Reklama

Niedziela w Warszawie

Komitet na Piwnej

Ks. Jan Sikorski, który miesiąc temu obchodził 90. rocznicę urodzin, 41 lat temu pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia spędził z uwięzionymi opozycjonistami na Białołęce

Archiwum www.archwaa.pl

Ks. Jan Sikorski, który miesiąc temu obchodził 90. rocznicę urodzin, 41 lat temu pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia spędził z uwięzionymi opozycjonistami na Białołęce

Siedzibą prymasowskiego komitetu niosącego pomoc uwięzionym w stanie wojennym były warszawski klasztor i kościół św. Marcina przy ul. Piwnej. Stąd nazwa, która została na zawsze: Komitet na Piwnej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy w mroźny poranek 13 grudnia 1981 r. Władysław Rodowicz, działacz warszawskiego KIK, szedł z żoną do kościoła, od sąsiada odgarniającego śnieg dowiedział się o ogłoszeniu stanu wojennego. W pierwszej chwili nie zrozumiał, co to znaczy. Zrozumiał, gdy jego synowie przynieśli wieści o serii aresztowań. A gdy dowiedział się o konieczności dostarczenia internowanym ciepłych ubrań, aktywnie włączył się do zbiórki.

Z prośbą o zgodę na przechowanie zebranych paczek i pieniędzy zwrócono się do Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. To chwilowe schronienie u sióstr związało klasztor i kościół św. Marcina z pomocą dla uwięzionych na 5 lat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pierwsze pomysły

Władysław Rodowicz, jeden z aktywniejszych działaczy komitetu, za początek jego działalności uznaje spontaniczną akcję podjętą parę godzin po ogłoszeniu stanu wojennego przez rodziny i kolegów internowanych. Rano 13 grudnia w kościele św. Anny, gdzie działały duszpasterstwa akademickie i środowisk twórczych, rozpoczęto od sporządzenia pierwszych list uwięzionych. Wtedy padły pierwsze pomysły, co robić i jak pomóc.

Reklama

Dzień później grupa pracowników PAN spontanicznie zorganizowała pomoc więzionym i zwróciła się do prymasa Józefa Glempa o podjęcie przez Kościół akcji pomocy z udziałem świeckich. Ks. Józef Maj, ówczesny duszpasterz akademicki, zaproponował utworzenie Komitetu Pomocy. Tak też się stało, a ks. Maj został jego sekretarzem.

Paczki do Jaworza

Dekret powołujący Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom, wskazujący jego szefa warszawskiego biskupa pomocniczego Władysława Miziołka, wydano 17 grudnia. Mniej więcej w tym samym czasie, do ośrodka internowanych w Jaworzu, gdzie przetrzymywano twórców, m.in. Ankę Kowalską, Halinę Mikołajską, Macieja Rayzachera, Janusza Szpotańskiego, Wiktora Woroszylskiego i Romana Zimanda, dzięki staraniom prezesa zawieszonego ZLP Jana Józefa Szczepańskiego, przekazano pierwsze paczki z jedzeniem, ubraniami i środkami czystości zebranymi wśród ludzi.

Wkrótce potem, na początku stycznia 1982 r. bp. Miziołek, przewodniczący komitetu, który znalazł siedzibę przy ul. Piwnej – w rozesłanym do parafii liście informującym o powołaniu poszczególnych jego sekcji, wskazał na kierunki działalności: docieranie do internowanych z posługą duszpasterską, dostarczanie paczek z odzieżą i żywnością, doraźna pomoc rodzinom i pomoc prawną. Zalecił organizowanie w parafiach pomocy dla rodzin w potrzebie.

Cząstka Dobrego

Związana z komitetem mec. Zofia Dubois wspominała, że pierwsze wrażenia po przekroczeniu furty klasztoru Sióstr Franciszkanek były wstrząsające: przelewający się tłum ludzi, pytania, informacje, wiadomości, plotki, bieganina, a wszystko w cudownej atmosferze prawdy, wspólnoty i solidarności.

Reklama

– Wiedziałam, że tu już zostanę, nawet, gdybym nie była potrzebna, gdyby mnie tu nie chciano, bo tu jest konieczność, pomoc i opór przeciwko temu, co się stało – wspominała Dubois. – Ale na szczęście byłam potrzebna i dla mnie znalazła się praca – tak, jak dla wielu moich przyjaciół, którzy tam znaleźli się jeszcze wcześniej niż ja – i od razu poczułam się cząstką czegoś Dobrego.

Obserwowała twarze wchodzących do nich ludzi. Jedni wchodzili nieśmiało, rozglądając się i szukając pomocy, inni wchodzili, by tę pomoc przynosić, oddając swoje pieniądze, taszcząc dary, ofiarując wolne mieszkania i swój czas. To było piękne i wzruszające.

