Reklama

Niedziela w Warszawie

Raz na 500 lat

Kaplica Baryczków z Cudownym Krucyfiksem znajduje się w lewej nawie archikatedry św. Jan Chrzciciela na Starym Mieście

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Kaplica Baryczków z Cudownym Krucyfiksem znajduje się w lewej nawie archikatedry św. Jan Chrzciciela na Starym Mieście

Ważne jubileusze to nie tylko okazja do podniosłych celebracji. W Kościele uroczystości planowane są często na cały rok przypadającego jubileuszu. I tak też było z 500-leciem Krzyża Baryczków w archikatedrze warszawskiej. Dziś pytamy, co zostanie w nas z tego doświadczenia?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każda rocznica inspiruje do większej aktywności, konkretnego zaangażowania – wokół jubilata czy wydarzenia, które wspominamy. Ale stając w lewej nawie warszawskiej archikatedry, wiemy, że nie chodzi o czysty aktywizm, ale o odpowiedź na najważniejsze duchowe wezwania.

– Chodzi o to, żeby pomyśleć o tym, co najważniejsze, o miejscu Pana Boga w swoim życiu. Dlatego tę rocznicę 500-lecia odkrywam jako piękny Boży dar – mówi ks. Bogdan Bartołd, proboszcz parafii archikatedralnej św. Jana Chrzciciela.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wielkie poruszenie

Aby w roku jubileuszu pomodlić się przy Cudownym Panu Jezusie, wielu przybywało do archikatedry nawet spoza granic kraju. Każdego 14. dnia miesiąca, począwszy od kwietnia do grudnia, odbywała się konferencja poświęcona Krzyżowi w jego szerokim rozumieniu. Wypowiadali się bibliści, muzycy, czy teologowie pastoralni, którzy mówili o obecności Krzyża w naszych życiu. Po konferencji sprawowana była Eucharystia a następnie modlitwa nowenny jubileuszowej, zakończona ucałowaniem relikwii Krzyża Świętego. Kult Krzyża Baryczków mocno ożywił się i wzmocnił.

– Nie pamiętam nawet, ile tysięcy obrazków z Cudownym Panem Jezusem wydaliśmy. Te nasze comiesięczne spotkania poruszyły całą archidiecezję warszawską! Przyjeżdżały określone dekanaty, wspólnoty modlitewne. To była także dla nich szansa na ożywienie duchowe i duszpasterskie – podkreśla nasz rozmówca.

Reklama

Rok jubileuszowy był czasem błogosławionym, kiedy rzeczywiście Pan Jezus czynił cuda! – Żeby wspomnieć choćby, ile osób przystępowało tutaj do spowiedzi, nieraz po wielu latach – opowiada proboszcz i podkreśla. – To jest moc Boża, moc tego Krzyża, który w tak niezwykły sposób został ocalony w czasie Powstania Warszawskiego.

Ks. Bartołd jest przekonany, że to nie był przypadek, że to wszystko było w Bożych planach. Że Krzyż, który dziś przez wielu uznawany jest za najcenniejszą relikwię Warszawy, został ocalony i nam ofiarowany po to, żebyśmy pamiętali o Chrystusie, który za nas oddał swoje życie.

Zwieńczeniem obchodów jubileuszowych była uroczysta Msza św. pod przewodnictwem abp. Adriana Galbasa 14 grudnia ub.r. W uroczystości uczestniczyła także Barbara Gancarczyk-Piotrowska, która w czasie walk o Stare Miasto 16 sierpnia 1944 r. razem z ks. Wacławem Karłowiczem i Teresą Potulicką-Łatyńską wyniosła Krzyż Baryczków z płonącej archikatedry. W homilii metropolita zachęcał do jak najczęstszego nawiedzania cudownego Krzyża i kontemplacji Krzyża, która obok lektury Słowa Bożego jest szkołą radości.

– Napełniajmy się Jego spokojem. Spokojem Ukrzyżowanego Pana, wsysajmy w siebie piękno Jego oblicza. Napełniajmy się prawdziwą, czyli Bożą radością – powiedział abp. Galbas.

Jak podkreśla proboszcz archikatedry, wraz z końcem obchodów jubileuszowych nie kończy się modlitwa przy Cudownym Panu Jezusie.

Reklama

– W dni powszednie Msza św. jest sprawowana w kaplicy Baryczków. A w Wielkim Poście Drogę Krzyżową kończymy w kaplicy modlitwą do Cudownego Pana Jezusa. Także w naszych homiliach będziemy nawiązywać do tej niezwykłej miłości Boga do człowieka. Bo ta niezwykła miłość zaprowadziła Jego umiłowanego Syna na krzyż. To jak możemy zapomnieć? Czym mamy się chlubić, jeśli nie krzyżem Pana Jezusa – zaznacza duszpasterz.

A najważniejsze jest to, że wierni wciąż przybywają tu na modlitwę. Bo choć jest to figura, to jednak niezwykła, gdyż ukazująca wyjątkową perspektywę.

– Cudowny Pan Jezus przypomina o wybraniu każdego z nas. A gdy ktoś przychodzi tu ze swoimi wątpliwościami, z pytaniami, czy Pan mnie nie opuścił, czy to co czynię jest zgodne z wolą Bożą, to wtedy mówię: Zawsze możesz tutaj przyjść, tutaj uklęknąć i wszystko powiedzieć Chrystusowi, który za Ciebie oddał życie – mówi ks. Bartołd.

Warszawo, to twoje centrum!

Na świecie są rozmaite góry, rozmaite szczyty, które ludzie zdobywają. A góra, na której ukrzyżowano Jezusa, to tylko niewielkie wzgórze obok jednej z bram Jerozolimy.

