Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza. W takim stawianiu sprawy kryją się jednak dwa przekłamania. Po pierwsze, chodzi nie o pogląd Kościoła, lecz o stanowisko Chrystusa i Pisma Świętego. Kościół nie ma tu wiele do dodania, może coś ewentualnie sprecyzować, nie powinien jednak z tych zasad niczego ujmować.
Po drugie, w centrum uwagi powinno stać dobro, które zakazy te mają chronić. Przykazania nie służą samemu karceniu grzechów – służą obronie tego, co dobre i słuszne. Powyższe zakazy zabezpieczają miłość i małżeństwo.
Małżeństwo jest wolą Boga
Na samym początku Pisma Świętego dowiadujemy się, że więź małżeńska pochodzi z ustanowienia Bożego. „Mężczyzną i kobietą stworzył ich” – mówi o pierwszych ludziach Księga Rodzaju i dodaje: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (1, 27-28). Potem nazywa ich słowami „mężczyzna i jego żona” (por. 2, 24-25). A to, co dotyczy pierwszych ludzi, dotyczy wszystkich. Oznacza to, że życie w małżeństwie jest naturalną cechą człowieka, niezależnie od znajomości Boga i przykazań. Warunkiem jest, żeby było to faktycznie małżeństwo, a nie inny związek. Powinno ono być, według Biblii, płodne, wierne i trwałe. Kościół to podkreśla, a małżeństwa zawierane z odrzuceniem tych warunków uznaje za nieważne, podobnie jak małżeństwa zawarte pod przymusem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