Sztuka przełamywania

Sekcja wyjazdów miała docierać z pomocą do osób więzionych w 50 stworzonych w stanie wojennym obozów. Pierwsze paczki były adresowane imiennie, według niepełnych, stworzonych spontanicznie list internowanych. Z czasem zastąpiono je anonimowymi, odpowiadającymi liczbie internowanych.

Nieocenioną szefową wyjazdów do odległych „internatów” była, według Władysława Rodowicza, aktorka Maja Komorowska. Wyjazdy nie ograniczały się przecież tylko do dostarczania paczek, sztuką było przełamanie niechęci szefów więzień, o zgodę na widzenie i rozmowy z internowanymi nie było łatwo. Ten mur niechęci, silny opór administracji obozów szczególnie przy pierwszych transportach Maja Komorowska kruszyła z właściwą sobie energią i ekspresją.

Jak w filmie

Reklama

Mimo zgody na działalność komitetu, komunistyczne władze starały się ją ograniczać, np. przez zastraszanie jego członków. Inwigilowano ich. W czasie procesu zabójców ks. Jerzego Popiełuszki, na początku 1985 r. Rodowicz rozpoznał Waldemara Chmielewskiego, z którym rozmawiał na Piwnej. Zapamiętał, że esbek jeszcze wtedy nie jąkał się, jak na sali sądowej. Rodowicz zapamiętał też herszta zabójców z SB Grzegorza Piotrowskiego.

Gdy 3 maja 1983 r. nieumundurowani funkcjonariusze oddziałów specjalnych MSW napadli na pomieszczenia komitetu, demolując go, niszcząc trudno dostępne zagraniczne leki, akcja, jak wspominał Mikołaj Wolski, wolontariusz, przebiegała jak w filmie.

– Pierwsza na drodze bojówki była nasza „apteka”. Niszcząc i rozwalając kartony z lekami, szturmowali dalej, wyraźnie koncentrując się na ściganiu młodych mężczyzn – wspominał Wolski. – Zranili w rękę starającą się ich powstrzymać Barbarę Sadowską (matkę zamordowanego tydzień później Grzegorza Przemyka – przyp. WD) – mówił. Sześciu działaczy z Piwnej uprowadzono, wywieziono poza Warszawę, pobito i grożono śmiercią.

Co ich czeka

Jeszcze 21 grudnia 1981 r. prymas Polski skierował pismo do władz o umożliwienie zorganizowania posługi duszpasterskiej w okresie świąt w miejscach internowania, na którą wyrażono zgodę. Stałą posługę duszpasterską pełniło w nich ponad 40 księży.

Ks. Bronisław Dembowski, ówczesny rektor kościoła św. Marcina, wiceprzewodniczący komitetu, późniejszy biskup, wspominał Wigilię u prymasa Glempa, gdy wszedł spóźniony bp Miziołek i powiedział, że jest pozwolenie na odwiedzania internowanych.

– Pierwszy dzień Bożego Narodzenia spędziłem razem z ks. Janem Sikorskim w Białołęce. Było tam ok. 300 internowanych – wspominał bp Dembowski. – Ogromna większość wyspowiadała się, nie wiedzieli, co ich czeka, jak się skończy to internowanie. To musimy dobrze pamiętać, że nikt nie wiedział, jak to będzie.

Po opuszczeniu przez ostatnich internowanych ośrodka w Darłówku, w końcu 1982 r., działalność komitetu zaczęła zmieniać charakter, we wrześniu 1983 r. przekształcił się w Prymasowski Komitet Charytatywno-Społeczny. Pod nową nazwą kontynuował działalność przy Piwnej jeszcze 3 lata, gdy ostatni więzień stanu wojennego wyszedł na wolność.

Wykorzystano m.in. książkę Władysława Rodowicza Komitet na Piwnej.

Podziel się:

Oceń:

2025-12-09 11:50

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Dla wspólnego dobra

Od lewej: ks. dr hab. Przemysław Artemiuk, dr Michał Poniatowski, dr Ewa Czaczkowska, ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Od lewej: ks. dr hab. Przemysław Artemiuk, dr Michał Poniatowski, dr Ewa Czaczkowska, ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz

O tym, czy państwo może obyć się bez Kościoła i jak wyglądały relacje państwo-Kościół w czasach bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, dyskutowano podczas trzeciej Debaty Fakultetów na UKSW.

Więcej ...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Więcej ...

Pielgrzymka wiernych i duchowieństwa archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej

2026-09-25 20:21

BPJG

Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej rozpocznie dziś pielgrzymkę wiernych i duchowieństwa archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Pielgrzymi prosić będą szczególnie w intencji nowych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych. Zawierzą archidiecezję i Ojczyznę Królowej Polski.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Wiadomości

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...