Starożytni Grecy uważali, że charakter, zbiór cech psychicznych człowieka, prowadzi go po drodze życia i kształtuje poniekąd sens istnienia. Dzisiaj przyjmujemy greckie intuicje i wiemy, że charakter formuje się w dzieciństwie jako efekt relacji z rodzicami, z otoczeniem i staje się systemem obronnym, który pozwala funkcjonować w świecie. Może działać korzystnie i bronić człowieka przed wyzwaniami życia lub być obciążeniem dla jego osobistego powodzenia. Owa „zbroja” może go bronić przed ciosami losu, ale może też ciążyć i przeszkadzać, jeżeli w czasach dojrzewania została fatalnie wykuta. Obiegowo mówimy o kimś, kto sobie w życiu radzi, że ma charakter. O brak charakteru natomiast posądzamy człowieka, który nie potrafi się uporać ze swoimi problemami.
Na zakręcie
W uzdrowisku dla osób z zaburzeniami psychosomatycznymi spotkali się ludzie o różnych charakterach. Połączył ich życiowy kryzys; każdy z bohaterów znalazł się na zakręcie, utracił sens istnienia. Stali się ofiarami swoich charakterów czy okoliczności? Czy pancerz ochronny okazał się w rzeczywistości tekturową zabawką, którą rozdarły pierwsze życiowe niepowodzenia?
Pomóż w rozwoju naszego portalu