– Ale właśnie to niewielkie wzgórze stało się największym szczytem w duchowym i religijnym tego słowa znaczeniu – mówił ks. prof. Waldemar Chrostowski, biblista, podczas konferencji w święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

Reklama

Prawda o zbawczym sensie męki i śmierci Chrystusa była i jest trudna do przyjęcia. Krzyż od początku wywoływał sprzeciw, niechęć, spór. Świadczą o tym choćby liczne podziały i przejawy zwątpienia we współczesnym świecie. Ale życie według wymagań krzyża jest możliwe. Bo, jak podkreślał biblista, w centrum Słowa Bożego jest męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Choć jest on „zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, (...) mocą Bożą i mądrością Bożą” (zob. 1 Kor 1, 23-24 – przyp. MZ). Z pewnością nie przez przypadek Bóg umieścił ten wielki znak zbawienia, w samym centrum stolicy.

– Kiedy patrzymy na krzyż, to on wyzwala coś, co jest specyficznie chrześcijańskie. Czego nie mają wyznawcy judaizmu, islamu, i nie mają wszyscy ci, którzy chrześcijanami nie są. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi, ale nie tylko przewodzi, ale ją wydoskonala – akcentował prelegent. – I Krzyż Baryczków nas do tego przysposabia, bo pokazuje nam cały realizm męki i śmierci Jezusa Chrystusa. On rzeczywiście umarł dla nas i dla naszego zbawienia, przyjmując to, co w naszym ludzkim losie najtrudniejsze. Krzyż to jest uniżenie, to jest pokora, cierpienie, ale to jest również wywyższenie, ale również narzędzie i zapowiedź przyszłej chwały – zaznaczył ks. prof. Chrostowski.

Nie możemy zapomnieć!

Z Krzyżem Baryczków łączy go bardzo wiele i od wielu lat. A to przez znajomość i lata współpracy Andrzeja Melaka, naszego rozmówcy, ze śp. ks. Wacławem Karłowiczem, jednego ze 150 kapelanów powstania warszawskiego. To jemu zawdzięczamy ocalenie krzyża z płonącej archikatedry. 8 grudnia 2025 r. minęła 18. rocznica śmierci tego warszawskiego Żołnierza Chrystusa.

Pan Andrzej poznał księdza kapelana w rodzinnej parafii św. Wacława na Gocławiu.

Reklama

– Zawsze obchodziliśmy rocznicę wybuchu powstania styczniowego i rocznicę egzekucji rządu narodowego 5 sierpnia na stokach Cytadeli przy krzyżu Traugutta. Msze św. odprawiane były w archikatedrze. A każdą Eucharystię poświęconą powstańcom warszawskim, styczniowym czy listopadowym, poprzedzała modlitwa przy Krzyżu Baryczków – wspomina rozmówca „Niedzieli”.

Od 2015 r., na ścianie domu przy ul. Długiej 7, gdzie ks. Karłowicz zorganizował szpital powstańczy, widnieje tablica z jego popiersiem. Powstała dzięki staraniom pana Andrzeja.

Andrzej Melak należy do Archikonfraterni Literackiej, która działa przy archikatedrze. Dla braci konfratrów jubileusz Krzyża Baryczków był wielkim przeżyciem i podniosłym wydarzeniem.

– Wspominam zdjęcia zburzonej Warszawy, na których uwieczniono figurę Chrystusa na krzyżu, wracającego triumfalnie do archikatedry. My za lekko traktujemy te wydarzenia, które tak znacząco wypływały i wpływają na to, co dzieje się w Warszawie w sferze wiary i pamięci – zaznacza na koniec konfrater.

Podziel się:

Oceń:

2025-12-30 11:57

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: „Nie piję, bo kocham” - na placu Piłsudskiego trwa piknik edukacyjny

Wzasiegu.pl

Na placu Piłsudskiego w Warszawie trwa piknik edukacyjny „Świadek Wolności”, który oficjalnie inauguruje ogólnopolską kampanię społeczną: „Nie piję, bo kocham”. Wydarzenie towarzyszące Narodowemu Kongresowi Trzeźwości zakończy wieczorny koncert.

Więcej ...

2 września: wspomnienie bł. męczenników Jana F. Burté, A. Morela, S. Giraulta i towarzyszy

Apolinary Morel

Autorstwa Scholasate - Praca własna, commons.wikimedia.org

Apolinary Morel

Trzej męczennicy wraz z 182 innych, włączając w to kilku biskupów oraz wielu kapłanów zakonnych i diecezjalnych, zostało zamęczonych w klasztorze karmelitów w Paryżu 2 września 1792 r.

Więcej ...

Górale z Polski wręczyli Papieżowi niezwykły prezent

2026-09-02 19:58

Vatican Media

Haftowana stuła i góralski kapelusz z piórem – takie prezenty otrzymał Leon XIV od pielgrzymów z Bystrej Podhalańskiej. Koło Gospodyń Wiejskich „Bystrzanki” przyjechało do Rzymu wraz z rodzinami, przyjaciółmi i parafianami, aby w ten sposób uczcić 60-lecie swojej działalności. „Nie spodziewaliśmy się, że będziemy mogli być tak blisko Ojca Świętego” – mówią Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

Kościół

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

2 września: wspomnienie bł. męczenników Jana F. Burté,...

Święci i błogosławieni

2 września: wspomnienie bł. męczenników Jana F. Burté,...

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Kościół

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Abp Depo w Wieluniu: nie możemy się godzić na narodową...

Niedziela Częstochowska

Abp Depo w Wieluniu: nie możemy się godzić na narodową...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kościół

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...

Kościół

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...