owowegetarianizm, a także laktoowowegetarianizm (inaczej laktarianizm), pollowegetarianizm, sprautarianizm, wreszcie weganizm i witarianizm...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wydaje się, że z tego barwnego korowodu realnie obecny jest u nas weganizm, wykluczający z jadłospisu wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego, a więc także jaja, mleko, nabiał czy miód. Muszę jednak przyznać, że osobiście nie spotkałam nigdy przedstawiciela tej odmiany, podobnie jak żadnego ichti-, owo- czy sprauta-.

Reklama

Wielu natomiast mam w swoim otoczeniu... no właśnie: wegetarian czy wegetarianów? Ze studiów pamiętam dobrze odmianę wegetarianów, jedyną notowaną w słowniku. Obecnie mam wrażenie, że częściej w użyciu jest forma krótsza, bezkońcówkowa: wegetarian (a także wegan zamiast weganów – w słowniku sprzed 20 lat słowo jeszcze nieobecne). Współcześnie obie formy są poprawne. Co ciekawe, tradycyjna odmiana z -ów jest dziś uznawana za rzadszą.

Wyraz wegetarianizm przywędrował do nas z angielskiego, ale za pośrednictwem niemieckim (niem. Vegetarianer od ang. vegetarian, por. fr. végétal ‘roślinny’). Jest dziś słowem uniwersalnym, międzynarodowym. Za sprawą tej właściwości zapewne wyparł rodzime określenia jarstwo, jarski i jarosz, spokrewnione z wyrazem jarzyna. Przepisy jarskie, czyli bezmięsne, można było niegdyś znaleźć w wielu książkach kucharskich.

Współcześnie zawrotną karierę robią przymiotniki: wegetariański i wegański. Bywa, że dietę wegetariańską wybiera dziś ponad połowa uczestników konferencji czy innych wydarzeń, które zdarza mi się organizować. Są to określenia, które często znajduję na opakowaniach produktów, i to nie tylko spożywczych. Modne i pożądane jest, aby vege (vegan friendly) były szampon, pasta do zębów, a nawet elementy garderoby.

Idea stojąca za tymi określeniami jest skądinąd szczytna – chodzi o to, że produkty tego rodzaju nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego. Stąd blisko do deklaracji, że w procesie produkcji nie ucierpiały zwierzęta. Dla wielu osób dzisiaj jest to informacja rozstrzygająca o decyzjach zakupowych. Słowa vege i vegan funkcjonują jako hasło rozpoznawcze – coś, co pozwala w łatwy sposób zidentyfikować się z pewną grupą społeczną czy konkretnymi poglądami.

Reklama

Podobną funkcję – mam wrażenie – pełnią określenia bio i eko (ekologiczny), a także organic (organiczny). Dodanie tej cząstki do nazwy produktu sprawia, że zyskuje on w oczach konsumentów wyższy standard, specjalne właściwości. W dzisiejszych czasach za tymi etykietkami stoją nie tylko naturalne warunki uprawy (żywność „od chłopa”), ale w dodatku specjalna certyfikacja. Nie każdy produkt naturalny może być legalnie bio, eko i organic.

Nie ma w tym nic zdrożnego, o ile nasza chęć do prowadzenia zdrowego trybu życia nie przyjmuje jakichś chorobliwych, przesadzonych form i nie przesłania innych spraw. Przyznam, że sama czuję dzisiaj lekki przesyt ofertą żywności proteinowej. Mam wrażenie, że to kolejny taki „magiczny” przymiotnik.

Mianem protein dawniej określano białka proste. Dziś proteinowy, zapożyczony z języka angielskiego, oznacza ponadstandardową obecność białka w produkcie (por. wysokobiałkowy). Kiedyś takie produkty były przeznaczone dla sportowców i osób aktywnych fizycznie. Skoro jednak dziś wszyscy uprawiamy sport i dbamy o sylwetkę, rynek podsuwa nam stosowne rozwiązania żywieniowe. Obok proteinowych batonów, jogurtów i chleba widziałam już także chociażby proteinową kawę.

Co będzie następne? Coraz modniejsza staje się żywność z dodatkiem suszonych owadów, takich jak świerszcze czy mączniki. Piszę to zdecydowanie bez przyjemności, dlatego powstrzymam się na razie od komentarzy.

W kontekście zbliżających się świąt życzmy sobie może zdrowego... rozsądku: to zdecydowanie nie proteiny będą w nich najważniejsze. I Bogu niech będą dzięki.

językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

Podziel się:

Oceń:

2025-04-08 15:22

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

W masełkowym odcieniu

Adobe Stock/Studio Graficzne "Niedzieli"

Przeczytałam ostatnio, że najgorętszym kolorem sezonu jest masełkowy. Kiedy sprawdziłam, o co chodzi, poczułam się tyleż usatysfakcjonowana, ile zaintrygowana.

Więcej ...

W śląskiej wspólnocie – 81. Piesza Rybnicka Pielgrzymka i 23. Piesza Pielgrzymka Archidiecezji Katowickiej

2026-08-01 19:34

BP Jasnej Góry

- Nic więcej człowiekowi do szczęścia nie potrzeba niż słowo Boże i drugi człowiek, z którym można spędzić czas - mówili pątnicy z 81. Pieszej Rybnickiej Pielgrzymki oraz 23. Pieszej Pielgrzymki Archidiecezji Katowickiej. Łącznie na Jasnej Górze zebrało się 1500 pielgrzymów. Szli pod hasłem „Pokój i dobro” w roku św. Franciszka z Asyżu. Modlili się w intencji pokoju, rodzin oraz o nowe powołania. Na zakończenie, do sanktuarium wszedł z pątnikami abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki.

Więcej ...

Bp Adrian Put: Pielgrzymka to dobry czas, aby ustawić sobie właściwe wybory i właściwe inwestycje

2026-08-02 10:20
Ponad 300 osób dziś rano wyruszyło do Częstochowy po Mszy św. w zielonogórskiej konkatedrze. Przez pierwsze kilometry na trasie pielgrzymom towarzyszył bp Adrian Put

Karolina Krasowska

Ponad 300 osób dziś rano wyruszyło do Częstochowy po Mszy św. w zielonogórskiej konkatedrze. Przez pierwsze kilometry na trasie pielgrzymom towarzyszył bp Adrian Put

Pielgrzymi z Zielonej Góry w drodze na Jasną Górę. Ponad 300 osób dziś rano wyruszyło do Częstochowy po Mszy św. w zielonogórskiej konkatedrze. Przez pierwsze kilometry na trasie pielgrzymom towarzyszył bp Adrian Put, który najpierw skierował do nich ważne przesłanie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jest nowy Kustosz Jasnej Góry. Zastąpi na tym stanowisku...

Jasna Góra

Jest nowy Kustosz Jasnej Góry. Zastąpi na tym stanowisku...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Odpust Porcjunkuli

Święta i uroczystości

Odpust Porcjunkuli

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a

Wiara

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Niedziela Świdnicka

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów  w...

Kościół

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów w...