Reklama

Felietony

Cena odmowy

Wiele osób mnie pyta: dlaczego jest pan taki uparty? Nie może pan trochę popuścić? Nie mogę!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W 1944 r. w Warszawie sytuacja była jasna: albo idziesz się bić, alboś nędza i dekownik. Ci najlepsi położyli swoje głowy na gruzach polskiej stolicy. Potem był jeszcze gorszy dylemat: idziesz się beznadziejnie bić z komuną albo wsiąkasz w nawieziony przez Stalina czerwony gnój. Walka od początku była przegrana, a zdrada, głód i wszy odbierały jej jakiekolwiek atrybuty wielkości i poetyckiego gestu. I znów ci najodważniejsi, najlepsi zginęli, przeżyli kanalie i tzw. szary tłum. Potem konwejery ubeckie i przesłuchania przez ludzi, którzy dopiero co wyszli ze stajni i czworaków. Dylemat ciągle ten sam: położyć głowę i ocalić swoje polskie człowieczeństwo czy przeżyć, złamać się... wydać kolegów. I znów brylanty polskości zostały rozdeptane w łajnie. Potem przyszły lata innego dylematu: służyć komunie, donosić na kolegów i za tę cenę jakoś się urządzić czy też pozostać czystym, zniszczonym, bez widoków na żadne dobre życie? Już nie kładło się głów pod topór, ot zwyczajnie było się mielonym przez szczurzą maszynkę SB przeznaczoną do przerabiania polskości na łajno. I znów najlepsi zostali odcięci od społeczeństwa, zagonieni w kozi róg, przemieleni. Została masa, która chciała się urządzić, zrobić swoje liche karierki, przetrwać. Tak hodowano tych, którzy nie wierzyli w wolną Polskę, uważali ją za wymysł wierszokletów i z agresją atakowali nielicznych, którzy przypominali o polskich obowiązkach. W opozycji była mniejszość, garstka otoczona murem niewypowiedzianej wrogości jako ci, którzy na wszystkich mogą ściągnąć coś niedobrego. Potem były kłamstwa „okrągłego stołu”, o których wtedy nie wiedzieliśmy. Wygrali czerwoni i ci, którzy się z nimi ułożyli. Trzecia RP została zbudowana na kłamstwie, a nieliczni, którzy mówili prawdę, znów byli zaganiani do kąta, wymazywani, skazywani na niebyt. Byłem tego świadkiem, ale i uczestnikiem, młodym człowiekiem, który niesiony górnolotnymi hasłami chciał zmieniać rzeczywistość. Widziałem kłamstwa, małość „wielkich autorytetów” i ciągle słyszałem: „nie teraz”, „najpierw załatwmy to, śmo, owamto”. Ciągle było nie w porę dla domagania się pełnej niepodległości dla Polski. Jako dziennikarz ścigałem esbecką mafię i tropiłem rosyjskie wpływy w Polsce. Wtedy znów – jak w PRL-u – niemal ci sami ludzie mówili mi, że jestem niebezpiecznym rozrabiaczem, że napytam wszystkim biedy... no bo z Rosją trzeba: „pomału, delikatnie i pamiętając o tym, że jest naszym wielkim sąsiadem”. Agenci SB ciągle występowali na scenach albo robili kariery gwiazd dziennikarstwa i zbierali nagrody, a mnie jakiś Milan Subotić czy inna podejrzana kreatura tłumaczyli, że tak trzeba, że inaczej się nie da. Selekcja trwała nadal.

Przyszły czasy pandemii, zacząłem rozsądnie dywagować nad sensownością rozmaitych procedur. Znów rzuciła się na mnie grupa tych samych co zawsze i ich dzieci. Stałem się „niebezpiecznym foliarzem”, „wariatem” i „szkodliwym człowiekiem, który niesie zagrożenie dla innych”. Znów trwała selekcja na tych posłusznych i tych, co jednak chcą zachować wolność i rozsądek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przyszedł czas zbrojnego najazdu Rosji na Ukrainę. I znów wszędzie rozlegał się przymus noszenia Ukraińców na rękach. Jedynie nieliczni zaczęli pytać: gdzie w tym wszystkim jest interes naszego państwa?! Wtedy usłyszałem, że jestem „ruską onucą”, „pomiotem Putina”. Tylko dlatego, że uparcie chcę wolnego państwa polskiego i władz, które działają na jego rzecz. Wiele osób mnie pyta: dlaczego jest pan taki uparty? Nie może pan trochę popuścić? Nie mogę! Bo w moim pokoleniu za marzenia i moralność płaciło się jedynie karierą. Nikt nie przystawiał mi pistoletu do głowy, nikt nie wyrywał mi paznokci, co najwyżej dostałem milicyjną pałą po plecach lub posiedziałem sobie w areszcie. Moja cena odmowy przez całe życie nie ważyła tyle, ile podejmowana w sekundę decyzja pokolenie i dwa pokolenia wcześniej. Wiem, że oni teraz patrzą, i jest mi wstyd dylematów, które dziś przeżywamy. Nie opowiem się za Polską, bo spotka mnie ostracyzm środowiska? Bo wyleje się na mnie hejt w internecie? Naprawdę to są współczesne dylematy?

Najbardziej śmiać mi się chce z tych, którzy o swojej katolickości mówią półgębkiem, aby nikt przypadkiem nie usłyszał, bo może się to nie spodobać w środowisku. Komu wy łaskę robicie? Panu Bogu?!

Podziel się:

Oceń:

2026-01-05 15:51

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Żyć wielokrotnie

Nic tak nie angażuje naszych wszystkich zdolności poznawania jak skorelowana z własną wyobraźnią i wrażliwością lektura.

Więcej ...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Gdy głodują sumienia. Spór o szkołę jest sporem o Polskę

2026-09-19 13:41
Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Wiadomości

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Kościół

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Wiara

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...

Kościół

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...